LBnDrabble nr 33 _ poza ramami sprawiedliwości

Chciałem być tam, gdzie nie byłem. W miejscu zamordowania prostytutki. Zostałem jej dłużnikiem za miłość.

Dla służb była nie kobietą. W aktach zapisano samobójstwo.

Po nieznanym szukałem śladów zbrodni. Chaos wnętrza podkreślał pusty portret w ramie ze złotych liści. Po ożyciu błyskiem flesza zakrzyczał już nie sobą, rozrywając ciszę na strzępy. Ciało było kartą przetargową pomiędzy teczkami a stróżami prawa. Jak korniki kruszyli jego piękno.

Korzystający z usług odstawili jej życie na półkę. Wyszli z portretu późną jesienią.

Trzymałem w dłoniach „Lolitę”, skandaliczne dzieło obryzgane krwią denatki.

Zakreślone wersy mówiły…

 

„Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz”.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (21)

  • kikimora ponad rok temu
    Wow! Nabokov byłby z Ciebie dumny.
  • Pasja ponad rok temu
    Dziękuję za słowa i za Nabokova.
    Pozdrawiam
  • Bajkopisarz ponad rok temu
    Drabelek, więc komentarz będzie o pierwszym, najszybszym skojarzeniu, bez roztrząsania.
    Ten ostatni cytat dość jasno mi sugeruje, że żadnego samobójstwa nie było, to stróże prawa je sobie wyobrazili i wpisali w akta, nie trudząc się zbytnio dochodzeniem, który z nich dokonał zbrodni. Tak, dokładnie - który z nich…
    Takie było moje pierwsze wrażenie, w kryminałach zawsze podkreślają, że to pierwsze jest najważniejsze.
    Bardzo dobre. Inne interpretacje też by się znalazły, ale jak wspomniałem - bez roztrząsania.
  • Pasja ponad rok temu
    Witaj Bajko!
    W pewnym stopniu masz rację w tej sprawie. Dlatego Lolita jest kanwą dla tekstu.
    "Inne interpretacje też by się znalazły"... świetna pętelka na zahaczenie się w tekście.
    Pozdrawiam i dziękuję.
  • cos_ci_opowiem ponad rok temu
    Mnie to się układa w inną całość: prostytutka została zamordowana przed konsumpcją.
  • Dekaos Dondi ponad rok temu
    Pasjo↔Ostatnie zdanie, to jak prośba o miłość, do której każdy człowiek ma prawo.
    Tylko co z tego, skoro bywa jak bywa.
    Zdanie od: "Po nieznanym.. do... piękno"→szczególnie.
    Pogarda wobec kogokolwiek,
    to coś bardzo złego→takowe świadectwo o samym sobie.
    Tak to jakoś odebrałem na swój sposób:)↔Pozdrawiam:)↔%
  • Pasja ponad rok temu
    Dzięki za ciekawy komentarz i wyłuszczony wers.
    Serdecznie pozdrawiam
  • Bożena Joanna ponad rok temu
    Potrafisz wstrząsnąć emocjami, śledztwo w sprawie prostytutki praktycznie nie ma miejsca, o kobiety tej profesji nikt się nie troszczy, ale klientów widać jej nie brakowało. Łatwo potępiać, ale z jej usług korzystała płeć przeciwna, oni są poza zasięgiem.
  • Pasja ponad rok temu
    Wykluczeni ze społeczeństwa często posiadają człowieczeństwo jak inni. Dlatego nie wolno iść po ścieżkach autorytetów, tylko patrzeć normalnie.

    Dziękuję i pozdrawiam
  • LBnDrabble ponad rok temu
    Witamy w Bitwie i życzymy dobrej zabawy ze stu słówkami.

    Literkowa
  • Justyska ponad rok temu
    O prostytutkach nikt nie myśleć, bo są namacalnym dowodem słabości mężczyzn. Nikt nie chce być słaby.
    Świetny tekst, konstrukcja i w ogóle.
    Pozdrawiam!
  • Pasja ponad rok temu
    To prawda, nikt nie traktuje je jako kobiety. Są narzędziem w ręku mężczyzn, a ciało towarem. Słusznie zauważyłaś słabość mężczyzn.

    Pozdrawiam
  • Tjeri ponad rok temu
    „Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz”.
    To jakby: zobacz we mnie człowieka, wyobraź go sobie. Nie ciało służące cudzej rozrywce za życia, nie ciało, będące punktem w sprawie, "denatką" – po śmierci.
    "Chciałem być tam, gdzie nie byłem. W miejscu zamordowania prostytutki. Zostałem jej dłużnikiem za miłość." zagadkowe te słowa. Jakby pisał ktoś, kto pozbawił życia.
    Ogólnie - intrygujący udany drabbelek.
  • Pasja ponad rok temu
    Dziękuję za ciekawe spojrzenie. Można i tak doszukiwać się mordercy. Być dłużnikiem miłości, nie koniecznie trzeba być mordercą. Jej śmierć została oznaczona procedurą - samobójstwo. On chce sprawiedliwości.

    Pozdrawiam
  • Trzy Cztery ponad rok temu
    Mam podobne odczucia jak Tjeri.
    Mówi się, że morderca wraca na miejsce zbrodni. Może czuje się dłużny, ze względu na... Coś. Tutaj, wiadomo:

    "Zostałem jej dłużnikiem za miłość".

    W zakończeniu widzę sprawcę zbrodni z zakrwawioną książką w ręce. Książka uczestniczyła w zdarzeniu ("...dzieło obryzgane krwią denatki".). Na książce - krew ofiary, a w książce - słowa, które wypowiada ustami papierowej postaci:

    „Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz”.

    Zostały tylko wyobrażenia. Powrót na miejsce zbrodni nie będzie już prawdziwym powrotem.
    I jeszcze takie pytanie: a może wyobrażenia są tym, czego chciał morderca. Wybrał wyobrażenia. Ciało mu przeszkadzało. Ciało prostytutki to narzędzie jej pracy, ale tu jest też ciałem kobiety, która go pokochała.

    Chociaż... mógł to być i jakiś detektyw:) Ten z książką w ręce:)

    Mała uwaga techniczna:

    "Po ożyciu błyskiem flesza zakrzyczał..." - może zamiast "ożyciu" daj "ożywieniu"? "Po ożywieniu błyskiem flesza..."
  • Pasja ponad rok temu
    Poniżej się zapisało
  • Pasja ponad rok temu
    Ciekawe spojrzenie, ale tym razem morderca pozostaje bezkarny. On wie i szuka dowodów... winien jej jest za miłość. Tak jest ustanowione niespisanym prawem, że prostytutki nie mogą kochać.

    Chociaż... mógł to być i jakiś detektyw: i to jest dobry krok!
    Co do sugestii na razie pozostawiam jak jest... przemyślę.

    Dziękuję i pozdrawiam
  • Pasja ponad rok temu
    To oczywiście odpowiedź dla 3/4 :)
  • LBnDrabble ponad rok temu
    ZAPROSZENIE!
    Rozpoczynamy głosowanie. Dziesięć drabble i tylko 1000 słówek do zaczytania.
    Czytamy, komentujemy i głosujemy według zasady: 3 - 2 - 1 - plus uzasadniamy dlaczego?
    Głosujemy do 12 /wtorek / godz. 23.59
    Literkowa
  • Pan Buczybór ponad rok temu
    super
  • Pasja ponad rok temu
    Dziękuję za super :))

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania