LBnP - 5 - Bez limitu
Weszła późno. Drzwi zamknęła biodrem. Klucze wrzuciła do miski przy drzwiach. Zabrzmiało głośniej niż wczoraj.
– Szkoda gadać – rzuciła i usiadła przy stole.
Torba została na krześle obok, rozpięta. Zwykle już bym wstał. Woda, czajnik, kubek. Ten jej, wyszczerbiony. Herbata z tej samej puszki, którą tak lubi. Wtedy dopiero zaczyna mówić. Najpierw trochę, potem więcej.
Tym razem nie wstałem.
Spojrzała na mnie.
– No co?
Wzruszyłem ramionami. Czajnik stał pusty.
Sięgnęła po telefon. Odblokowała, przewinęła, zablokowała.
– Serio?
Nie odezwałem się.
Przesunęła torbę bliżej siebie, zamknęła ją jednym ruchem.
– Dobra.
Wstała, nalała wody do czajnika i odstawiła go na miejsce.
Ten kubek wyjęła sama.
Komentarze (14)
Kryzys nie zawsze wybucha z wielkim hukiem. Najczęściej objawia się jako cichy proces wygaszania nawyków, które kiedyś były fundamentem bliskości...
Mam nadzieję, że nie piszesz z pozycji kogoś, kto doświadczył tego na własnej skórze :)
Coś z siebie w tym jest, bo najłatwiej mi pisać jak relacja jest blisko.
Trochu po poetycku, co mie akuratnie to nawet lezy, jeśli nie całkiem w banał, a nie jest. Ledwo drabble przeskoczone, ale przeskoczone.
Dzięki. Miało być zwykłe i trochę przyziemne. Może zostawiać lekki niedosyt, ale chyba akurat tu to pracuje.
oszczędne w słowach, a przecież oddaje całą baterię emocji. niezłe.
Dzięki, fajnie, że coś ci zostało. Bateria emocji mi się podoba :)
Minimalistyczna cisza przed burzą, aż kipi od emocji.
Pozdrawiam :)
Dzięki, miło to słyszeć. Spokoju ducha życzę ;)
Dzień dobry, rozpoczynamy głosowanie! https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-proze-glosowanie-w935/#reply Zapraszam do oddania głosów. Przypominam również, że uczestnicy głosują obowiązkowo - w przeciwnym razie ich teksty otrzymają punkty minusowe (dokładnie -3)
Taki sposób pisania to nie moja bajka. Osobiście wolę czerpać przyjemność z obcowania z językiem, wszak beletrystyka to literatura piękna, więc wypadałoby, żeby język charakteryzował się bogactwem użytych środków. U Ciebie stylistycznie jest bardzo ubogo. Język jest suchy, rzeczowy, przez co nie interesuje. Może w takiej krótkiej formie da się to znieść, bo od razu widać koniec na horyzoncie. Przy dłuższej ciężko byłoby się zaangażować w historię. Szczególnie w gatunku, jakim jest obyczaj, gdzie to ciekawy język, metafory i opisy sugestywnych szczegółów tworzą atmosferę pozwalającą utrzymać czytelnika na dłużej.
Dziękuję za tak wnikliwy komentarz. Masz sporo racji, zdaje sobie sprawę, że moje pisanie nie każdemu się podoba. To co napisałeś jest u mnie świadome a nie przypadkowe. Pozdrawiam.
Oszczędnie, bardzo. Fakt. Ale to, co się rozumie przez taki opis... Można rozpisać, na tekst piętnaście razy dłuższy. Bo tu jest dużo...
Ale... No, od prozy trochę więcej Ninjo 🙂
Lubię ten tekst, ale nie w tej kategorii.
Fajnie, że to widzisz. Dzięki Jag.
spoko. Oszczędnie i konkretnie jak zawsze. W sumie jestem ciekaw jak wyglądałbym tekst napisany przez ciebie w bardziej "klasycznym" stylu - o ile w ogóle takie bardziej standardowe pisanie w ogóle współgra z twoją artystyczną duszą xd
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania