W prostaczy, to nie trudno, bom sam z gruntu prostak, bez odchyłów na inny stan. Z ocen najlepiej lubię jeden. NA zbrodnie idealną nie nadszedł widać jeszcze czas. Dzięki za wpad.
krótkie, to przeczytałem parę razy, ale jakieś głębsze wnioski zostawię chyba na głosowanie xd
I jeśli to szmira to ja jestem bardzo pod wrażeniem. Mocno to poetyckie, bardzo zgrabne, ogólnie płynie się od zdania do zdania - jest tu odpowiedni rytm, zarówno pod względem budowy, jak i treści. Słowem - podoba mi się.
Krótkie, tak, bo na spontan, właściwie przypadkiem. Głębsze wnioski, no tak, to osprzęt do kopania przydatny, fakt, lepiej przyjść z takim.
Wrażenie, prowadzący mało obiektywny jest - zakładam albo się mylę. Może nie takie płynne, bo siłowo wydłużane o pół, ale dzięki na pule słów.
A gdyby tak tego światła nie zapalać, nie planować, ciekawe jaki wtedy zdarzyłby cud. Może jednak niech tak zostanie, pewnie niedługo zobaczymy cud, jaki..jeśli ma być prawdziwy, wcześniej się nie dowiemy. Czekajmy więc zaglądając tutaj.
Właśnie światło to nie to i rozmyślam nad przemianami, pewnie je zastąpi knot, lub coś innego w klimie ognia. Być może są cuda bez działań, bez planu, być może nie żyjemy w symulacji, ale można zaprojektować dzieło literackie, czy grę komputerową, można zaprojektować, zaplanować też rzeczywistość dla mas, jeśli posiada się moce i środki. Powiedzmy tymczasem, że światło jest na wabia, co wabi? - nie wiem. Światło jest pomyłką podczas rozszerzania tekstu, ale czy knot zabrzmi lepiej. Przy czym, to nie miało być dobre, ale delikatnie z sensem, tak, a tu się chwieje. Dzięki za wizytę.
'Zapalam światło ku pamięci, na znak, na pożegnanie zwiędłych nut i nud.'
'Opadnie, gdzie zawalił się ład, gdzie stary ogród zdechł — tam, gdzie ma spaść, zaprojektuję zdarzeń ciąg, aby wyglądało, że naturalny bieg zrobił to tak, by w miejscu tym, cud natury się stał.'
Na popiołach odrodzi się cud... Tylko co znaczy zapalenie światła na pożegnanie?
Jakoś boję się iść w domysły...
Tu jest właśnie nie tak z tym światłem, bo myślałem płomień lub knot, a napisałem światło i teraz mam rozmyślanie, bo sens tu ginie. Zauważyłem to po wstawieniu i nie wiem, płomień, ognisko, knot, szczapę?
Dzięki za wgląd.
wikindzy, do swoich podchodzi się emocjonalnie, stąd niedopatrzenia. Na początku, mój mentor, kazał mi odkładać tekst na kilka godzin albo na cały dzień i po tym spojrzeć jeszcze raz. Dobry sposób
Ode mnie pięć.
"Rozpalam żar ku pamięci, na znak, na pożegnanie zwiędłych nut i nud." - to zdanie uważam za genialne.
Stereo ten tekst to solidny kandydat na pierwsze miejsce.
Jeśli jest genialne, to odpowiedzialność powinna zostać podzielona i wyrok też. To nawet może być tekst, który zajmie miejsce na podium, pod warunkiem, że nie dobędzie więcej, jak dwa jeszcze. Dzięki.
Zabawa przede wszystkim, bo jeśliby ktoś zapytał "co autor chciał przez to powiedzieć?", to chciał tylko wstawić tekst w zapodanym temacie, w ramach "bitwy".
Jednak byłą zbyt pobieżna, sugestie to jakiś szlif, wydawało mi się, że machnięty tekst, skończony tekst, ale rzeczywiście wymagał szlifu, skoro zapodało środowisko piszących no i światło było "oderwane".
Rozpalanie żaru, może brzmieć dziwnie, gdyż jesteśmy przyzwyczajeni, że takowy pojawia się, pod koniec procesu spalania. Ale pomimo tego, pozostawiłbym "żar" w domyśle jedynego źródła ciepła, które pozostało PLowi. Plus tekst w mój gust. Pozdro :)
Dokładnie, pod koniec procesu spalania jest żar i można wydobyć z niego ogień... i o ten ogień chodzi z żaru, który przygasa... jakby raz jeszcze zapłonąć. Czai?
o nim pseud, myślałam że do Halinki wróciłeś i znowu miesiąc miodowy... więc aż tak intensywnie nie szukałam, ale w pewnych miejscach pytałam czy żyjesz. To mało?
Brzmi, ale nie chciałem już rozniecać, interpretacja wyjaśnia, na szczęście i tak wybrnąłem. Żar też tli się, kiedy słabe paliwo, zanim strzeli płomieniem, jeśli taki żar, co z tego, że z ust rzucony szlug i tli gdzieś, gdzie palne albo słabo podłoże. Dzięki za wpis.
Wikindzy↔W mym guście dziwne teksty, nietuzinkowo napisane, z jakimś przesłaniem, nawet z lekka zrymowane odlegle. Jakby drzwi i okno otworzyć, by uzyskać przeciąg myśli:)↔Pozdrawiam🤠:)
Dzięki, może coś ma, bo poprawili tu - poeci głównie, bo ja tak na dribble centrując, a potem dopisałem, niechcący mi tak wyszło, bo to i słownictwo miało być takie, ale je, jak je. Właściwie nic nie chciałem wyrazić przez, tylko wziąć udział, żeby wziąć.
Komentarze (65)
No i mnie się podobuje, bo całkiem utrafiłeś w mój gust prostaczy. Daję 4, bo 5 zostawię, gdy popełnisz zbrodnie idealną na jakowymś kiedyś tekście
W prostaczy, to nie trudno, bom sam z gruntu prostak, bez odchyłów na inny stan. Z ocen najlepiej lubię jeden. NA zbrodnie idealną nie nadszedł widać jeszcze czas. Dzięki za wpad.
krótkie, to przeczytałem parę razy, ale jakieś głębsze wnioski zostawię chyba na głosowanie xd
I jeśli to szmira to ja jestem bardzo pod wrażeniem. Mocno to poetyckie, bardzo zgrabne, ogólnie płynie się od zdania do zdania - jest tu odpowiedni rytm, zarówno pod względem budowy, jak i treści. Słowem - podoba mi się.
Krótkie, tak, bo na spontan, właściwie przypadkiem. Głębsze wnioski, no tak, to osprzęt do kopania przydatny, fakt, lepiej przyjść z takim.
Wrażenie, prowadzący mało obiektywny jest - zakładam albo się mylę. Może nie takie płynne, bo siłowo wydłużane o pół, ale dzięki na pule słów.
A gdyby tak tego światła nie zapalać, nie planować, ciekawe jaki wtedy zdarzyłby cud. Może jednak niech tak zostanie, pewnie niedługo zobaczymy cud, jaki..jeśli ma być prawdziwy, wcześniej się nie dowiemy. Czekajmy więc zaglądając tutaj.
Pozdrawiam serdecznie,
Ciekawie za mieszałeś.
Pozdrawiam serdecznie 5*
Miłego popołudnia
Właśnie światło to nie to i rozmyślam nad przemianami, pewnie je zastąpi knot, lub coś innego w klimie ognia. Być może są cuda bez działań, bez planu, być może nie żyjemy w symulacji, ale można zaprojektować dzieło literackie, czy grę komputerową, można zaprojektować, zaplanować też rzeczywistość dla mas, jeśli posiada się moce i środki. Powiedzmy tymczasem, że światło jest na wabia, co wabi? - nie wiem. Światło jest pomyłką podczas rozszerzania tekstu, ale czy knot zabrzmi lepiej. Przy czym, to nie miało być dobre, ale delikatnie z sensem, tak, a tu się chwieje. Dzięki za wizytę.
Podoba mi się lekka ironia z dystansem do twórczości. 5.:))
Dzięki, dystans ratuje przed furiami:)
'Zapalam światło ku pamięci, na znak, na pożegnanie zwiędłych nut i nud.'
'Opadnie, gdzie zawalił się ład, gdzie stary ogród zdechł — tam, gdzie ma spaść, zaprojektuję zdarzeń ciąg, aby wyglądało, że naturalny bieg zrobił to tak, by w miejscu tym, cud natury się stał.'
Na popiołach odrodzi się cud... Tylko co znaczy zapalenie światła na pożegnanie?
Jakoś boję się iść w domysły...
Dobrze napisany tekst. 5
Tu jest właśnie nie tak z tym światłem, bo myślałem płomień lub knot, a napisałem światło i teraz mam rozmyślanie, bo sens tu ginie. Zauważyłem to po wstawieniu i nie wiem, płomień, ognisko, knot, szczapę?
Dzięki za wgląd.
"Zapalam knot ku pamięci, na znak, że to pożegnanie zwiędłych nut i nud."
Lepiej brzmi?
Nie bardzo... tutaj żar mi pasuje. Z niego ogień, który wszystko strawi, zostanie popiół...
Grafomanka, Żar też brałem pod uwagę, ale jakoś nie brzmi mi "zapalam żar" może "rozpalam" , "wzniecam"? Ech, nieprzemyślane było.
Rozpalam żar... i będzie ok
A może "znicz" po prostu? Ale potem sypie chrust na znicz? W sumie można.
Grafomanka, A pójdę za poradą. Dzięki.
wikindzy 'rozpalam' - popraw
Grafomanka, Aha:)
wikindzy rozniecam :)
piliery, Ot, tego właśnie szukałem w umyśle, ale w świetle jakiejś ramy teraz rozniecam, brzmi za szeroko, ale żar - właśnie...
Rozpalam żar ku pamięci, na znak, na pożegnanie zwiędłych nut i nud. - tak byłoby lepiej
Już tak jest:) Dzięx!
wikindzy, jak jest, jak nie jest... NA pożegnanie, a nie że to pożegnanie - przeczytaj jak fajnie brzmi bez że to
Grafomanka, We własnych tekstach przeoczenia są zdecydowanie bardziej się zdarzające, no tak...
wikindzy, wiem... też tak mam
Grafomanka, Wielu to zapodaje, że również ma.
Grafomanka, To chyba jakaś zasada.
wikindzy, do swoich podchodzi się emocjonalnie, stąd niedopatrzenia. Na początku, mój mentor, kazał mi odkładać tekst na kilka godzin albo na cały dzień i po tym spojrzeć jeszcze raz. Dobry sposób
Grafomanka, Pewnie nawet mimowolnie tak jest.
Ode mnie pięć.
"Rozpalam żar ku pamięci, na znak, na pożegnanie zwiędłych nut i nud." - to zdanie uważam za genialne.
Stereo ten tekst to solidny kandydat na pierwsze miejsce.
Jeśli jest genialne, to odpowiedzialność powinna zostać podzielona i wyrok też. To nawet może być tekst, który zajmie miejsce na podium, pod warunkiem, że nie dobędzie więcej, jak dwa jeszcze. Dzięki.
Do mnie trafia ten tekst. Jest w nim płynność, rytm. Interesująca zabawa.
Zabawa przede wszystkim, bo jeśliby ktoś zapytał "co autor chciał przez to powiedzieć?", to chciał tylko wstawić tekst w zapodanym temacie, w ramach "bitwy".
Full komentarzy wywołała pierwsza wersja, więc spełniła swe zadanie. Nie powinna umierać, ani być pokaleczona.
Pozdrawiam
Jednak byłą zbyt pobieżna, sugestie to jakiś szlif, wydawało mi się, że machnięty tekst, skończony tekst, ale rzeczywiście wymagał szlifu, skoro zapodało środowisko piszących no i światło było "oderwane".
Dzięki.
Rozpalanie żaru, może brzmieć dziwnie, gdyż jesteśmy przyzwyczajeni, że takowy pojawia się, pod koniec procesu spalania. Ale pomimo tego, pozostawiłbym "żar" w domyśle jedynego źródła ciepła, które pozostało PLowi. Plus tekst w mój gust. Pozdro :)
Dokładnie, pod koniec procesu spalania jest żar i można wydobyć z niego ogień... i o ten ogień chodzi z żaru, który przygasa... jakby raz jeszcze zapłonąć. Czai?
Grafomanka "Czai?" ?
o nim pseud, gdzie Ty byłeś, jak Ciebie szukałam?
sz*
Grafomanka Ta już szukałaś
o nim pseud, myślałam że do Halinki wróciłeś i znowu miesiąc miodowy... więc aż tak intensywnie nie szukałam, ale w pewnych miejscach pytałam czy żyjesz. To mało?
Grafomanka "czy żyjesz. To mało?"
Zawsze coś, dzięki :)
Brzmi, ale nie chciałem już rozniecać, interpretacja wyjaśnia, na szczęście i tak wybrnąłem. Żar też tli się, kiedy słabe paliwo, zanim strzeli płomieniem, jeśli taki żar, co z tego, że z ust rzucony szlug i tli gdzieś, gdzie palne albo słabo podłoże. Dzięki za wpis.
*ale, mam zaniki przebłyskowe w myśleniu
Powietrzem z płuc... żar ku pamięci, na znak, na pożegnanie zwiędłych nut i nud.
To dym, ale wskutek żaru wędruje i osadza się sadza w.
Do luftu
Takie było wstępne założenie.
wikindzy czy te ślepe chorągiewki wyżej wiedzą, że czynisz pewną szkodę w pełni świadom literackiemu konkursowi, publikując tą szmirę?
Jest napisane, tam gdzie tytuł, w nawiasie jest.
Chciałem wziąć udział, a nie miałem żadnego pomysłu.
wikindzy dlatego użyłem słowa "ślepe". Nie wrzucam do tego wora Grafomanki, bo ten przypadek zasługuje na osobną kategorię
wikindzy chwalebne czyny przyćmione żałosnym efektem
wersyisłowabiegłe, Ale zda się odnajdywać w popkulturze.
ten proces.
wersyisłowabiegłe 'tę' szmirę, jeśli już chcesz zabłysnąć, łukaszenko
Grafomanka wracaj do ślusarza, bo cię stępił jeszcze bardziej zamiast naostrzyć
wersyisłowabiegłe, dowcip z lamusa...
Grafomanka na ciebie wystarczy, reprezentujesz poziom, który urąga tendencjom cokolwiek wyższym od mułu
Wikindzy↔W mym guście dziwne teksty, nietuzinkowo napisane, z jakimś przesłaniem, nawet z lekka zrymowane odlegle. Jakby drzwi i okno otworzyć, by uzyskać przeciąg myśli:)↔Pozdrawiam🤠:)
Z przesłaniem to może nie, ale może wyglądać, że tak. Zrymowane (niestety) odlegle jest. Przeciąg myśli to jakiś mój naturalny stan.
Dzięki za wpad.
Dzień dobry, rozpoczynamy głosowanie!
https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-proze-glosowanie-w935/#reply
Zapraszam do oddania głosów.
Ma coś w sobie. Szmira to zdecydowanie zbyt surowa ocena :)
Takie... ustalenie nowych priorytetów i pozbycie się tego, co niepotrzebne? Subiektywnie oczywiście.
Dzięki, może coś ma, bo poprawili tu - poeci głównie, bo ja tak na dribble centrując, a potem dopisałem, niechcący mi tak wyszło, bo to i słownictwo miało być takie, ale je, jak je. Właściwie nic nie chciałem wyrazić przez, tylko wziąć udział, żeby wziąć.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania