aaaaaaaaaa

aaaaaaaaaa

Średnia ocena: 4.9  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (24)

  • JagVetInte 3 miesiące temu

    Bo z rodziną się wychodzi najlepiej na zdjęciach... Ta. Życie to szybko weryfikuje.

    Kiedyś... Mieli być wszyscy, miało być "dajcie znać jak będzie trzeba pomóc". Tak naprawdę została jedna osoba.

    Ale za to jaka. Tekstu nie rozumiem, ja go czuję.

  • Beloniusz 3 miesiące temu

    Jedna osoba wystarczy, by mieć dla kogo żyć. Dla mnie rodzina to także ciężki temat. Zazdroszczę ludziom, którzy dorastali w normalnych domach. O ile takie istnieją. W domu jak w domu, zawsze coś jest nie tak.

  • JagVetInte 3 miesiące temu

    Beloniusz Tak. Mam podobne zdanie na ten temat.

    Normalność... Dosyć ciężka definicja. Każdy widzi inaczej.

  • Beloniusz 3 miesiące temu

    Jak mawia znajomy psychiatra - nie ma ludzi normalnych, są tylko źle zdiagnozowani :)

  • JagVetInte 3 miesiące temu

    Beloniusz Bum, kończąc zdanie powinien upuścić mikrofon 😏

  • Anonim 3 miesiące temu

    "tutaj jest wszystko inaczej, inaczej jak na widokówce, zawyły syreny fabryk, ulice są smutne i brudne"

    Nieco sięgnąłem do tego starego obrazka ze starej pieśni bo czterdziestoletniej punkowej.

    Klimat jest się udzielający i niebanalne wdzianko mają wersy.

  • Beloniusz 3 miesiące temu

    Najlepiej piło się w parkach. To były takie czasy, że jeszcze było można. Załoga zastępowała rodzinę. Dzięki buntowi nie miał do nas dostępu wszechobecny syf .
    Niebanalne wersy pochodzą prosto z flaków. Pisane na wkurwie.

  • il cuore 3 miesiące temu

    Tam ten,; zawsze jest literacką impresją przecież...
    Chujowo z tym bratem 🚲

  • Beloniusz 3 miesiące temu

    Słowo „brat” jest zazwyczaj dobrze kojarzone. U mnie wywołuje skręt kiszek. Wariat i psychopata. Jeszcze większy niż ja.

  • Notopech 3 miesiące temu

    Tytuł koresponduje z wierszem, skoro była wizja. Nadal jest (tak myślę) ładunkiem emocjonalnym...

  • Beloniusz 3 miesiące temu

    Napisałem to „dzieło” w dziesięć minut, na fali emocjonalnego wzburzenia. Dobrze, że to widać.
    Tak reaguję na rodzinne zdjęcia. Utwór ten jest przede wszystkim ładunkiem emocjonalnym, bo poeta ze mnie żaden.

  • Domi123 3 miesiące temu

    Rodzina jako źródło cierpień.

  • Beloniusz 3 miesiące temu

    Inna twarz rodziny. Wiwisekcja.
    Dominika?

  • Domi123 3 miesiące temu

    yhym

  • Beloniusz 3 miesiące temu

    Ładnie.

  • Asteria 3 miesiące temu

    Wyciągasz jak asy z rękawa, te teksty :))
    o rodzince, to można pisać i pisać, albo zapomnieć
    ja zawsze byłam białą owcą :)
    Fajny tekst, tylko mamy mi żal

  • Beloniusz 3 miesiące temu

    Matka śni mi się po nocach. Nie mogę sobie z tym poradzić.
    Żołędny dupek wyciąga asy :)
    Wiosna i słońce. Śnieg stopniał w ogrodzie. Będzie mnie mniej. Odpoczniesz.
    Białą owcą? Ja byłem i jestem czarnym baranem.

  • Asteria 3 miesiące temu

    Beloniusz
    współczuję... mnie też już coraz mniej, ogród woła :)) pierwsze przebiśniegi się już pojawiły

  • Beloniusz 3 miesiące temu

    Tak. Przebiśniegi już tu są. Ale chyba będziemy spotykać się przelotnie? Nie znikaj ze śniegiem.

  • Dusza_boli 3 miesiące temu

    Ten gniew jest gęsty, ale pod nim czuć miękkość tęsknoty. Widać pragnienie miłości, które nie potrzebuje słów.

  • Beloniusz 3 miesiące temu

    Tęsknoty za normalnością. Za ciepłem zamiast dyscypliny. Za domem, który jest bezpieczną przystanią. Domem, do którego nie musisz wracać z lękiem.
    Masz rację, jest dużo uśpionego gniewu, któremu dałem ujście. Ale nie czuję się od tego lżej.

  • Beloniusz 3 miesiące temu

    Dziękuję za wszystkie komentarze. Pozdrawiam i macham łapą :)

  • Sokrates 3 miesiące temu

    Rodziny sobie nie wybieramy, ale przyjaciół i znajomych tak. To dziwne, ale przeważnie każdy z rodzeństwa jest inny. Ma inne zachowanie i charakter i chyba stąd te nietolerowanie się, niezrozumienie, rywalizacja itp.
    Jeśli nie ma zgody, to ludzie się unikają. Nienawiść na dłuższą metę jest bardzo wyczerpująca. Może trzeba próbować zrozumieć skąd się bierze? Wtedy by trzeba walczyć z przyczyną, a nie z człowiekiem. Inna sprawa jak to zrobić? Zawsze ktoś zaprzyjaźniony lub fachowiec może podpowiedzieć. Trudny temat i bolesny.

  • Beloniusz 3 miesiące temu

    Nie cierpię, więc specjalista jest niepotrzebny. Nie chcę uzdrawiać stosunków, bo to się nie uda.
    Moja nienawiść jest chłodna, nie jest afektem, lecz stanem skupienia. To nie jest pożar, który niszczy, ale lód, który utrwala i konserwuje dystans. Nawet ją lubię. Wiem, że mnie upośledza, ale pogodziłem się z tym. W życiu trzeba przejść wszystkie drogi. Nawet te ciemne. Powiesz pewnie, że każda droga powinna prowadzić do wyzwolenia i będziesz miał rację. Mi jednak jest to obojętne. Nie pragnę być wyzwolonym.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania