LBnR 82 - kazaczok

sen taki że dziadek ma umrzeć pierwszy i babcia składa już w szafie ubrania mówiąc jeden to szybko się zawinie a drugi to męczy i męczy kiedy jeszcze można pożyć po ludzku w babci układa się śmierć

 

sen taki że dziadek zamknięty w pokoju z adapterem słucha kazaczoka a w dziurce od klucza kłak jakiś aby do kuchni nawet tędy nie docierało nie dotarło bo w kuchni babcia gotuje rosół dla cholery i poprawia dwa kłaki w uszach bo ta muzyka to ją kiedyś zamorduje zamorduje go rozwiedzie się choćby i przed osiemdziesiątką jak to jedni zachorują i umierają raz dwa a inni to męczą i męczą kiedy jeszcze można pożyć po ludzku

 

sen taki że dziadek pali w piecu watę z krwią babci i gotuje na niej krupnik na żeberku jej ulubiony z garścią kaszy jęczmiennej młodymi ziemniakami młodą marchwią cienką jak mały palec pokrojoną i cienką pietruszką i koprem drobno porwanym wszystko z ogrodu dotyka wzdymającej się od choroby kołdry wyzdrowiejesz jadziu jadziu moja kochana kompresy wilgotnym ręcznikiem białe ciało

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 13

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (52)

  • Szpilka rok temu
    Bardzo ciekawe i oryginalne pisanie, jestem pod wrażeniem ? Przypomniał mi się wiersz Kraszewskiego:

    (...)
    Baba za pie­cem zci­cha
    Kry­jów­ki so­bie szu­ka,
    Dziad pod ławę się wpy­cha,
    A śmierć stoi i puka.
    I by­ła­by lat dwie­ście
    Pode drzwia­mi tam sta­ła;
    Lecz znu­dzo­na na­resz­cie,
    Ko­mi­nem wleźć mu­sia­ła.
  • Liv12365 rok temu
    Dorwałam całość tego wiersza i bardzo realistyczny ;) Ludzie się boją o śmierci mówić.
  • Szpilka rok temu
    Liv12365

    Bardzo lubię ten wiersz, ano, boją się nawet mówić, bo tak trudno sobie wyobrazić, że świat nadal będzie, ale bez nas ?
  • Trzy Cztery rok temu
    "Żyli sobie dziad i baba/ bardzo słabi oboje/ ona kaszląca i słaba/ on złamany we dwoje" - znam to z dzieciństwa. Ojciec mi recytował, jak miałam cztery lata. Fragm. przytoczony z pamięci.
  • Trzy Cztery rok temu
    * "bardzo starzy oboje". Dałam z pamięci powtórzenie: słabi/ słaba.
  • Dekaos Dondi rok temu
    Trzy Cztery↔No, bardzo na tak.Takie znowu↔inne:)
    Pokręcone, ale treściwie, jak wytrychem w dziurce, ale z wiadomym sensem jednak.
    A powtórki nadają rytm:)↔Pozdrawiam:)↔5
    P.S↔Nie pamiętam swoich snów, ale nawet strzępki są... dziwne:))
  • Trzy Cztery rok temu
    Dziwne sny są lepsze, bo jak sobie je przypominam, to jestem... zdziwiona:))
  • Dekaos Dondi rok temu
    Trzy Cztery→Gdy coś śnimy, to czas płynie inaczej, niż w realu. Chyba?
    Można by to sprawdzić, za pomocą hipnozy:)?
  • laura123 rok temu
    Czekała babcia na śmierć dziadka, bo już miała dość opieki, no i chciała przed śmiercią pożyć trochę, tymczasem pierwsza, jak widać, odejdzie... dziadek widocznie trochę się pieścił z tą chorobą, bo i muzyczki jeszcze słuchał, babcia natomiast słabo rokuje, szczególnie krew i wzdęty brzuch sugerują pęknięcie jakichś wrzodów w żołądku...

    Bardzo dobry tekst. 5
  • Trzy Cztery rok temu
    Dziękuję za wysoką ocenę, Lauro.
  • Piecuszek rok temu
    Samo życie dobrze opisane.
    W trzeciej strofie coś mi z tą wiatą nie pasuje. Pali ją, a później na niej gotuję? Czy chodzi o to, że gotuje na ogniu z niej rozpalonym?
    Z poważaniem.
  • Trzy Cztery rok temu
    Dobre pytanie. No ale przecież mówi się, że coś jest gotowane na węglu, na drewnie... Jednak masz rację. Nie ma tam jednoznaczności. Ale wiesz, Piecuszku, co pomyślałam? Że dziadek, gotując ten krupnik na żeberku, gotował go też na zakrwawionej wacie, bo to ją miał cały czas przed oczami. Tak to jest, że jak coś człowieka bardzo boli, ten ból jest we wszystkim, czego dotyka. Bo on po prostu nie odpuszcza.

    Kiedyś rozmawiałam z bezdomnym, który od czasu do czasu pracował dorywczo, malując ludziom ściany w ich mieszkaniach. Opowiadał mi o czym myśli, nakładając kolejne warstwy farby. Zastanawiałąm sie, czy jego smutek nie zostaje w tych mieszkaniach, na ścianach. Może zostawał?

    Dziadka bolała choroba babci. I perspektywa babci odejścia. Więc i krupnik gotowany był na tym cierpieniu.

    Dzięki za komentarz, który kazał mi jeszcze raz spojrzeć uważnie na swój tekst
  • piliery rok temu
    Rymy to nie są, a i wiersz też raczej nie, ale za to proza poetycka bardzo dobrej miary. 5 z plusem. :)
  • Trzy Cztery rok temu
    Piliery, pewnie masz rację. Cieszę się z 5 z plusem. Ale tak naprawdę, nie można kategorycznie stwierdzić, że to nie jest wiersz. Ani, że jest... Hm...

    A te wiersze, które zamieszczę poniżej? czy to wiersze, czy proza poetycka? tłumacz tych wierszy nazwał je "wierszami prozą". Oto trzy wiersze Benjamina Lernera, To młody, współczesny twórca, jest profesorem poezji na Brooklyn College w Nowym Jorku:

    [Widok z lotu ptaka]
    Widok z lotu ptaka oderwał się od ptaka. Osłaniaj mnie, mówi żołnierz na ekranie, wchodzę tam. Zdaje nam się, że jesteśmy przekonani, ale o czym? I przez kogo? Publiczność jest hipotetyczną dziurą, obszarem doszczętnego znikania, w którym wybucha kosmiczna materia. Wierzę, że mówię za was wszystkich, zagaja prezydent, kiedy wypowiadam słynne ostatnie słowa.

    [Przewidywalność tych pomieszczeń]
    Przewidywalność tych pomieszczeń, jest, w jednym słowie, wyśmienita. Te pomieszczenia w jednym słowie. Księżyc jest przewidywalnie wyśmienity, tak samo jak obraz księżyca postrzegany poprzez słowo. Niemniej jednak, spodziewaliśmy się mniej. Mniej przestrzeni, mniej światła. Spodziewaliśmy się, że przyjdzie nam zapłacić więcej, że zmusi się nas do zapłacenia na oczach wszystkich. Wymagamy beznamiętnego, afektowanego tonu. Uwaga, zły pies na nie deptać trawy. Ten szklany sufit jest wyśmienity. Czy zrobiono go ze szkła? Nie, ze szkła.

    [Jeśli wisi na ścianie]
    Jeśli wisi na ścianie, to obraz. Jeśli spoczywa na podłodze, to rzeźba. Jeśli jest bardzo duże lub bardzo małe, jest konceptualne. Jeśli składa się na część ściany, na część podłogi, to architektura. Jeśli musisz kupić bilet, jest nowoczesne. Jeśli już jesteś w środku i musisz zapłacić by wyjść, jest jeszcze bardziej nowoczesne. Jeśli wolno być w środku bez płacenia, to pułapka. Jeśli porusza, jest przestarzałe. Jeśli musisz spojrzeć do góry, jest religijne. Jeśli musisz spojrzeć w dół, jest realistyczne. Jeśli zostało sprzedane, pasuje do jakiegoś miejsca. Jeśli, by na to popatrzeć, musiałeś przejść przez wykrywacz metali, jest dostępne dla publiczności.

    Żródło:

    http://salonliteracki.pl/new/zjednoczone-stany-poezji/1620-benjamin-lerner
  • piliery rok temu
    Trzy Cztery Nie twierdzę kategorycznie, napisałem: "raczej". :) Przykłady które podałaś : "wierszowana proza" to dla dla mnie proza poetycka / chyba termin proza poetycka bardziej do nich pasuje/. Natomiast wiersz to wiersz; Poddany jest określonym regułom. Najważniejsze jednak - jest w nich poezja. Sam nie stronię od tego "podgatutnku".
  • piliery rok temu
    Nie rezygnuj z konkursu. Utwór został zakwalifikowany (moim zdaniem mieści się w jego kryteriach) i jest na tyle wartościowy że powinien być doceniony.
  • laura123 rok temu
    piliery proza poetycka opiera się na metaforze, której tutaj nie widzę, więc nie wiem o jakiej prozie poetyckiej piszesz? To jest zwykła proza, owszem bardzo dobra, ale nie poetycka, bo przecież porównania jej nie określają.
  • laura123 rok temu
    powtórzenia, a nie porównania - korekta.
  • Trzy Cztery rok temu
    No wiem, że się mieści. Tak mówi regulamin: Każdy, kto posiada KONTO na Opowi.pl, może wziąć BIERNY udział w Literkowej Bitwie na Rymy, zgłaszając swój wiersz lub prozę poetycką.

    A więc - proza poetycka się zalicza. Ale nie wiem, o co chodzi ze zmiana kategorii na "bitwy". może Ty wiesz? O co chodzi?
  • Trzy Cztery rok temu
    Lauro, to powyżej, to nie do Ciebie, a dla poprzednika (piliery).

    A dlaczego to zwykłą proza?

    Ja najbardziej widze ten tekst jako wiersz, ale się nie upieram, bo jak pisze Wrotycz, nie ma tu podziału na wersy. Jest natomiast podział na strofy (nie są to na pewno rozdziały), widzę też powtórzenie jako użyty środek stylistyczny i dzięki temu tez pewien rytm (chodzi o słowa: "sen taki").
  • laura123 rok temu
    Trzy Cztery powtórzeń nie stosuje się w prozie w celu zwiększenia efektu? Nie wiem o czym piszesz. Ten tekst, to proza, od początku do końca.
  • Trzy Cztery rok temu
    laura123 , a co sądzisz o utworach Benjamina Lernera, które są w moim komentarzu wyżej, w odp. dla piliery? Też zwykłą proza? To jeden z tych utworów:

    "[Przewidywalność tych pomieszczeń]
    Przewidywalność tych pomieszczeń, jest, w jednym słowie, wyśmienita. Te pomieszczenia w jednym słowie. Księżyc jest przewidywalnie wyśmienity, tak samo jak obraz księżyca postrzegany poprzez słowo. Niemniej jednak, spodziewaliśmy się mniej. Mniej przestrzeni, mniej światła. Spodziewaliśmy się, że przyjdzie nam zapłacić więcej, że zmusi się nas do zapłacenia na oczach wszystkich. Wymagamy beznamiętnego, afektowanego tonu. Uwaga, zły pies na nie deptać trawy. Ten szklany sufit jest wyśmienity. Czy zrobiono go ze szkła? Nie, ze szkła".

    Poezja zmienia swoje oblicze, Lauro.
  • laura123 rok temu
    Trzy Cztery, to ciekawe. Czy proza też na tyle zmieni swoje oblicze, że stanie się poezją? Tym bardziej, kiedy poezja, w założeniu, ma być prozą.
    Odpowiedz sobie na to pytanie.
  • laura123 rok temu
    Owszem, jest gatunek zwany prozą poetycką, ale on charakteryzuje się wejściem na wyższy wymiar odczuć, zapisanych poetyckim językiem, często metaforą.

    Twój tekst jest bardzo przyziemny i dotyczy zwykłych, ludzkich problemów. W tym przypadku babci, która czeka na śmierć dziadka. Gdzie w tym poezja?
  • Trzy Cztery rok temu
    laura123, wiele tekstów, które autorzy zamieszczają tu w kategorii "wiersze", można zapisać w postaci prozy. Jednak autorzy decydują. Co innego - odbiór czytelniczy.
  • laura123 rok temu
    Trzy Cztery owszem zapisują, ale zupełnie nie wiem dlaczego. Być może wydaje im się piszą poezję, lecz to świadczy tylko o braku wiedzy.
  • Trzy Cztery rok temu
    Zapewne. Ale przecież wciąż się uczymy...
  • piliery rok temu
    Świat poezji jest bardzo bogaty. Doceniam w nim rolę metafory ale bałbym się powiedzieć że jej brak przekreśla wartość poetycką utworu . Bo czyż "Historia Minotaura" Herberta nie jest poezją?
    Tu mamy trzy obrazki, scenki z życia dwojga starych ludzi, związanych ze sobą na dobre i złe. Trzy odsłony, które wiąże oczekiwanie na śmierć. A jednak babcia rosół gotuje dla "tej cholery" a dziadek dokonuje magicznych zabiegów paląc watę nasączona krwią babci by wrócić jej siły. Poetyckie scenki jak z Szaniawskiego. Poezja to przede wszystkim wrażliwość na piękno wyrażona słowem. ( Tak nawiasem: dwie ładne metafory w tym tekście też znalazłem)
  • laura123 rok temu
    Piliery na szczęście możemy się różnić, w pojmowaniu poezji też.
    Ja tutaj poezji nie widzę, jedynie, jak wcześniej pisałam, piękną prozę.
  • Witamy w Bitwie prozę poetycką i życzymy powodzenia, Prosimy o zmianę kategorii na Bitwy.
    Literkowa pozdrawia
  • Trzy Cztery rok temu
    A czy można tekst po prostu wycofać z Bitew? Zabiorę dopisek z tytułu, a w LBnR wezmę udział innym razem, z wierszem rymowanym.
  • Szpilka rok temu
    Trzy Cztery, przecież to jest wiersz w stylu - zapisywanie rzeczywistości, proza poetycka zawiera dużo ozdobników poetyckich, zatem nie wycofuj ?
  • Szanowny Opowijczyku! Prosimy o zwrot tekstu na Bitwę.
    W regulaminie istnieje taki zapis:
    ZGŁASZANIE WIERSZY
    Uczestnicy Bitwy zgłaszają swój wiersz lub liryczne utwory wierszowane lub pisane prozą (poematy prozą), poprzez zamieszczenie linku w specjalnie do tego utworzonym wątku na forum: Literkowa Bitwa na Rymy 1.0 – linki do wierszy.

    Wszystko więc jest prawidłowo i nie wiemy dlaczego się wycofujesz. Nie bądź "miękiszonem" jak rzekł klasyk :)

    Liczymy na ciebie, że zwrócisz tekst
    Literkowa pozdrawia
  • Trzy Cztery rok temu
    Szanowna Literkowa. Ja już nic nie rozumiem. Wczoraj zrobiłam wszystko zgodnie z regulaminem, tzn. wkleiłam wiersz z dopiskiem LBnR i dodałam link tam, gdzie wskazujesz.

    Dzisiaj poprosiłaś mnie o zmianę kategorii z LBnR na Bitwy. Ja nie wiem, o jakie Bitwy chodzi, więc usunęłam dopisek LBnR, chociaż w regulaminie czytam:

    REGULAMIN Literkowa Bitwa na Rymy™

    §

    „Literkowa Bitwa na Rymy” to nazwa własna konkursu i NIE oznacza, że wiersze muszą być „rymowane”.

    §

    Każdy, kto posiada KONTO na Opowi.pl, może wziąć BIERNY udział w Literkowej Bitwie na Rymy, zgłaszając swój wiersz lub prozę poetycką.

    Zabrałam dopisek, bo nie znalazłam tych innych 'Bitew", a nie chcę brać udziału w czymś, czego nie widzę;)

    Regulamin mówi, ze i wiersze i proza poetycka podlegają pod LBnR...
  • Wrotycz rok temu
    O, widzę że drugi wiersz podobną techniką pisany. Warsztat podobny do tego o kotach i chorwackim murze:)
    Sprawnie napisany, no i prostszy w interpretacji. Dwie kawy na ławę postawiłaś.
    Co mnie martwi, bo nie wysoki poziom metaforyzowania i zapisu, to ironia.
    Może jestem przeczulona, na pewno tak, ale będąc w roli tak widzianych bohaterów-staruszków, nie czułabym się dobrze. Co nie znaczy, że odchodzące pokolenie nie daje popalić (coś o tym wiem:).
    Śmierć połączyć z kozaczeniem - extra. Tu jednak jest chyba nazwa rosyjskiego tańca w tytule, stąd przebija prześmiewczość.
    I żeby było jasne, w żadnym wypadku nie ujmuje to wartości artystycznej. Taka tylko moja refleksja/odczucie - generalnie sprawa czytelnika.

    Co do klasyfikacji.
    Jest tylko jeden wyróżnik między prozą a poezją. Zapis - technikalia.
    To co pisane wersem - zaliczamy do liryki.
    Zapis od początku linijki do jej końca kwalifikuje tekst do prozy.
    Pozdrawiam.
  • Trzy Cztery rok temu
    Wrotycz, w moim widzeniu tekstu nie ma tu ani odrobiny ironii. Pokazana jest miłość wbrew przeszkodom. Dziadek, to taki kozak (w zdrobnieniu - kozaczek, a po rosyjsku kazaczok), ktoś odważny, mężny, wytrwały. Wytrwały w uczuciu - w miłości do babci. Babcia nie była dobra. A może tylko nie ubiła głośnej muzyki? nie wszystko wiadomo:) Lecz dziadek, mimo to, chciał żeby wyzdrowiała i tańczył ten trudny taniec z figurami. Bo kazaczok jest bardzo wymagającym tańcem. To taniec z wyskokami, wyrzutami ramion, przysiadami, także na jednej nodze.

    Kozaczenie to tutaj walka wbrew stereotypom, walka o życie kogoś, kto być może mniej kocha.

    Cieszę się, że do mnie zajrzałaś i sprowokowałaś mnie do napisania tych słów.
  • Wrotycz rok temu
    Chyba za szybko przeszłam od czytania do komentowania, a może to wpływ poznania Twojej intencji założycielskiej tekstu. Teraz patrzę z jej perspektywy, i faktycznie, ta przedstawiana oschłość i praktycyzm wiekowej bohaterki to po prostu realizm,, oddanie jej cech nie przez krzywe zwierciadło ironii. Sorry, tłumaczy mnie jedynie brak czasu, kiedy formułowałam pierwszą opinię na temat poetyki Twojego wiersza.
    Zastanawia wspólne oniryczne tło trzech zwrotek. "sen taki... "
    Jakbyś chciała odnieść zdarzenia w metaforę snu, przekreślić rzeczywistość. Ujmujące, wiesz?
    I dawno nie czytałam tak nośnej metafory: "w babci układa się śmierć" - zmiękczasz okrutność odchodzenia.
    Również w końcówce z wzdymającą się od choroby - kołdry a nie ciała, które pozostaje białe - to widać.
    Jeszcze raz przepraszam za czytanie po łebkach.

    W ramach zadośćuczynienia potwierdzę opinię z 1. komentarza: to wspaniały wiersz. Tak trudno pisać nie wpadając w patos o śmierci bliskich osób. I zmierzyć się z oceną ich życia. Widać wprawną rękę.
    Gdybym miała go powiązać z nurtami literackimi to widziałabym związek z nowojorskim o'haryzmem i Nową Falą. Z ich nowatorskim podejściem do języka poetyckiego.
    Frank O'Hara i jego znajomi po wojnie zaczęli pisać inaczej, odcinając się od przedwojennych technik poezjowania w swoistym, potocznym realizmie obrazowania.
    Barańczak i inni poeci środowiska Nowej Fali oszczędnie stosowali metaforę, zafascynowani możliwościami zwykłego języka.

    Od kilkunastu lat na portalach literackich, choć w poezji można wszystko, bo świat w każdej swojej odsłonie jest poezją, ustalono, w sumie nie wiem dlaczego, jakieś pożal się Boże normy, chyba po to, aby móc krytykę oprzeć na wątpliwej jakości portalowego dekalogu wierszy wolnych. A tym czasem nie ma zasad, oprócz tych stricte językowych (fleksja, składnia, semantyka), które sprawiają, że przekaz jest czytelny. Kto ma małe rozeznanie we współczesnej poezji, w jej rozlicznych odsłonach, po prostu czuje się bezpiecznie w pseudonetowymkanonie:)
    Od umiejętności operowania słowem, jego związkami, od wrażliwości, wyobraźni, wiedzy (aluzje) zależy jakość tekstu. Wiersz nie musi mieć żadnej metafory ani jednego porównania, ani zabiegów typu: aliteracja, rytm. Gramy słowami, ale wiadomo, że gry wciągają lub są beznadziejne:)
    Czepiać się można pomijania reguł budowy podczas tworzenia tradycyjnych wierszy (sonet na przykład), ale już nie sposobów zapisu.
    W tym wierszu słusznie odeszłaś od interpunkcji, w sonecie też takie zabiegi widziałam.
    No ale, w ramach ciekawostki, niejaki pan Leopold Buczkowski w ub. półwieczu (chyba w latach 60-tych) napisał grubą powieść bez znaków interpunkcyjnych. Fatalnie się ją czyta, tak na marginesie.
    A Andrzejewski i Bramy raju? Dwa zdania.
    I tak sobie myślę, że II wojna św. zniosła reguły we wszystkim (no może poza matematyką, choć i tu powstały zupełnie nowe zasady obliczeń w mechanice kwantowej:).
    A poezję od końca wojny najbardziej cechuje eksperymentowanie, w różnych kierunkach.
    I na tym polega rozwój, ogarnianie maksymalnie wielu odsłon rzeczywistości.

    Pozdrawiam serdecznie, pisz!
  • Szpilka rok temu
    Wrotycz

    Jestem pod wrażeniem, pięknie naświetliłaś temat, jak to dobrze, że jest na portalu kompetentna osoba, wielu fanów pisania oharowskim stylem albo bukowskim /niektórzy twierdzą, że zbyt bezpośredni, wręcz chamski/ niewątpliwe skorzysta ?

    Najlepszy wiersz miłosny na jaki w tej chwili mnie stać

    Charles Bukowski

    słuchaj - rzekłem do niej -
    może wsadzisz
    mi język do tyłka?

    nie - odparła.

    dobra - powiedziałem -
    jeśli ja pierwszy wsadzę
    swój język do twojego tyłka
    to ty potem wsadzisz
    swój do
    mojego?

    niech będzie - odparła.

    pochyliłem tam
    głowę i rozejrzałem
    się
    rozwarłem tą część ciała
    potem wprowadziłem
    swój
    język

    nie tam - rzuciła -
    ahhahahaha
    nie tam, to
    nie to miejsce

    wy kobiety macie
    więcej dziur
    niż
    ser szwajcarski

    nie chcę żebyś
    to robił

    czemu nie?

    no bo potem ja też
    będę musiała to zrobić
    i wtedy na następnej
    imprezie
    opowiesz ludziom
    jak to ja lizałam
    twój tyłek

    a jeśli obiecam, że
    nie powiem?

    urżniesz się
    to
    powiesz

    dobra - odparłem -
    obróć się to
    wsadzę go w
    inne
    miejsce

    obróciła się i
    wsadziłem swój język
    w to
    inne miejsce

    byliśmy w sobie zakochani

    byliśmy w sobie zakochani
    wyłączając to
    co mówiłem na
    imprezach
    i nie byliśmy
    zakochani
    we własnych odbytach

    ona chce żebym
    napisał wiersz
    miłosny
    ale ja myślę, że jeśli ludzie
    nie potrafią pokochać czyichś
    odbytów
    i piardów
    i gówien
    i okropnych miejsc
    tak jak kochają
    te dobre
    miejsca
    to nie
    kochają się w pełni, także
    obawiam się, że ten wiersz
    będzie musiał
    wystarczyć
    zważywszy dokąd może doprowadzić nas miłość
    a gdzie my w niej jak dotąd
    zaszliśmy.
  • Trzy Cztery rok temu
    AHA! NARESZCIE ZROZUMIAŁAM, O CO CHODZIŁO LITERKOWEJ ZE ZMIANĄ KATEGORII!
    Nie chodziło o zakwalifikowanie lub nie do konkursu, lecz o to, abym tekst wrzuciła w "Bitwy", a nie w 'wiersze". Bo to jest włąsnie ta kategoria, ta szufladka, która otwiera się wklejając tekst. Aha...

    No to teraz tylko dwie zmiany - powrót dopisku przy tytule i zmiana kategorii z "wiersze" na 'Bitwy".

    Ojejku. nareszcie to do mnie dotarło )

    Już wszystko naprawiam.
  • Tjeri rok temu
    Wszystko już napisano. To ja dodam krótko:
    Świetny WIERSZ.
    Pozostałe przytoczone przez Ciebie utwory, to też WIERSZE :))).
    Pozdrowienia!
  • piliery rok temu
    Nie chcę polemizować ale muszę to napisać. Wiersze to niekoniecznie poezja. Czasem to tylko wiersze i niech sobie nimi będą. Ważniejsze by tworzyć poezję. Jej zapis może być różny. Może to być wiersz, może to być proza poetycka, może nią być również, w jakiejś części, teatr . Forma jest ważna ale jest czymś wtórnym. Ważny jest DUCH poezji, SENS i CEL. W tym utworze dostrzegam te trzy elementy.
  • Tjeri rok temu
    piliery
    i ja polemizować nie będę.
  • Trzy Cztery rok temu
    Bardzo, bardzo dziękuję za wspaniałe komentarze, za refleksje dotyczące nie tylko mojego tekstu.
  • Rozpoczynamy głosowanie!
    Zapraszamy na Forum: https://www.opowi.pl/forum/glosowanie-literkowa-bitwa-na-rymy-bez-w478/
    Głosujemy do 24 stycznia /niedziela/ godz. 23.59
    Dziękujemy za udział i lczymy na obowiązkowe czytanie i pozostawienie komentarza
    Literkowa
  • Antoni Grycuk rok temu
    Dla mnie za trudne.
  • Trzy Cztery rok temu
    Antoni, dzięki za wizytę. Temat jest trudny. Babcia i dziadek zwykle kojarzą się nam (wnukom) z sielanką, więc gdy pojawia się dramat, wydaje się, że to sen, że to nie może być prawda.
  • pasja 10 miesięcy temu
    Dlatego lubię Bukowskiego. Tak samo jak ty nie owijasz gówna w szeleszczący papierek, tylko piszesz wprost. Obraz dwojga ludzi w przemijaniu, w trwaniu w nim i godzeniu się z czasem jaki dał im los. Dwoje ludzi bardzo dobrze znający się od lat i wiedzący wszystko o sobie współgrają z rzeczywistością i żyją. Uzupełniają się w sobie.
    Pamiętam moich dziadków i ten codzienny plan zajęć... szuranie pantoflami, łazienka, kuchnia i kawa z mlekiem i mlaskanie, rozpalanie w piecu i obieranie ogrodowizny na ziemniaczankę i ruganie dziadka za fajkę...
    i ten wiersz... był sobie dziad i baba - bardzo starzy oboje - dziadek stary kaszlący - babka zgięta we dwoje - mieli chatkę maleńką taka stara jak oni - jedno miała okienko i jeden klucz był do niej... czyż wiersz nie odzwierciedla jedności w ciągłym trwaniu we dwoje.

    Pozdrawiam i dziękuję za wspomnienia
  • Trzy Cztery 10 miesięcy temu
    Pasjo, dziękuję za te refleksje. Może jeszcze coś tu dopiszę, ale później. Pozdrawiam.
  • pasja 10 miesięcy temu
    Trzy Cztery musisz kliknąć w odpowiedz, żeby komentujący zobaczył u siebie na profilu, że odpowiedziałeś - taki czerwony dzwoneczek się pokazuje.
    A tak komentujący nie widzi tego dzwoneczka. Pamiętaj żeby odpowiedzieć klikaj w odpowiedz pod komentarzem czytelnika

    Miłego dzionka
  • Literkowa Bitwa na Rymy™ 10 miesięcy temu
    Szanowny Autorze! Ostatnie godziny pozostaly do zagłosowania.
    Wziąłeś udział w Bitwie to weż: Przeczytaj! Skomentuj! Zaglosuj!
    Liczymy na Ciebie!

    Literkowa.
  • Pan Buczybór 10 miesięcy temu
    Z jednej strony imponujące i ciekawe, z drugiej przerost formy nad treścią. Ciężko się to czyta i trawi, i nawet jeżeli jest to bardzo celna, pełna prawdziwości scenka z życia, wrażenia estetyczne są niskie.
  • Trzy Cztery 10 miesięcy temu
    Panie Buczyborze, wiersz sam się broni, albo sam upada, więc nie mogę dyskutować za bardzo. Może inny mój tekst przypadnie Ci do gustu, a może... żaden? Czas pokaże! Dziękuję za komentarz.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania