Poprzednie częściLBnR 82 - kazaczok
Pokaż listęUkryj listę

LBnR 88_Noc jastrzębia albo bezludna wyspa

Ona nie chce już patrzeć, więc patrzy na plaster

czegoś mdłego, co trzyma w dwóch pobladłych palcach,

może to być kawałek żółtego melona.

 

Jej usta obojętne wydyma pomadka,

ma oczy skierowane na palce, na melon

albo inną rzecz w palcach, może mirabelkę.

 

Obok mężczyzna, który mógł wszystko wyczytać

z tych ust wypukłych śliwki, melona kawałka,

lecz patrzy w inną stronę - patrzy na barmana.

 

Barman chce mu przekazać, co widzi w jej oczach,

drży cały przygarbiony i serce otwiera,

lecz rozkłada ramiona i niemoc w ramionach:

 

nie może, och, nie może wniknąć w jej patrzenie,

które śliwką i tortem staje w jego gardle!

 

Mężczyzna się wychyla, połyka barmana

z jego sercem i gardłem z mirabelką w środku

 

i staje się jastrzębiem, co połknął barmana

i kobietę z melonem w jej pobladłych palcach.

Średnia ocena: 4.9  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (36)

  • Grain 3 miesiące temu
    Dobry wiersz. Z dłużyznami, jak dla mnie, poprzez nieco zbyt dydaktycznie poprowadzony przewód. Chyba autor/rka/ bał się, że część czytelników nie skuma, a inni darują. Za to kilka świetnych fraz /choćby pomadka/.
    Bardzo dobra końcówka. Ale dałbym jakiś inny przymiotnik na początku /n.p, w dwóch nerwowych palcach/ i wtedy dramaturgia nabrałaby rozpędu.
    Wiersz na sześć.
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Siedem plus sześć, bo to trzynastozgłoskowiec:)))
    Dzięki.
  • Grain 3 miesiące temu
    Trzy Cztery nie zwróciłem uwagi na reżim płodnych sylab.
    Nie jestem zdyscyplinowany, niestety.
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Grain, żaden to reżim. Jest kilka rodzajów trzynastozgłoskowców, a ten, tu wykorzystany, jest dosyć prosty. Każdy wers brzmi jak nasza, polska, naturalna, wypowiedź.
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    "A, czytam sobie Graina, choć wiersze niełatwe".

    - taki prosty i "nasz" jest ten trzynastozgłoskowiec.
  • Agnes07 3 miesiące temu
    Dla mnie to pogmatwane. Ale ja dzis nie mysle. Ciężka lektura
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Wiem, że całość może wydawać się troszkę skomplikowana, ale - czy jest? Starałam się powoli rozwijać obrazki.
  • Agnes07 3 miesiące temu
    Za dużo bohaterów mym zdaniem
  • laura123 3 miesiące temu
    Wspaniały wiersz... naprawdę. 6
  • Narrator 3 miesiące temu
    Seks w czystej postaci. Daje nośnej siły. Dzięki temu cały tekst frunie wysoko jak latawiec. ☆☆☆☆☆
  • laura123 3 miesiące temu
    Nie, nie zgadzam, ja co innego widzę... Trzy Cztery - ratuj!
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Dziękuję za pięć gwiazdek, co są jak te kokardki z bibułki, w ogonie klasycznego latawca:)
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    laura123, a czyje to słowa: "Co czytelnik zobaczy, to jego, autor nie ma nic do gadania"?
    No to co mam mówić?
  • laura123 3 miesiące temu
    Trzy Cztery, tak. Słusznie... dziękuję.
  • Narrator 3 miesiące temu
    laura123
    „Jej usta...” — seks
    „patrzy na barmana” — seks
    „kobietę z melonem w jej pobladłych palcach” — seks
    i tak dalej.

    Nie bójmy się tego słowa, miejmy odwagę powiedzieć je głośno:
    Seks, seks, seks!
  • laura123 3 miesiące temu
    Narratorze, chodzi o to, że ja widziałam kobietę zmęczoną związkiem, która już nawet nie patrzy na towarzysza niedoli, tylko ogląda wszystko poza nim. I ten barman, który to widzi, być może rozumie, że kobieta jest nieszczęśliwa, zakładam że partner ją bije. Aż wreszcie facet widzi, że barman za bardzo nimi zainteresowany... jeżeli zadzwoni po policję, czeka go kara. Kobieta może być uprowadzona i przetrzymywana wbrew woli o czym świadczy jej apatia... Finał: zabija barmana i kobietę, i wieje... Widzisz dokąd poniosła mnie wyobraźnia, a Ty o seksie...
  • Narrator 3 miesiące temu
    laura123 E tam, na zmęczoną kobietę są sposoby :)
  • Dekaos Dondi 3 miesiące temu
    TrzyCztery↔Jam na Tak!:)
    ''z tych ust wypukłych śliwki, melona kawałka'' / 'albo inną rzecz w palcach, może mirabelkę'
    A zatem powyższe jest "w barmanie"
    Połykając samego barmana, brakowało by:'' i kobietę z melonem w jej pobladłych palcach''
    Wiersz, z wielością interpretacji:)
    Mam nieco skojarzenie z...Villanellą. Może przez powtórki oraz z: Matrioszkami
    Pozdrawiam:)↔%
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Dekaos, przywołałeś mój ulubiony wers z tego wiersza: ''z tych ust wypukłych śliwki, melona kawałka". Ja go zapisałam początkowo jak wyliczankę (patrz na przecinki): ''z tych ust wypukłych, śliwki, melona kawałka", a później, czytając po raz któryś, zabrałam pierwszy przecinek i wytworzyłam "śliwkę wypukłych ust" ("z tych ust wypukłych śliwki").
    I wtedy aż odetchnęłam głęboko, odsunęłam się od klawiatury, oparłam o oparcie fotela, podniosłam ręce do góry, wygięłam się do tyłu i pomyślałam - "No!", i uśmiechnęłam się sama do siebie:)
    Dzięki za uwagi.
  • Dekaos Dondi 3 miesiące temu
    Nad 13 – sto zgłoskowcem, to trza się nieco natrudzić.
    Chociaż czasami "reżim' ułatwia. Tak samo jak pisanie, do linii melodycznej oraz drabble:)
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Chyba lubimy ten trud.
  • Brawo! Witamy Nowicjuszkę w Bitwie. Udanej zabawy z wierszami innych Autorów.
    Dziękujemy.

    Literkowa
  • pasja 3 miesiące temu
    Ostatnio masz arbuzowy dil na wywnętrzanie myśli. Pestki i żółtość miąższu dotykają karminowych ust. Dojrzewają soki w jej smaku i w jej dłoni.
    ...Obok mężczyzna, który mógł wszystko wyczytać
    z tych ust wypukłych śliwki, melona kawałka,
    lecz patrzy w inną stronę... szuka więcej, a jej wzrok jest ością w gardle dla barmana.
    Czyż kobieta, owoc i pestki nie żyją w ciągłej symbiozie... to ona z pestki rozwinie życie.
    Może ten jastrząb jest połączeniem i śmierci i życia. Nikt nie może znaleźć się na jego bezludnej wyspie. To płaszczyzna dla owoców i jastrzębia.

    Pozdrawiam
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Pasjo, dziękuję za poetycki, barwny komentarz i - pozdrawiam.
  • kigja 3 miesiące temu
    Przeczytałam raz i nie mam pojęcia, jak to nazwać, ale poczułam pewien specyficzny, filmowy klimat. Kurde. Największą robotę robi końcówka, która jest specyfikę magii.
    Czyta się takie rzeczy, których nie potrafimy nazwać, a potem długo nas uwierają pod żebrem, póki nie sięgniemy do następnych twórczych obszarów.
    Podobało mi się.
    +
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    kigja, bardzo dziękuję!
  • JamCi 3 miesiące temu
    Dałaś do pieca. Jest moc.
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    JamCi :)
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Aha, obrazowy bardzo, ale że wszystkich połknął? Przyznaję, że nie zrozumiałam zakończenia, dlaczego połknął?
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Jakby to wyjaśnić... Może ze względu na tytuł? Haha, no korci mnie, żeby napisać więcej, a jednocześnie - chociaż raz nie napisać:)
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Trzy Cztery

    Przyjrzałam się tytułowi i z lekka się rozjaśniło, dzięki ?
  • Wybieramy najlepszy wiersz!
    Głosujemy do 30 lipca/piątek/ godz. 23.59
    Dziękujemy za udział i zapraszamy Autorów do zagłosowania!
    https://www.opowi.pl/forum/glosowanie-literkowa-bitwa-na-rymy-bez-w478/
  • Maurycy Lesniewski 3 miesiące temu
    Sporo tego patrzenia. Czytając odniosłem wrażenie, które można porównać do zbyt długiego i niezbyt precyzyjnie obliczonego mostu, który nie sięgnął drugiego brzegu, a budowany jest tylko napięciem, które niestety zawala się pod własnym ciężarem.
    Jest na pewno potencjał i może się podobać jak widać po komentarzach.
    Pozdrawiam :)
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Sporo. Wynikło to z inspiracji, o której może napiszę, już po zakończeniu bitwy. Pozdrawiam:)
  • Dekaos Dondi 3 miesiące temu
    TrzyCztery:)↔Prawie powtórka spod Kigji:_
    Końcowa część wyrazu z lewej i pierwsza część wyrazu z prawej→tworzą nowy wyraz.
    Chodzi o to, żeby obydwa zadnia-(teksty)-miały jakiś sens. A nie przypadkowe wyrazy.
    Np: PARÓWKA CIEPŁA POGIĘTA SAKSOFONEM
    Zdanie w zdaniu↔Kacie łap tasak.
    Twego pomysłu, spróbuje:)
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Oba zdania w Twoim stylu:) Może kiedyś spróbuję? Dzięki.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania