LBnR 94 - To abstrakcja!
la fine de semana
brzęczy mi w głowie tanim alkoholem
układam karty w domek patrząc na wschód słońca
„wyzdrowiej proszę!”
mówią mi gdy w kącie siedzi moje pożądanie
co mam im odpowiedzieć?
że jestem nieuleczalnie sobą!?
i domek w takt myśli się zawala
runął jak ja w oczach innych
nim go znów ułożę słońce wzejdzie obwieszczając przedpołudnie
kusi kusi zatracenie
tak miło byłoby zatonąć w oceanie bezmyślności…
powtarzam oficerze: to wszystko wina świata
nie jest możliwe wyleczenie mnie
beznadziejne trzymać się będę umysłu!
moja porażka – zaznaczam! – to byłaby abstrakcja
której nawet chimera kandinsko-malewiczowa by nie namalowała!
Komentarze (19)
Każdy kto pije za dużo szuka wytłumaczenia najbardziej przed samym sobą - i zawsze wychodzi na to, że to świat jest winny. Smutne choć lekko podane, się zamyśliłem.
dziękuję za komentarz
Myślałam, że będziesz publikował pod dawnym nickiem...
Przyznam, że temat uzależnienia alkoholowego trochę mi się przeżarł...
Ale tu jest fajne to, że nie ma dosłowności.
gdybym publikował pod starym nickiem, nowy profil byłby niepotrzebny, prawda?
Dziękuję za komentarz
Mój profil jest potrzebny.
Nie widzę w tym wierszu stylu Buczybora... on bardziej wyważony, tutaj jakaś, że tak się wyrażę, jazda po bandzie. Juz bardziej z Łukaszem Jasińskim się kojarzy. "Ocean bezmyślności" - do utylizacji, wyswiechtane. Wystarczy "bezmyślności"
Jeśli ŁJ to był klon Helmara to czy rycerz ZSRR-u też nim jest? Smutno, że świat jest taki zaklonowany...
źle odczytałeś komentarz Martyny, panie Zero-Jeden :)
A co do komentarza Martyny: to nadal jest, jakby nie patrzeć, mój styl, nawet jeśli nieco się różni temperamentem od innych moich wierszy. Porównanie do Łukasza to nie jest dla mnie coś złego :), a zaproponowana poprawka jest trafna.
Dziękuję za komentarz
Zsrrknight↔ Tobą trąci na pewno ów styl. Przyrównanie umysłu, do domku z kart, który w każdej chwili, może być niestabilny... ale jednak, między ażurowymi kondygnacjami prześwituje wschód słońca, niekoniecznie musi być porażką, jeno abstrakcją tylko.
''że jestem nieuleczalnie sobą!?''↔super wers→zdaniem mym.
Pozdrawiam:)↔%
dziękuję za komentarz i pozdrawiam również :)
Witamy pierwsze wejście do Bitwy. Powodzenia i dobrej zabawy
Literkowa
Rozpoczynamy głosowanie!
Zapraszamy do wierszy i na Forum:
https://www.opowi.pl/forum/glosowanie-literkowa-bitwa-na-rymy-bez-w478/
Głosujemy do 06 kweitnia /środa/ godz. 23.59
Dziękujemy za udział i zapraszamy do zagłosowania!
Literkowa
Bardzo ciekawe rozpoczęcie weekendu. Samotność najbardziej dokucza po pracy... wolność i jutro można spać.
Pozdrawiam
dziękuję za komentarz, pozdrawiam również
Wstęp sugeruje trzeźwiejącego alkoholika, być może jedno strzałowego pijaka weekendowego, nie wiem, czy tak. W każdym razie nie przyznaje się do tego i uważam, że to jest abstrakcja w czystej formie.
dziękuję za komentarz
Ostatnia strofa nieco ciężkawa, ale tak to bardzo ok.
ciężka jak kamień z serca, ale nie inaczej nie mogłem tego zakończyć xd
Za dużo zaimków: mi, im, ja, go, mnie, moja i zwrotny się, poza tym udany wiersz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania