Poprzednie częściLBnR 94 - To Abstrakcja!

LBnR 95 - Metafora muchy w zupie

dryfuję bezwładnie

rosół grzeje w papierowe skrzydełka

oko łypie na mnie groźnie

 

niegdyś odbyłem lot próbny

skończyło się awarią silników

spadałem – marny pyłek – gdy ktoś orał pole

morzem mi była zupa

którą sam uwarzyłem

 

i jako że moją jest ta zupa

nie mogę zatonąć

nieba nawet nie widzę – żółć się w nim odbija

 

nie liczę już na zbawczą łyżkę

przesiąkam – ciało staje się płynne

ostatnie myśli mam monotematyczne

 

a najgorsza jest samotność tej stygnącej miski

współcierpienie zawsze jest znośniejsze

a skazany jestem tylko na siebie

 

czasem mignie w oddali sylwetka

podobni mnie – skazani na nieudany lot

głupcy

tylko robaki na ziemi żyją spokojnie

 

//Literkowa Bitwa na Rymy 95

tematy: mucha w zupie/muchomory

https://www.opowi.pl/forum/lbnr-nr-95-temat-w1492/

Następne częściLBnR 96 - Świetlik nietonący

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (20)

  • słone paluszki 4 miesiące temu
    Niezłe.
  • zsrrknight 4 miesiące temu
    ok
  • 110101011 4 miesiące temu
    Uśmiałem się - doobre!
  • zsrrknight 4 miesiące temu
    to dobrze
  • Noico 4 miesiące temu
    Ok, ale jak to się ma do nazwy konkursu Literkowa Bitwa na Rymy, skoro tu ani jednego rymu nie ma? Chyba, że zupa - zupa uznać za rym, ale prawdopodobnie to przypadek. Trzeba albo zmienieć nazwę konkursu, albo eliminować twórczość nierymowaną.
  • zsrrknight 4 miesiące temu
    nazwa jest umowna. Jest jaka jest, bo fajnie brzmi. Bitwa jest na wiersze.
  • Dekaos Dondi 4 miesiące temu
    Zsrrknight↔Jakby metafora ludzkiego życia. Problemów i wszelkich innych przeciwności, w których czasami toniemy.
    Już chociażby pierwsza część. I nie jesteśmy pewni, czy jakaś łyżka nas wybawi z tłustego, zaborczego oka. Lub inaczej,
    z rosołu piwnego, cośmy go niekiedy, sami nawarzymy. Przez własną głupotę lub czynniki, na które nie mamy wpływu.
    A zupa stygnie. Od początku naszego w niej zaistnienia. My razem z nią.
    Aż kiedyś wystygniemy na "dobre". Fakt. Robaki żyją spokojnie, gdyż nie wiedzą, że żyją. Coś za coś.
    No nie. Ale mnie naszło:))↔Pozdrawiam:)↔%
  • 00.00 4 miesiące temu
    Dekaos "Robaki nie wiedzą, że żyją" 🤯Muszki owocówki mają sny, a ty piszesz, że nie wiedzą, że żyją. Ludzie za to są ponad wszystkim co żyje. Niszczyć i dewastować, bo to nie czuje nic i tamto żywe też nie.
  • Pucio 4 miesiące temu
    00.00 mokre sny i pocą się latem.
  • 00.00 4 miesiące temu
    Pucio Chyba Ty
  • Dekaos Dondi 4 miesiące temu
    Zerko↔Jak mogłaś tak napisać. Nie jestem żadnym dewastatorem muszek owocowych.
    Co więcej, wypiję muszowy eliksir, zamienię się w muszkę owocówkę i będę radośnie bzykać,
    pośród wisienek i pigwoni, mając zaś piękne sny.O!🙂:))
  • 00.00 4 miesiące temu
    Dekaos W żółtej czapeczce. 😁
    Zrehabilitowałeś się, w muszym wcieleniu. 😉
  • Pobóg Welebor 4 miesiące temu
    Cudowna alegoria...
    Pozdrawiam 🙂
  • zsrrknight 4 miesiące temu
    dzięki
  • Witamy kolejny wiersz w Bitwie. Życzymy dobrej zabawy i podium.

    Literkowa
  • 00.00 4 miesiące temu
    Wracam do wiersza, przygnębiający obraz bezradności.
    Wyobraziłam sobie tych "Ikarów"
    Całościowo udane. 🙂 Samotność miski, tutaj można polecieć z interpretacją szerzej.
  • zsrrknight 4 miesiące temu
    dziękuję za pozytywny odbiór
  • Margerita 4 miesiące temu
    Ten wiersz narobił mi apetytu na zupę
  • zsrrknight 4 miesiące temu
    jeśli lubisz zupę z muchą...
  • Pasja 4 miesiące temu
    Morze zupą bez nadziei na brzeg. Pławić się w w mętnym losie według swojego przepisu jest katowaniem siebie.
    Apokaliptyczna wizja musza,

    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania