LBnR_44 - Uprzedzenia ( Złota klatka )
Srebro, diamenty i marmury
Czyli złota klatka a w niej ja
Zakochana bez pamięci
W tym którego świat mi nie mógł dać
Legendarna niczym Simurg
A upadła jak człek
Zakopuje swoją duszę
Na pustyni ludzkich serc
Powierzając resztki tego
Czym mój żywot jest
Klepsydrze co odmierza
Nieuchwytny dla mnie czas
Lecz czy ona Ci przypomni
O tym jednym pięknym dniu
Kiedy zasad nie było!
Kiedy miłość miała zapach bzu!
Kiedy byłam inną dziewczyną
Zbyt nierealną byś marzyć o mnie mógł
Bo byłam zakazana, bo byłam innej rasy!
Bo wierzyłam w innego Boga
Lecz teraz już wiem, że tylko grałeś
Zwyczajnie udawałeś, aby światu pokazać
Że nie boisz się tej, której naród
Jest dla waszego świata jak plaga
Zamilcz proszę i nie mów o jutrze
Bo dziś co znaczy dziś?
Wobec tego, czego nigdy mieć nie będziemy
A czas to tylko czas
Mam nadzieję, że kiedyś go zrozumiemy
I wybaczymy sobie nawzajem
Komentarze (13)
eh, no, niezłe całkiem. Grafomania trochę, ale ogólnie całkiem niezły poziom. Wystarczyłoby doszlifować to i owo i byłoby very good, a na razie jest good. Pozdro
Cały czas statam się pisać lepiej. Wiem że na razie to grafomania
No normalnie Romeo i Julia naszych czasów Ci wyszła.
Mnie się podobało, nawet odczułam smutek, więc OK
Pozdrówka
Dzięki
Witamy następny wiersz.
Mezaliansy zawsze powodowały nieszczęśliwą miłość. Dzisiaj inne czasy, a jednak istnieją pewne konwenanse.
Mnie się podoba tematycznie i w ogóle.
Pozdrawiam cieplutko
Dzięki wielkie. Niby sie czasy zmieniły a i tak w niektórych swerach istnieją mezalianse.
Fajnie pokazałaś, jak może być odbierana miłość między rasowa. Może w tych czasach mniej, ale dalej się zdarza. Pozdrawiam!
Dzięki za wizyte
Jest w tekście dużo gonitwy za upragnionym które nie nadejdzie. fajne pozdrawiam
Dzięki
Głosowanie rozpoczęte!
Zapraszamy na Forum
Do godz. 20 : 00 głosujemy!
Zapraszamy
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania