Dzięki, kupie se lizaka i najtańsze piwo albo lizaka nie, kupie sobie piwo za piątaka.
Te pomysły leżą na zapleczu portalu i wolałbym, by leżały chyba inne.:)
wikindzy, ale to wszyscy widzą i wiedzą... po prostu trzeba przejść nad tym do porządku dziennego, czyli nie zwracać uwagi.
Tylko uwaga ją karmi i karmi tego, kto zaczął ten cyrk...
Grafomanka, Toteż ja już nie komentuję, przechodzę obok. Z ZielonoMi się tam zabawiacie, a może trzeba w ten sposób, ze pisać o problemie w wierszykach i opkach? Nikt tego chyba nie robił.
wikindzy, nie da się... cel jest jasny i klarowny. Poprawić i wydać na ridero. Za wszelką cenę, czyli za darmo. I dla tych, wyższych celów, będzie walka zażarta... do ostatniego przecinka🤣
Grafomanka, Nie znudziło, też walczysz, tylko desperacja Cie zaślepia i może nastąpiło u Ciebie jakieś wyparcie i wydaję się Tobie, że tego nie robisz.
wikindzy, nie baw się w patrona Mar. On jej wmówił, że jest wielką pisarką i zobacz co się dzieje... teraz Ty mi mów, że walczę... i uwierzę.
Nastąpi trzęsienie ziemi, wylecę z banem...
Grafomanka, Tak właśnie się stało, on wmówił, ktoś może podkopać jej morale i... - i nie wiem... Bany to akurat możemy znowu dostać, Mar jak idzie wyczytać, ostatnio nie szczędzi skarg.
A patron przyjdzie, wstawi jakąś łzawą gadkę na temat pokrzywdzonej niewinności, poprawi rymowanką i wyjdę, kolejny raz, na bezduszną... ku wielkiej radości patrona
jarrosław bardziej nabijam się z "krwi" upuszczonej opowijczykom i tych lamentów.
Sama Marg nie budzi mojej atypatii.
A że robię błędy... No cóż, robię i nawet gdybym wyszła z siebie, nic to nie zmieni.
jarrosław, Jeśli inne środki zostały wyczerpane, to zostały, jakie zostały. Błędów to tu co dzień dostatek, ale nikt wskutek nie przystępuje do produkcji kaszanek.
wikindzy oczywiście, o samą otoczkę. Mnie mało na portalach i wszędzie poniekąd, dziwi mnie jednak, że nie staracie się owej otoczki ignorować. I tak powstaje "kaszanka"
Angela, Nie można ignorować postawy, jaką reprezentuje konkretny "podmiot", powinnaś mieć doświadczenie. Jeśli takiej zwijmy, personie, pozwolisz, to nie teges, trzeba ociosać ego i tego, bo powstanie bestia. Znam przypadki i potem ciężko okiełznać, sam pozwoliłem kiedyś w realu i kosztowało mnie to dużo zdrowia. W niektórych przypadkach jednostki nakręcone przez postronnych porządnie potrafiły zatruć życie rodzinie. Akurat w tym przypadku sprawdza się strategia Michaela.
wikindzy w tym przypadku "ociosanie" nic nie da. U osób zabużonych, może wręcz przynieść efekt odwrotny do zamierzonego. Tacy ludzie rozumują trochę na innej płaszczyźnie. Nie przeskoczysz, zwłaszcza, że to już dorosły człowiek
Swoje zdanie w tej sprawie już zaznaczyłem w innym miejscu. Problem polega głównie na zainteresowaniu komentatorów i wsparciu jakie "tfurcy" otrzymują "bo dobra zabawa jest". Jest tego coraz to więcej. Tymczasem cierpi na tym portal. Jedyny sposób to pominąć, absolutnym milczeniem, tego rodzaju "produkcje". Zdaje mi się że kiedyś były ograniczenia w codziennych publikacjach. Nie więcej ni dwie. Tymczasem, bardzo często jeden autor publikuje, nawet i osiem wierszy, jednego dnia. Trudno nawet czytać wykaz i znaleźć cokolwiek poza "spamopoetą"..Wikindzy - tak właście, bawisz się czy o coś walczysz? :)
Skoro wciąż są jednostki niepomijające, trzeba próbować innych metod. Jak już wspominałem wyżej, walczę, jak umiem, kłótnie już były, przemilczenia również. Do niedawna bała się jedynek, teraz przestała.
wikindzy, nie wiem dlaczego. Niby mądra dziewczyna, a tej prostej sprawy pojąć nie może.
Obiecuje cuda wianki i wraca jak bumerang... ale może wreszcie przestanie. W coś trzeba wierzyć...
Grafomanka, Działania na różnych frontach mogą przynieść bardziej wymierny efekt. ZielonoMi faktycznie ma jakiś syndrom matki dla niesfornej córki w tym przypadku lub takie hobby.
wikindzy, nie wiem, wydaje mi się, że niektórzy chcą dobrze wypaść w oczach opinii publicznej, stąd jakieś ciągoty w tym konkretnym przypadku. Jednak gdy poczyta się odpowiedzi zainteresowanej, to gołym okiem widać jej lekceważący stosunek do wszystkich.
Poza patronem oczywiście.
Dlatego dziwi mnie, że ktoś jeszcze wysila się na jakieś komentarze
Grafomanka, odbiegnę do innej bajki, gdyby napisała, że chce z pomocą portalu wydać np. dwie książki, to myślę, że dawno miałaby dwie porządne, ale ona chce wydawać bez końca, i co dzień cały obóz grafomański ma działać dla dobra jej sprawy. Obecnie błędem byłoby to uczynić, bo dwóch, zażąda dwustu dwóch.
Grafomanka, Dla niej akurat raczej korzystne i ma zajęcie na z ćwierć wieku, patron też, jeśli nie zmieni podejścia. Mogłaby to rozrzucić na kilka portali.
wikindzy, a jakby teraz Patron wpadł na pomysł, żeby poprawić Mar teksty, no i wstawiałaby w miarę poprawne... taka kwestia zaskoczenia, że niby Mar zawsze robiła sobie tylko jaja, a pisze znakomicie... Pomyśl jak 'fajnie' by to wyglądało.
Na t3 mają pw...
No i w ten sposób nadal na tapecie byłaby Mar... i może znowu na długo?
Bo tak, na zdrowy rozum, co jeszcze mógłby wymyślić?
Grafomanka, Fantasta to on jest, wymyślić mógłby niejedno, ale dobre teksty nie wymagają "czy dobrze", więc gdyby tak uczynił, chyba akurat nie byłoby to nic złego, można by zwać łaskawcą.
Grafomanka, Tyle jest pytań na opowi - no - czy ludzie są, kim są, czy zupełnie kim innym. Myślę, że Zenza nie jest Łukaszenkowem, jeśli sugerujesz, że to idzie w tę stronę.
wikindzy, facet, który ma żonę, małego syna, psa i ogród oraz jakieś dobra, nie pisze do jakiejś Martyny na jakimś portaliku 'kocham Cię, Marti'
I nie powtarza tego jak mantry od samych początków swojego pobytu... bo co go jakaś Marti mogłaby obchodzić?
wikindzy, właśnie to 'kocham Cię Marti' zbudziło, od samego początku, moje podejrzenia... bo nawet załóżmy, że to takie żarciki itd
Jednak jaki sens miały te żarty? To było niesmaczne. Wchodzi nowy użytkownik i od razu z jakimiś wyznaniami i zwierzenia się Bettinie... śmierdziało to z kilometra
Grafomanka, To akurat zrobił, wykorzystał Mar jako taran, pocisk odłamkowy, granat obronny... i to fakt, reszta dla mnie wciąż jest niepewnym domysłem.
Grafomanka, Z tą Bettiną to rzeczywiście trochę dziwne, ale może symulować dla zmyłki, ostatecznie mnie też można by czasem posadzić o znajomość z nią. Znajomego Bettiny nietrudno udawać.
wikindzy, a najbardziej mnie śmieszy, że Bettina z depresji go wyleczyła, za co był jej bardzo wdzięczny... o dziwo, nie uczyniła tego żona, ani mały synek, ani inne poważne dobra, tylko właśnie Bettina... specjalistka od wszystkiego😁
Tej metody chyba nie da się wdrożyć, niektórym eksplodują umysły. Kilka słów, to zawsze moze być jakaś porada - co robić, jak żyć, byle nie "czy dobrze".
Ciekawa dyskusja się nawiązała. Wrzucę swoje trzy grosze cytując swoje ostatnie drabble: "Wszystkie się trochę różnimy. Każda z nas jest wyjątkowa." Marg też.
Osobiście uważam, że podejście Marg jest pewnego rodzaju fenomenem.
I wbsumie nie czułem nigdy jakby mi krwi ubywało.
Widzisz jaka sprytna, we śnie z cienką igłą do Ciebie, że nawet nie poczułeś, twoją krwią to akurat z kielicha zapijała kaszankę, wyjątkowa grupa i dobry rocznik wnioskować szłoby (info na wampirów). Wstrzyknęła Ci Zenzonoidynę ku znieczuleniu i byś nie pamiętał faktu-aktu, kto wie, co tam jeszcze się działo... Słyszałeś o Lilith? To może być jej wcielenie, szczególnie jeśli miewasz erotyczne sny, to wówczas prawdopodobieństwo niebywale wręcz wzrasta.
wikindzy każdy miewa erotyczne sny. I co teraz? Lilith, żona Adama? Coś tam mi się obiło o uszy. Jeśli jest jak mówisz to wyschnę jak drzewa jesienią ssany.
Poncki, Szkoda, że są nierówno rozdzielane miedzy śpiących. Tak, ta co dała nogę z raju, a taki podobno fajny i wszyscy chcą do. Jeśli szczególnie Cię upodobała, to się czaśnie jakieś in memoriam.
Komentarze (117)
Masz pomysły... XD Dam piątaka. ;)
Dzięki, kupie se lizaka i najtańsze piwo albo lizaka nie, kupie sobie piwo za piątaka.
Te pomysły leżą na zapleczu portalu i wolałbym, by leżały chyba inne.:)
Fajne,5 Marg jest naszą heroiną🎂 i uzupełnia nas na Opowi. 🥳
Raczej wysysa z sił witalnych, ale jak już uzależniła, to ssie i skończy kiedy wyssie - zagrywki typowego wampira.
Dzięki:)
I Ty też karmisz... i jak to może się skończyć, dać wreszcie spokój? Nie ma szansy...
Grafomanka🌹
rozwiazanie sorry, to było do autora... ale kwiaty zawsze chętnie przyjmę i bardzo dziękuję
Nie karmię, naświetlam, jak jest.
wikindzy, ale to wszyscy widzą i wiedzą... po prostu trzeba przejść nad tym do porządku dziennego, czyli nie zwracać uwagi.
Tylko uwaga ją karmi i karmi tego, kto zaczął ten cyrk...
Grafomanka, Toteż ja już nie komentuję, przechodzę obok. Z ZielonoMi się tam zabawiacie, a może trzeba w ten sposób, ze pisać o problemie w wierszykach i opkach? Nikt tego chyba nie robił.
wikindzy, a jaki to ma sens? Zainteresowana nie zrozumie, jej patron jedynie się pośmieje... Chcesz tego?
Grafomanka, Nie wątpię, że tego nie zrobi, ale trzeba próbować wykorzystać dostępne środki bojowe. Dlaczego nie Lol, dlaczego nie t3, dlaczego my?
Grafomanka, Mozę patron się nawróci, zrezygnuje, kiedy podmiot straci wartość bojową, rzuci go w piach, jak zużyty karabin.
wikindzy, on ma z tego niezłą brechę, więc będzie podgrzewał... tym bardziej gdy kogoś to drażni. Przecież go znasz...
wikindzy, kara... za dobrze nam było😁
Grafomanka, Co nam pozostaje? Przecież to wampirzyca przez "V". Wciąż myślę, że możliwe, iż da się wskutek takich akcji osłabić jej znaczenie bojowe.
Grafomanka, Dobre było na horyzoncie, myśmy za wcześnie uznali, że już nastało:)
wikindzy, nie da się... cel jest jasny i klarowny. Poprawić i wydać na ridero. Za wszelką cenę, czyli za darmo. I dla tych, wyższych celów, będzie walka zażarta... do ostatniego przecinka🤣
Grafomanka, Boję się, że nawet do ostatniej kropki, dlatego strzelam, tym, co posiadam, czyli improwizuję...:)
Grafomanka, A może jakby Ridero upadło?
wikindzy, jak chcesz, to się baw, mnie to już znudziło...
wikindzy, e tam, tam wszystkie internetowe sławy się wydają... chętnych długo nie zabraknie
Grafomanka, Nie znudziło, też walczysz, tylko desperacja Cie zaślepia i może nastąpiło u Ciebie jakieś wyparcie i wydaję się Tobie, że tego nie robisz.
Grafomanka, Ale pomarzyć można.
wikindzy, nie baw się w patrona Mar. On jej wmówił, że jest wielką pisarką i zobacz co się dzieje... teraz Ty mi mów, że walczę... i uwierzę.
Nastąpi trzęsienie ziemi, wylecę z banem...
Grafomanka, Tak właśnie się stało, on wmówił, ktoś może podkopać jej morale i... - i nie wiem... Bany to akurat możemy znowu dostać, Mar jak idzie wyczytać, ostatnio nie szczędzi skarg.
A patron przyjdzie, wstawi jakąś łzawą gadkę na temat pokrzywdzonej niewinności, poprawi rymowanką i wyjdę, kolejny raz, na bezduszną... ku wielkiej radości patrona
Grafomanka, Każdy, kto nie chwali, nie pomaga, a krytykuje, jest zły.
Podoba mi się ostatnia zwrotka, wywołuje na pyszczku szeroki uśmiech 😁. Normalnie już widzę Marg, nad tależem tej nieszczęsnej kaszanki 😆
Zajada się nią co dzień i nie zawaha się nie zmieniać diety.
Dzięki:)
Angela jak dobrze sie nabijać z koleżanki Lepiej popatrz na swój TALEŻ i usmiechnij się do kaszanki.
jarrosław bardziej nabijam się z "krwi" upuszczonej opowijczykom i tych lamentów.
Sama Marg nie budzi mojej atypatii.
A że robię błędy... No cóż, robię i nawet gdybym wyszła z siebie, nic to nie zmieni.
Angela, Czyż tu chodzi o błędy właśnie, konkretnie, czy o działania poboczne i wskutek "upuszczanie krwi"?
jarrosław, Jeśli inne środki zostały wyczerpane, to zostały, jakie zostały. Błędów to tu co dzień dostatek, ale nikt wskutek nie przystępuje do produkcji kaszanek.
wikindzy oczywiście, o samą otoczkę. Mnie mało na portalach i wszędzie poniekąd, dziwi mnie jednak, że nie staracie się owej otoczki ignorować. I tak powstaje "kaszanka"
Angela, Nie można ignorować postawy, jaką reprezentuje konkretny "podmiot", powinnaś mieć doświadczenie. Jeśli takiej zwijmy, personie, pozwolisz, to nie teges, trzeba ociosać ego i tego, bo powstanie bestia. Znam przypadki i potem ciężko okiełznać, sam pozwoliłem kiedyś w realu i kosztowało mnie to dużo zdrowia. W niektórych przypadkach jednostki nakręcone przez postronnych porządnie potrafiły zatruć życie rodzinie. Akurat w tym przypadku sprawdza się strategia Michaela.
wikindzy w tym przypadku "ociosanie" nic nie da. U osób zabużonych, może wręcz przynieść efekt odwrotny do zamierzonego. Tacy ludzie rozumują trochę na innej płaszczyźnie. Nie przeskoczysz, zwłaszcza, że to już dorosły człowiek
Angela, Wiem o co chodzi i do tego piję, tu nie ma gabinetu terapeutycznego, więc nie umiemy postępować, ale można tresować.
Swoje zdanie w tej sprawie już zaznaczyłem w innym miejscu. Problem polega głównie na zainteresowaniu komentatorów i wsparciu jakie "tfurcy" otrzymują "bo dobra zabawa jest". Jest tego coraz to więcej. Tymczasem cierpi na tym portal. Jedyny sposób to pominąć, absolutnym milczeniem, tego rodzaju "produkcje". Zdaje mi się że kiedyś były ograniczenia w codziennych publikacjach. Nie więcej ni dwie. Tymczasem, bardzo często jeden autor publikuje, nawet i osiem wierszy, jednego dnia. Trudno nawet czytać wykaz i znaleźć cokolwiek poza "spamopoetą"..Wikindzy - tak właście, bawisz się czy o coś walczysz? :)
Jest dokładnie taj, jak ujął to Piliery.
'Jedyny sposób to pominąć, absolutnym milczeniem, tego rodzaju "produkcje".'
Skoro wciąż są jednostki niepomijające, trzeba próbować innych metod. Jak już wspominałem wyżej, walczę, jak umiem, kłótnie już były, przemilczenia również. Do niedawna bała się jedynek, teraz przestała.
Grafomanka, Dzisiaj uświadamiałaś ZielonoMi w kilkunastu zdaniach, że coś w tym rodzaju powinna, nie odnosi skutku.
wikindzy, nie wiem dlaczego. Niby mądra dziewczyna, a tej prostej sprawy pojąć nie może.
Obiecuje cuda wianki i wraca jak bumerang... ale może wreszcie przestanie. W coś trzeba wierzyć...
Grafomanka, Działania na różnych frontach mogą przynieść bardziej wymierny efekt. ZielonoMi faktycznie ma jakiś syndrom matki dla niesfornej córki w tym przypadku lub takie hobby.
wikindzy, nie wiem, wydaje mi się, że niektórzy chcą dobrze wypaść w oczach opinii publicznej, stąd jakieś ciągoty w tym konkretnym przypadku. Jednak gdy poczyta się odpowiedzi zainteresowanej, to gołym okiem widać jej lekceważący stosunek do wszystkich.
Poza patronem oczywiście.
Dlatego dziwi mnie, że ktoś jeszcze wysila się na jakieś komentarze
Grafomanka, odbiegnę do innej bajki, gdyby napisała, że chce z pomocą portalu wydać np. dwie książki, to myślę, że dawno miałaby dwie porządne, ale ona chce wydawać bez końca, i co dzień cały obóz grafomański ma działać dla dobra jej sprawy. Obecnie błędem byłoby to uczynić, bo dwóch, zażąda dwustu dwóch.
wikindzy, mało tego wyciąga stare publikacje i wstawia do poprawy... worek bez dna
Grafomanka, Gdybyż to znała patrona na wylot, z każdego klona... - nie byłoby to dla niej istotne, ważne, że jakiś jest dobry. Po trupach do Ridero.
Grafomanka, No wstawia, skoro Zenza się zadeklarował, typowe dla wampira - chce ssać:)
wikindzy, gdyby znała, gdyby wiedziała co on wypisuje z klonów... ale nie wie, więc cieszy się z patrona. Dlatego to jest takie żałosne...
Ale pewnie masz rację, nawet gdyby wiedziała, niczego by to nie zmieniło...
Grafomanka, Dla niej akurat raczej korzystne i ma zajęcie na z ćwierć wieku, patron też, jeśli nie zmieni podejścia. Mogłaby to rozrzucić na kilka portali.
Grafomanka, Na pewno niczego.
wikindzy, a gdzie znajdzie takich głupich jak tutaj? Jakby gdzieś jeszcze byli, to nie byłoby codziennego po sto razy czy dobrze...
Grafomanka, To tylko pobożne życzenie, a działania Mar, to opłata za złotą wolność.
wikindzy, ile ta wolność przynosi zniewolenia... spójrz na nas🤣
Grafomanka, Wolność ma swoją ceną, często wysoką.
wikindzy, a jakby teraz Patron wpadł na pomysł, żeby poprawić Mar teksty, no i wstawiałaby w miarę poprawne... taka kwestia zaskoczenia, że niby Mar zawsze robiła sobie tylko jaja, a pisze znakomicie... Pomyśl jak 'fajnie' by to wyglądało.
Na t3 mają pw...
No i w ten sposób nadal na tapecie byłaby Mar... i może znowu na długo?
Bo tak, na zdrowy rozum, co jeszcze mógłby wymyślić?
Grafomanka, Fantasta to on jest, wymyślić mógłby niejedno, ale dobre teksty nie wymagają "czy dobrze", więc gdyby tak uczynił, chyba akurat nie byłoby to nic złego, można by zwać łaskawcą.
wikindzy, jedno drugiego nie wyklucza. Pytania byłyby nadal, to przecież stała forma...
Grafomanka, Pytanie - dlaczego tak miałby uczynić?
Grafomanka, Choć nieznane bywają zamysły.
wikindzy, zawsze dla tego samego celu: dobrej zabawy ze wszystkich
Klony by też odwaliły kawał 'dobrej roboty'
Grafomanka, Ale byłaby krótka, każdy starzec z portalu by wiedział, że nie Mar pisze.
wikindzy, moc klonów mogłaby przekonać opornych...
Grafomanka, Klony miały swój czas, myślę (lub wydaje mi się), że złoty wiek klonów wszelakich prawie przeminął.
Grafomanka, Tylko nielicznych świeżo napływających, ale tu też mogę być w błędzie.
A dobrze tydzień, dwa porobić sobie jaja...
Klony zawsze można stworzyć nowe. Dla Patrona żaden problem...
Chociaż i teraz jest już trochę klonów 'po właściwej stronie'
Grafomanka, Okresy, które podajesz, nie straszą trwogą, ale, fakt, mogą w tym okresie działać w bardzo niszczycielski sposób.
Grafomanka, Klony muszą iść jakość, przestała się liczyć ilość - tak myślę.
*w
wikindzy, to pójdą. Patron jest wszechstronny... i ma czas. Dużo czasu...
Grafomanka, Nie strasz, że ma go tyle, co Mar... bo z takim tandemem, to przepadliśmy.
A jak Zenza to naprawdę Can?
wikindzy, jestem pewna, że ma...
Nie sądzę, że to Can...
Grafomanka, No to rządzą. Czasem go przypomina.
Grafomanka, Czyż mamy wyzbyć się nadziei?
wikindzy, przeczytaj sobie początki Patrona na portalu. To nie jest Can... zresztą Can nie wyzywałby Mar z klonów
Wyzbyć nadziei powiadasz... raczej podejść jak do dobrej zabawy, bo tym to wszystko jest.
Grafomanka, Faktycznie, Zenza miał spokojne wejście, ale potem sobie poczynał różnie.
wikindzy, komentarze, które wymieniał z Bettiną... to powinno dać Ci odpowiedź na pytanie kim jest Patron
Grafomanka, Pisał do Bettiny "człowieku", jeśli przyszedł przybył z poemaxu, to znał Bettinę i nie dziwi to.
wikindzy, komentarze z początku jego pobytu... te ostatnie, to już wielka improwizacja😁
Grafomanka, Tyle jest pytań na opowi - no - czy ludzie są, kim są, czy zupełnie kim innym. Myślę, że Zenza nie jest Łukaszenkowem, jeśli sugerujesz, że to idzie w tę stronę.
Grafomanka, Z początku pobytu Zenzy, chyba wszytko było miłe, da się zlukać.
wikindzy, a ja bym stawiała, że jest... ale to trzeba wrócić do początku.
Poza tym komu, poza nim, chciałoby się robić ten cyrk z Mar i kogo, poza nim, by to bawiło?
Co nie znaczy, że Zenza jest miły dla ogółu z tych - syropów z liścia flagowego Kanady:)
Grafomanka, No właśnie Zenzę, który ma psa, ogród, żonę, małego syna i inne dobra.
wikindzy, facet, który ma żonę, małego syna, psa i ogród oraz jakieś dobra, nie pisze do jakiejś Martyny na jakimś portaliku 'kocham Cię, Marti'
I nie powtarza tego jak mantry od samych początków swojego pobytu... bo co go jakaś Marti mogłaby obchodzić?
Grafomanka, Chociaż... pies może być wypchany, żona z lateksu, a syna gdzieś znalazł...:)
Grafomanka, Akurat, że go mogą obchodzić pisarki, to nic dziwnego, dziwne to użycie Mar jako broni jest.
wikindzy, właśnie to 'kocham Cię Marti' zbudziło, od samego początku, moje podejrzenia... bo nawet załóżmy, że to takie żarciki itd
Jednak jaki sens miały te żarty? To było niesmaczne. Wchodzi nowy użytkownik i od razu z jakimiś wyznaniami i zwierzenia się Bettinie... śmierdziało to z kilometra
Bo widział, że to nas drażni... i wykorzystał
A może ten ogród, to jakiś park przy ulicy Abramowicza, czy innych Tworkach?
wikindzy, to może być wszystko na ile pozwala fantazja, a tej raczej niemało...
Grafomanka, To akurat zrobił, wykorzystał Mar jako taran, pocisk odłamkowy, granat obronny... i to fakt, reszta dla mnie wciąż jest niepewnym domysłem.
wikindzy, idę spać. Kimkolwiek by nie był, nie jest tym za kogo się podaje... a jeszcze 'akcja' z Mar... Dobrej nocy!
Grafomanka, Dobrej wzajemnie, na pewno jak przybył, to miał pewną wiedzę o userach, ale może to jakiś były user po prostu?
wikindzy i był, przypadkiem, bliskim znajomym Bettiny?
A Bettina wiadomo po kim tu się pojawiła... Za grubo szyte...
Grafomanka, Z tą Bettiną to rzeczywiście trochę dziwne, ale może symulować dla zmyłki, ostatecznie mnie też można by czasem posadzić o znajomość z nią. Znajomego Bettiny nietrudno udawać.
Grafomanka, Nie można przysiąc, że Zenza to na pewno chłop, ale to bez przerwy przerabiamy.
wikindzy, a najbardziej mnie śmieszy, że Bettina z depresji go wyleczyła, za co był jej bardzo wdzięczny... o dziwo, nie uczyniła tego żona, ani mały synek, ani inne poważne dobra, tylko właśnie Bettina... specjalistka od wszystkiego😁
Grafomanka, Z dialogów z Bettiną, to akurat można wysnuć wszystko i wszystko to może nie mieć pokrycia.
wikindzy, to akurat Zenza pisał... nie wiem, może był przyćpany mocno...😁
Grafomanka, Aha, to zastanawia, a wiadomo na jakim wcześniej był portalu, ktoś go kojarzył po twórczości?
wikindzy, chyba żartujesz...
Uciekam, pa!
Grafomanka, Pa. Nie no, po prostu warto rozważyć możliwe opcje.
"pominąć, absolutnym milczeniem"
Przejdźmy od słów do czynów. Chciałem powiedzieć kilka słów...
"pominąć, absolutnym milczeniem"
Tej metody chyba nie da się wdrożyć, niektórym eksplodują umysły. Kilka słów, to zawsze moze być jakaś porada - co robić, jak żyć, byle nie "czy dobrze".
super. Bardzo mi się podoba.
Dzięki, jak muzy szaleją, to wersy wersy aby chwytać.
Dzień dobry, rozpoczynamy głosowanie!
https://www.opowi.pl/forum/glosowanie-literkowa-bitwa-na-rymy-bez-w478/#reply
Zapraszam do oddania głosów.
Ciekawa dyskusja się nawiązała. Wrzucę swoje trzy grosze cytując swoje ostatnie drabble: "Wszystkie się trochę różnimy. Każda z nas jest wyjątkowa." Marg też.
Osobiście uważam, że podejście Marg jest pewnego rodzaju fenomenem.
I wbsumie nie czułem nigdy jakby mi krwi ubywało.
Widzisz jaka sprytna, we śnie z cienką igłą do Ciebie, że nawet nie poczułeś, twoją krwią to akurat z kielicha zapijała kaszankę, wyjątkowa grupa i dobry rocznik wnioskować szłoby (info na wampirów). Wstrzyknęła Ci Zenzonoidynę ku znieczuleniu i byś nie pamiętał faktu-aktu, kto wie, co tam jeszcze się działo... Słyszałeś o Lilith? To może być jej wcielenie, szczególnie jeśli miewasz erotyczne sny, to wówczas prawdopodobieństwo niebywale wręcz wzrasta.
wikindzy każdy miewa erotyczne sny. I co teraz? Lilith, żona Adama? Coś tam mi się obiło o uszy. Jeśli jest jak mówisz to wyschnę jak drzewa jesienią ssany.
Poncki, Szkoda, że są nierówno rozdzielane miedzy śpiących. Tak, ta co dała nogę z raju, a taki podobno fajny i wszyscy chcą do. Jeśli szczególnie Cię upodobała, to się czaśnie jakieś in memoriam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania