Lęk
Jak długo jeszcze będę się bać.
Czy pójdę kiedyś spokojnie spać.
Przeszłość nie daje zapomnieć o sobie.
Rany bolesne zostały mi po tobie.
Chciałabym bez lęku już
Popłynąć w krainę snów.
Móc beztrosko oczy zamknąć
I spokojnie je otworzyć.
Nie zobaczyć oczu twych
A w nich tych ogników złych.
Jak długo jeszcze więźniem być muszę.
Kiedy się skończą moje katusze.
Komentarze (11)
grafo, poza tym opublikowane w złym dziale
Eeee, o miłości coś tam niby jest. Na dział można przymknąć oczodół. No ale, że grafo, to ten... no tak.
Rymowanka, nic więcej
Zaczynam dopiero przygodę z ,,opowi" więc proszę o wyrozumiałość.
Ale za to masz ładny, liryczny nick. Piszesz prozę też?
Też ale rzadko. Lepiej czuje się w poezji.
jak długo
będę się bać
pójdę spać
przeszłość
nie daje
zapomnieć o sobie
rany bolesne
zostały
chciałabym
bez lęku
popłynąć w krainę snów
beztrosko oczy zamknąć
spokojnie otworzyć.
nie zobaczyć
ogników złych
więźniem być muszę.
kiedy się skończą
moje katusze
Nie bardzo wiem, ja Ci pomóc, bo wszystko jest źle.
Gdzieś doczytasz, czym są rymy częstochowskie, czyli tu czasownikowe.
Brak jakiejkolwiek koncepcji podziału tego bloku rymowanego, zaimki (sobie - tobie - nich - ich, brakuje jeszcze tylko rymów: złych, dobrych, miłych i grzesznych).
A użycie słów śmiesznie infantylnych jak katusze, zamyka temat.
Długa droga przed Tobą, o ile zechcesz ją przejść.
Po prostu pisze co czuje. Amatorsko. Do poety mi daleko. dziękuję
Dziękuję za konstruktywna krytyke
Do amatorskiego pisania też Ci daleko, przecież amator poezji, to jakieś wiersze czyta, a już jak chce pisać, to powinien przynajmniej, a tu taka klepanka stworzona z najgorszego rymu - jakby Autor w życiu wiersza nie widział... Przykre, że takie coś pojawia się na portalu literackim.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania