leśne urojenia

chciałaś zamieszkać w lesie

 

chwila dłuży się

miedzy mchem a kamieniami

odliczana trzaskiem suchej gałęzi

przez sito konarów odmierza martwy czas

 

od kroku do kroku

przestrzeń traci wymiar

zastygła jak sosny w bezruchu

bezimienna

nieznana

 

cisza nie może zasnąć

wybudzona szelestem liści i ptasich

skrzydeł

pieszczona palcami wschodzącego słońca

 

pod drzewem

rozłożą się obrazy

przywołasz je spokojna

 

w takim domu w pościeli z mchu

sny zapachną igliwiem

Średnia ocena: 2.8  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (11)

  • Jimmy 2 miesiące temu

    Całkiem ładny obraz😀

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Dziękuję Jimmy😊miło Cię goscic😉

  • il cuore 2 miesiące temu

    Fajne, potrafisz tkać 💤

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Dziękuję bardzo😊

  • Diabelskie Muskuły 2 miesiące temu

    lipa

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Jak lipa to nie czytaj

  • Diabelskie Muskuły 2 miesiące temu

    Bernadetta12345 , no pewnie.

  • Sokrates 2 miesiące temu

    Ładny nastrój. Lubię też chodzić po lesie.

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    A dziękuję 😊też lubię las

  • Szpilka 2 miesiące temu

    Bardzo ładny i poetycki wiersz, aż igliwiem zapachniało ¬‿¬

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Dzięki Szpilka❤️miło że pachnie😉 to najlepszy komplement…

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania