Lew i Waga.

I kiedy budzi cię tsunami,

które zdążyło dotrzeć już do bezgłowia,

to moje ramiona są najpierw.

Przepraszam.

Powinienem zrobić trochę miejsca,

zabrać rzeczy, dziecko, stojak na płyty

i przenieść się do zimniejszych krajów,

gdzie latem przylatują pingwiny.

Tymczasem tsunami zamarza w pół zdania,

pokrywa słowa, które zdążyłaś zapomnieć,

więc jestem najpierw, a potem ty.

Tuż za mną.

Schowana jak za tarczą słoneczną,

która roztapia lodowce gdzieś o północy,

żebyśmy nad ranem mogli się powtórzyć.

 

I kiedy budzi mnie tsunami,

kiedy zgarnia ze mnie popiół i dym,

to ty zaciągasz się najpierw.

Przez chwilę trzymasz mnie w płucach,

a potem oddajesz prosto do ust,

i znów jestem swój, choć przecież jednak.

 

.

 

.

 

.

 

.

 

Z cyklu: Detoks.

Dla D.

Październik, nowego roku pańskiego

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (28)

  • Angela 18.10.2023

    Lwy i Wagi prawie nigdy nie są ze sobą kompatybilne.

  • Szalej. 18.10.2023

    Prawie nigdy :)

  • Szalej. 18.10.2023

    Hm. Poczytałem z ciekawości i wszędzie jest, że raczej odwrotnie 🤣

  • Angela 18.10.2023

    Szalej. Z autopsji piszę 😁

  • Szalej. 18.10.2023

    Angela a. No to skoro tak, to jednak się da. Bo jak rozumiem, mąż czy paetner jest którymś...
    Ja, z autopsji powiem, że choć to nie jest łatwe - daje dużo satysfakcji. I wbrew pozorom, łączy więcej niż dzieli :)

  • Szalej. 18.10.2023

    Angela może jesteśmy wyjątkami od reguły? :)

  • Angela 18.10.2023

    Szalej. Może jesteście, u mnie się nie dało

  • Szalej. 18.10.2023

    Angela aha. W ten sposób. No to na tej zasadzie też nie możesz zakładać, że większość. Może wy byliście tym wyjątkiem? Przykro nam, czy jebać?

  • Angela 18.10.2023

    Szalej. Dwa razy próbowałam XD
    Wagi przeważnie nie trawią egotopów i zdecydowanie jebać

  • Szalej. 18.10.2023

    Angela hm. Sam jestem wagą, więc "wagi przeważnie..." działają na mnie jak płachta 😆
    Ale... Ja sam jestem i to fakt, że średnio siebie trawie 😆 Hahaha... Może ja lew w wagi skórze 😆

  • Angela 18.10.2023

    Szalej. Może u facetów Wag wygląda to inaczej, nie wiem. Ja tam siebie lubię😂

  • Szalej. 18.10.2023

    Angela a, myślałem, że on - waga 😆

  • Florian Konrad 18.10.2023

    Świetny wiersz, bardzo mi się spodobał!

  • Szalej. 18.10.2023

    Dzięki :)

  • No, no, no. No pewnie, całkiem tego.

  • Szalej. 18.10.2023

    I co, sparzyło palce, jak wszedłeś pod zakropkowany? Nie masz ochoty na coś mocniejszego? 😁
    Dziękuję przeserdecznie. I zapraszam częściej.

  • Szalej., Pieką, żarzy od kropki.

  • Szalej. 19.10.2023

    stereo_dream-dolby-C przepraszam w takim razie :)

  • Szalej., Spoko, będę żył.

  • Szalej. 19.10.2023

    stereo_dream-dolby-C 👍🏿

  • Akwadar 19.10.2023

    Latające pingwiny... interesujące ;)

  • Szalej. 19.10.2023

    Dlatego, że zazwyczaj tego nie robią, to jest tak istotne.

  • Akwadar 19.10.2023

    Szalej. dlatego wydało mi się interesujące

  • Szalej. 19.10.2023

    Akwadar a jednak 🤣

  • Dekaos Dondi 19.10.2023

    Szalej↔Ten fragment szczególnie i w sumie, cała ostatnia:
    "Tymczasem tsunami zamarza w pół zdania, pokrywa słowa, które zdążyłaś zapomnieć"
    Pozdrawiam🤣:)

  • Szalej. 19.10.2023

    Dziękuję. Dawno cie nie było :)

  • Dekaos Dondi 19.10.2023

    Szalej↔Dawno→to rzecz zaiste względna:)↔Porównując do wieku Wszechświata, to jakbym bez przerwy komentował lub nawet częściej. A do wieczności, to ciurkiem zupełnie:)🤣:)

  • Szalej. 19.10.2023

    Dekaos Dondi mundrala 🤣

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania