limbus puerorum
usta jak nóż z języka
w krtani łyżka ze słowem
woda z kamieni przez palce
zatraca się piachem
płacimy na ile wiary starcza
a kelner usłużnie donosi
kolejną tacę pełną szeptów
umierali przy urodzeniu
nie dotykając życia
żadna wichura nie porwie
ich chwilowych nagrobków
są jak żagle rozpostarte nad nami
chwytają najważniejsze prądy
łagodzą pisany los
na zapleczach piekła czy nieba
albo zupełnie gdzie indziej
w naszych duszach
Komentarze (2)
Myślę, że z przesłaniem trochę się spóźniłeś, niektóre dogmaty zmieniają oblicze, ten na pewno. Na dodatek i wcześniej nie było to piekło ani niebo jedynie otchłań, która zapewniała nieochrzczonym dzieciom - szczęście, chociaż nie raj.
Dziwić może jedynie, dlaczego osoby niewierzące poświęcają temu zagadnieniu czas i uwagę, przecież jeżeli w nic się nie wierzy, to jak może być coś? To jak wyrzeczenie się ateizmu, a już na pewno zaprzeczenie, a może tylko strach...
Taca pełna szeptów - fajne nawet.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania