Poprzednie częściList "trzechsetny".

List: "List po trzech latach."

Witaj moja znana mi nieznajoma. Napisz proszę, co tam u Ciebie słychać?

Czyli nie udało się sukienki uratować, powiadasz i zostałaś bez sukienki.

 

http://www.youtube.com/watch?v=gzaFiX7R_Fw

 

U mnie się trochę pozmieniało, pozmieniało na lepsze. Znasz to lepsze, trochę było kłótni między nami, lecz teraz jestem pewien, że dobrze zrobiłem i nie żałuje niczego. To już jakieś trzy lata, jak ten cholerny czas zapieprza. Pamiętasz?

Ostatnio w teatrze oglądałem sztukę Aleksandra Fredry pt: „ Świeczka zgasła.”

Ubawiłem się co niemiara. I zrozumiałem, po raz setny, że „ nie ocenia się książki po okładce.” I o tym, że „to, co dobre szybko się kończy.”

Sam nie lubię za bardzo czytać książek. Słyszałem też, że wchodzisz w nową drogę życia. Gratuluje sukcesu i mówię Ci pierś do przodu i głowa do góry i zawsze z uśmiechem, z uśmiechem zawsze łatwiej, przeć do przodu jak ekspres.

Widzę też, że lepiej już u Ciebie z twoją grzecznością i to mnie raduje najbardziej.

A więc napisz mi, co tam słychać u Ciebie moja Droga znana mi nieznajomo.

Pozdrawiam serdecznie i wysyłam całusa.

 

PS: Moja Droga znana mi nieznajomo,a Ty wierzysz w fatum?

 

M44G

2013-06-11 23:47:11

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania