Litania nieskończona
Zamiast lasu - szum aut.
Zamiast ptaków - pisk hamulców i wyjący na zakręcie tramwaj.
Zamiast kwitnącej łąki - woń śmieci uperfumowana metanem z auta.
Zamiast gwiazd i księżyca - trupie lampy rtęciowe.
Zamiast przyjaciół - smsy i maile.
Zamiast rodziny - mmsy i telekonferencje
Zamiast pracy - śmieciówka
Zamiast szacunku - cynizm
Zamiast uprzejmości - chamstwo
Zamiast prawdy - informacje
Oto nowe treści ludzi;
Zamiast sztuki - deformacja.
Miast radości - abnegacja
Miast miłości – kopulacja
A miast życia – wprost: Frustracja.
Komentarze (27)
Zamysł fajny, celny, jednak wykonanie, to porażka. Skąd u Ciebie pomysł na litanię?
Żaden pomysł! Toć to ani wiersz ani proza. To notacja emocji. Nie ubrana, goła. Mały żywiołek pukający od środka w czaszkę i wrzeszczący; "wyrzuć mnie!". Ritha - mistrzyni flow robi to po mistrzowsku, ja jeno wyrzucam jak śmieci, by mi we łbie nie skrzeczało. ;)
Karawan ale to nie jest głupie, gdyby to ładnie ubrać..
betti Widzisz betti moje nieszczęście polega na tym, że boję się jak ognia przenośni, parabol, porównań etc. Uważam, że pisanie powinno być "makuszyńskie", chwytające tak mocno, że czytający musi, m u s i !!! czytać i przeżywać. To się pisze sercem. To udało mi się raz czy dwa i tak była reakcja czytających. To też i wystarcza bym uparcie próbował szukać, ale i musiał wyrzucać z siebie "zbędne" (w tej chwili niepotrzebne) dzięciołki. Stąd i moje głupawe, krótkie pseudo artykuły. Stąd i coraz wolniejsze i rzadsze pisanie form dłuższych tym bardziej, że życie ma z rzycią dziwny związek bo jest generalnie do rzyci.;)
Ojej a tu komplementa szly w moim kierunku a ja wrednie z tekstem minelam sie, wybacz ;.;
Masz serduczko -> <3 na osłodę ;p
Ritha Dzięki, powieszę na górnej latarni ;))
Fajny zamysł. Poniekąd podzielam. Poniekąd nie. Te z naturą wstawki, to taki lekki Lord Byron.
"Nie człowieka kocham mniej, lecz naturę bardziej". Tak to widzę i tak chcę to widzieć.
Dogwiazdkowałem
No, toś mnie Wodzu dopier... Ja tu Panie od Byrona, Woltera i innych a Pan mnie o Zajdlu i ... No, zartuję niewybrednie - sorki wielkie. U mnie nie do końca, bo ja ludziów jakoś całkiem chyba nie, a naturę i owszem bardzo. I najgorsza moja świadomość, żem zakłamany do szczętu, bo gdy jakdę to wiem, że nie szarpnę kierownica gdy zając czy inny zwierz wpadnie mi na maskę ( tak zginął znajomy z rodziną - przez zająca). Ale zwierząt i roślin mi zawsze szkoda, ludzi nie bałdzo. Dzięki Wodzu. ;))
"Zamiast lasu - szum aut" - bylam wczoraj w Zamosciu. Warto wypieprzyc ze dwa lasy, zeby taki Zamosc nocą był. Oj warto. Choc lubie las, ale... serio warto.
"Zamiast przyjaciół - smsy i maile" - neta tez lubie.
"Zamiast szacunku - cynizm" - jedno nie wyklucza drugiego
Ostatnio troche odbijam sue id tekstow pokazujacych subuektywnie czern vs biel, wybacz Wozie ;)
się* od*
Ritha Wszelakich oponentów szanuję! Choćby za to, że stać Ich na szczerość ;)) A mściwie donoszę, że i na Ciebie przyjdzie czas, gdy zaczniesz się jeżyć na każde pierdzikółko, motorówkę na jeziorze i czterokołowca w lesie. Poza wszystkim mnie tzw. architektura (stara tektura) nie wadzi. Lubię ( bo jakżeby fantasy mogło nie?) zamczyska, ratusze, lochy i smoki. Nie kocham jednak szóstoporankowych qrwów i łoskotów, nie kocham smrodu gazowców... Sama wiesz; punkt widzenia... Dziękuję i nie mam czego wybaczać, ino chwalić! ;)
Karawan stare miasta noca sa najpiekniejsze. Zolte swiatlo latarnii, cala ta zabudowa, zapach jedzenia, gwar ludzi siedzacych pod parasolami, drzemiace na chodnikach koty - Fiumefreddo Bruzio, najpiekniejsze miejsce w jakim bylam, cale zlane pomaranczem latarni, w ktorych wygrzewaja sie gekony. Dziesiatki kotow, nienawidze skurczybykow, ale tam byly jak czesc krajobrazu, lazily watahami, przejdziesz za winkiel - morze tyrrenskie w dole, jakas impreza w tle na plazy, zapach tego miasteczka, kurwa, zadna polana z ropuchami tego nie przebije. Neapol - bylam tylko przejazdem, smietnik to fakt, ale kur...de, taki buuum urbanistyczny, no cos pieknego. Lubie.
Kierowca jestem z zamilowania, nie wyobrazam sobie inaczej, ale fakt - irytuja mnie quady na przyklad co po lasach jezdza, zabronilabym tego. Temat rzeka, ide kokacje wciagnac, bo glodnam.
Ritha Smacznego.;)
A targi z warzywami w godzinach szczytu... A stacje benzynowe o zmuerzchu... Ach. Jakas magia jest dla mła w takich miejscach.
Dziekuje :)
A bary pelne ludzi! O Boze, nakrecilam sie.
Napisze kiedys horror, slasher moze, gdzie jedynym miejscem akcji bedzie stacja benzynowa na odludziu. Ooo, tak zrobie. Dzieki, zainspirowales mnie :P
Ritha Wiesz, że Cię czytam, choć nie zawsze reaguję - jak to wóz ;)
Karawan ooo prosze. Nie wiem.
Czytałem i muszę przyznać że trafiłeś w sedno. takie jest teraz życie, choc 99,5% ludzi nawet sobie z tego nie zdaje sprawy. To taki realny Matrix a my jesteśmy tylko małymi trybikami których nawet nie widać. 5 za sens
Witam
Cóż mam rzec. Dzisiaj nawet karawany inaczej się toczą. Tyle albo aż tyle.
Pozdrawiam
Dziękuję za pamięć ;) Kłaniam się.
Dla mnie najważniejsze są emocje oraz przesłanie.
Można pisać poetycko o niczym.
Albo
Mniej poetycko o czymś.
Treścią bezbłędnie trafiasz i ukazujesz dzisiejszy konsumpcjonizm.
Na pięć.
Dziękuję ;) Tak mie naszło to pisnąłem ;)
Podoba mi się myśl przewodnia i treści, które za sobą niesie. Często mam podobne przemyślenia, więc doskonale rozumiem Twoją "frustrację" zamykającą i podsumowującą tekst.
Odniosę się też do sztuki, która wymieniasz, bo to zabawny temat. Współczesne "dzieła", często będące maźnięciem na płótnie są w istocie, jak to trafnie ująłeś, "deformacją" sztuki. Ważniejsza jest ideologia stojąca za danym "dziełem". Nie budzi w nas zachwytu, tylko niezrozumienie. Mam wrażenie, że tak jak w większości nie pojmujemy świata nas otaczającego, tak nie pojmujemy brzydoty współczesnej sztuki, choć nie powiem, wielokrotnie posiada ona naprawdę górnolotne i ważne przesłania.
Pozdrawiam!
Sztuka... Piekielnie trudny temat. Czy sztuka to to co podoba się większości czy może to, co da się opisać jako niekonwencjonalne spojrzenie na codzienność? A może coś co budzi emocje? Ale wtedy morderca to artysta...
Dla mnie sztuka to jednak taki rodzaj ludzkiego działania, które budzi we mnie pozytywne emocje. Nie zagadka, ale ta specyficzna sensacja; "ależ to piękne". Myślę, że nikt nie ma wątpliwości co do piękna wiosny, nieba, wschodu czy zachodu słońca. To dla mnie jest sztuka doskonała, a my tylko nieudolni mniej lub bardziej naśladowcy. Dziękuję i kłaniam się. ;)
Wszystko zamyka się w "smutne, ale prawdziwe". Ludzkość brnie ślepo do przodu, rozdeptując wszystko, co jeszcze do niedawna było ważne...
Może to nie litania, ale nie ma co się tutaj czepiać :) Chodziło o pomysł i próbę dotarcia do czytelnika. Trafiłeś.
Pozdrawiam serdecznie i piąteczka :)
Dziękuję za spojrzenie i komentarz. Przychodzi niekiedy taki czas, gdy chciałoby się trochę spokoju i pokoju, ale dookoła wrzenie i czasem przypomina to stary dowcip; "czego tak latasz z tą pustą taczką?" "Roboty tyle, że nie mam kiedy naładować" ;) Dziękuję i pozdrawiam równie cieplutko.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania