...

...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (21)

  • Canulas 25.09.2017

    Chyba jeszcze można poprawiać "konkurencjo"

    - Kawalek. Potrzebuje go do przetrwania - Ł - w kawalek i ę w potzrebuje.
    - Eugieniusz - facet zasalutował ręką, w której trzymał puszkę farby w sprayu. - Facet

    A tak, poza tym, zajebiste. I mam deja vu. Jakbym to komentował. Kurde. Fajne. Ciekawy zabieg dialogów. Takie swoiskie, dobrze się czytające. Barejowate więcej, niż trochę.
    Gratulejszon.

  • Ritha 25.09.2017

    Już napoprawiałam. :p Kolejka na mięsnym mnie zainspirowała, standard :D Dziękujejszyn:)
    Ps. Cudny kom. pod Leą widzem, odniosę się ciut później, bo chwilowo multitasking ;)

  • Enchanteuse 25.09.2017

    Oj Ritho, coś mnie się mgliście wydaje, iż Ty masz skłonności filmowo-reżyserskie. Ciekawe, bo wcześniej u Okropnego (tam to akurat narzucona konwencja), a teraz tutaj. Sama idziesz tym tropem, ale słusznie chyba, bo tekst naprawdę udany. Miło wrócić w ten zapomniany już klimat filmowy - do absurdu, chaosu i białej gorączki :)
    Zasłużone 5.

  • Ritha 26.09.2017

    Tak, tak, tam były Nowe szaty cesarza xD Jakoś mnie dzisiaj naszło na Stefana właśnie:D Reżyser byłby ze mnie marny, bo tu motyw przewodni to kicz i prowizorka, niemniej dziękuję za ślad obecności:)

  • Jedyne na co mam nadzieję, to to, że prawdziwa wyprawa na Marsa będzie odrobinę bardziej profesjonalna, niż ta sztuka mówiąca o niej. Tekst bardzo zabawny, podoba mi się bardzo :) 5

  • Ritha 26.09.2017

    Ależ skąd Maurycy, to wszystko właśnie tak wygląda, jsk opisałam:p A coś Ty myślał:D
    Grazie

  • Pan Buczybór 26.09.2017

    Kurczę, ja jeszcze nie zacząłem pisać, a tutaj już tyle prac... Będę musiał nadrabiać...
    Dobra, wracając... No, naprawdę świetny tekst. Taki niby rithowy, ale gdzieś tam fanthomasa czuję - fajne. I z tego co pamiętam to mamy tutaj powrót starych, dobrych postaci z Nowych Szat Cesarza bodajże. No, fajny zabieg. Także, tekst bardzo dobry, a fragment o bezpartyjności to chyba se gdzieś zapiszę - genialne.
    Pozdro
    I
    Gratki.

  • Ritha 26.09.2017

    Moja dziękować ;)

  • Pasja 26.09.2017

    No jest wszystko, lód, popcorn, gwiazdy i Stefan. Dialogi spontaniczne i odjazdowe. Odpalać silnik i lecieć do mięsnego po wołowinę. Pozdrawiam serdecznie pani reżyser. 5)

  • Ritha 26.09.2017

    Dzięki pasjo:) Jutro zajrzę do Ciebie:)

  • Witamy kolejne opowiadanie zgłoszona do naszego literackiego konkursu LBnProza :)

  • Ritha 26.09.2017

    Opowiadanie też wita xd

  • Radeks 29.09.2017

    Bardzo fajny tekst, podoba mi się. Daję, szczere pięć :) pozdrawiam

  • Ritha 29.09.2017

    Dziękuję nieznany przybyszu ;) Miło mi :)

  • Nerd 02.10.2017

    Ciekawie, ciekawie... tylko jeden minus. To taki przydługawy dialog. Ale nie zły dialog i super realizacja :)

  • Ritha 02.10.2017

    Wiem, że jeno dialog. Nie dla rywalizacji napisane wszak, ino dla zabawy ;) Dzięki Nerd:)

  • Zapraszamy na Forum do zagłosowania na najlepsze opowiadanie zgłoszone do I LBnP

  • KarolaKorman 07.10.2017

    Czy tak w ogóle coś ktoś wiedział? Kapitalna scenka, 5 :) Pozdrawiam :)

  • Ritha 07.10.2017

    Dzięki Karola :)

  • Agnieszka Gu 30.01.2018

    Witam, Se tutaj zaleciałam teraz :)
    "- Houston już było. To lot na Marsa, nie na księżyc. Gdzie Marian?" - księżyc z dużej litery, chyba że o nie nasz chodzi (z kontekstu wynika, że jednak o ten nasz ;)

    Fajne to to wyszło :) Czytałam z bananem na twarzy :))

  • Ritha 30.01.2018

    Nasz nasz, zmienię. O Stefanie jest jeszcze ze trzy w czeluściach moich opek, tak ino informuję, bo to tu już wtedy było odgrzewane :D Ave kreatywność ;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania