Uhuhu... Nie mogę, po prostu muszę się wypowiedzieć dłużej XD
Drassen jest ukazany jako człowiek istny przywódca, potrafi łagodnie nakłonić do swej woli. Nie wiem, czy można nazwać to charyzmą, ale z pewnością na takiej postaci mi zależało, byś ją ukazał. :) Dobra robota, Ślepcze! :D
Co do Iareda i Sziroi to się nie wypowiem, to ich debiuty, nie moje. W każdym jednak widzę osobliwy charakter, to się chwali.
Teraz czas na resztę. Cały fragment przegadany, okej, nie będę bił, nawet mi to pasuje. Nie wiem czemu, po prostu przyjemnie czytało się taką grę słów, uważanie na czyny, trudne decyzje. Ciekaw jestem, co będzie dalej, to oczywiste :D
Parę błędów wykryłem, cóż, przecinki, literówki, brak jakiegoś wyrazu np. przy dawaniu nowego konia, gdzie nie ma orzeczenia, i inne, mniej widoczne.
Moja ocena jest niezmienna i mam nadzieję, że będzie taka do końca Kruczych Kronik. :D
Kolejna robota Zmorniczego upodabniająca go do wiedźmina... Klątwy. :P Tak, widać te podobieństwa, ale komu jak komu, mi to najmniej przeszkadza. :)
Powodzenia w dalszych robotach, Ślepcze! :D
"by się nas zastąpić, a kuzyni, piąta woda po kisielu, uciekli." wydaje mi się, że "się" jest zbędne
"Zbroje zatrzeszczała, zagrzechotała kolczatką." zbroja
"wskazał na klatkę w której była Sziroi" przecinek
Wydaje mi się, że jeszcze to zostało do poprawienia, bo odświeżałam przed samym dodaniem.
Rozdział czytało mi się znacznie płynniej niż ostatni i coraz bardziej mi się podoba. I czekam niecierpliwie na ciąg dalszy, a styl w jakim przedstawiasz tę historię jest niezwykły. Tylko pozazdrościć.
5.
Anonim08.08.2015
Przecinki i literówki eliminuję właśnie teraz, więc co wyłapiecie i mi podeślecie, to dajcie znać. Niestety, myślałem, że będę miał dzisiaj czas na spokojne napisanie końcówki, a dostałem 14h w robocie i pisałem pod stresem :D
AutorAnonimowy - bosszzszsz, fakt, edycja taka wredna ;( Dziękuję, poprawiam!
"Inne domy już zbierają siły, by się nas zastąpić," mam wrażenie że to "się" było zbyteczne. Świetne posunięcie
z tą przyrodnią siostrą. Mega zaskoczenie. Leci 5 : D
Anonim08.08.2015
Drassen - akurat Łowca sam w sobie klątwy nie zdejmie, dlatego potrzebuje Fenomanty ;D A niechęć Fenomanty uzasadniona do łowcy, ale to wyjaśnię później (w sumie podstawy niechęci macie w pierwszym rozdziale, sam opis Łowcy Dusz). Cieszę się, że się podobało i że podoba Ci się Twoja postać :)
xnobody (albo Aga ;P) - Dzięki, dzięki... postaram się jakoś usprawnić dialog, ale to już rano :D
Angela - a widzisz, jednak potrafię zaskakiwać, ha! Dziękuję :) I już poprawione.
Anonim08.08.2015
Pora zainwestować w pas cnoty... T.T
Rozbawiło mnie to opowiadanie ;D Za dużo śmiesznych fragmentów, które można by wymieniać XD
Jak czytałam jak mnie opisałeś to takie zonk - "Jasnobrązowe włosy, wpadające nieco w odcienie cynamonu (...)" ten fragment mnie zaskoczył! Ciekawie mnie widzisz ^^
No nic, czekam na więcej XD
,,Wszystkie lekkie i nie przeszkadza w walce''
Dużo wyjaśniło się w tej części. Wiem już dlaczego porwał Sziroi i do czego jest mu potrzebna, ale takie kazirodcze dziecko? Mógłby ją zaprosić na włościa i przyjąć potomka, niekoniecznie własnego syna czy córkę. To oczywiście pół żartem, pół serio :)
Faktycznie tyle zamienników nazw bohaterów używasz, że, jak xnbpx, miałam czasem problem z zajarzeniem kto co mówi, ale przebrnęłam bez połamanego języka :)
Zostawiam zasłużone 5 :)
Nieźle rozwijasz to opowiadanie :D Co rozdział to więcej się wyjaśnia i więcej zaskakuje :) Nic tylko czekać na kolejne części ;) Piątka to chyba formalność :D
Historia fajnie się rozwija. Lekko się czyta. Jest natomiast kilka błędów:
,,To, co Namir wcześniej wziął za sztandary i bandery były zwyczajnymi symbolami oznaczającymi podział jednostek w obozie" - wydaje mi się że w tym zdaniu nie pasują do siebie formy. Powinno być: ,,To (...) było" a nie ,,były";
,,paznokcie czarne i zniszczone od wiejskiej pracy, pielęgnowanie jedynie okładami z białka jajek, miodu i kurzego ziela" - ,,pielęgnowane";
,,wiele dziewczyn oddałoby praktycznie wszystko, byleby dostać się na do komnat Kashmińskiej szlachty" - to ,,na" jest chyba zbędne;
,,Dryblas o inteligenckim wyrazie twarzy" - chyba ,,inteligentnym";
,,I nawet łowca się temu nie potrafił oprzeć." - tutaj zmieniłabym szyk. Uważam, że lepiej by brzmiało ,,I nawet łowca nie potrafił się temu oprzeć". Ale to tylko sugestia. Jeśli chodzi o interpunkcję, to nie zauważyłam więcej braków. Czekam na następną część:)
Anonim09.08.2015
Pisałem komentarz, kiedy odjęło mi neta i odjęło do tej pory (piszę z pracy).
Pierwsze trzy - spoko.
Jeśli chodzi o dryblasa - Jared opisał siebie (a przynajmniej dla opowiadania) - metr osiemdziesiąt, raczej mięsisty (tutaj, pardon, przyszło mi skojarzenie Letho z W2). Plus metal, heavy metal - przekułem to na język quasi-fantasy i powstał właśnie taki inteligentny osiłek o niepozornej aparycji - dlatego inteligenckim. Gdyż postura sama w sobie nie odwołuje do inteligencji lecz siły, czego nie można powiedzieć o umyśle, który jest ostry jak brzytwa (Fenomanta taki musi być!).
Szyk, owszem, do zmiany ;D
dziękuję wszystkim za komentarze i bez odbioru niestety :( dopóki INEA mi neta nie zwróci
Komentarze (15)
Drassen jest ukazany jako człowiek istny przywódca, potrafi łagodnie nakłonić do swej woli. Nie wiem, czy można nazwać to charyzmą, ale z pewnością na takiej postaci mi zależało, byś ją ukazał. :) Dobra robota, Ślepcze! :D
Co do Iareda i Sziroi to się nie wypowiem, to ich debiuty, nie moje. W każdym jednak widzę osobliwy charakter, to się chwali.
Teraz czas na resztę. Cały fragment przegadany, okej, nie będę bił, nawet mi to pasuje. Nie wiem czemu, po prostu przyjemnie czytało się taką grę słów, uważanie na czyny, trudne decyzje. Ciekaw jestem, co będzie dalej, to oczywiste :D
Parę błędów wykryłem, cóż, przecinki, literówki, brak jakiegoś wyrazu np. przy dawaniu nowego konia, gdzie nie ma orzeczenia, i inne, mniej widoczne.
Moja ocena jest niezmienna i mam nadzieję, że będzie taka do końca Kruczych Kronik. :D
Kolejna robota Zmorniczego upodabniająca go do wiedźmina... Klątwy. :P Tak, widać te podobieństwa, ale komu jak komu, mi to najmniej przeszkadza. :)
Powodzenia w dalszych robotach, Ślepcze! :D
"Zbroje zatrzeszczała, zagrzechotała kolczatką." zbroja
"wskazał na klatkę w której była Sziroi" przecinek
Wydaje mi się, że jeszcze to zostało do poprawienia, bo odświeżałam przed samym dodaniem.
Rozdział czytało mi się znacznie płynniej niż ostatni i coraz bardziej mi się podoba. I czekam niecierpliwie na ciąg dalszy, a styl w jakim przedstawiasz tę historię jest niezwykły. Tylko pozazdrościć.
5.
AutorAnonimowy - bosszzszsz, fakt, edycja taka wredna ;( Dziękuję, poprawiam!
z tą przyrodnią siostrą. Mega zaskoczenie. Leci 5 : D
xnobody (albo Aga ;P) - Dzięki, dzięki... postaram się jakoś usprawnić dialog, ale to już rano :D
Angela - a widzisz, jednak potrafię zaskakiwać, ha! Dziękuję :) I już poprawione.
Rozbawiło mnie to opowiadanie ;D Za dużo śmiesznych fragmentów, które można by wymieniać XD
Jak czytałam jak mnie opisałeś to takie zonk - "Jasnobrązowe włosy, wpadające nieco w odcienie cynamonu (...)" ten fragment mnie zaskoczył! Ciekawie mnie widzisz ^^
No nic, czekam na więcej XD
Dużo wyjaśniło się w tej części. Wiem już dlaczego porwał Sziroi i do czego jest mu potrzebna, ale takie kazirodcze dziecko? Mógłby ją zaprosić na włościa i przyjąć potomka, niekoniecznie własnego syna czy córkę. To oczywiście pół żartem, pół serio :)
Faktycznie tyle zamienników nazw bohaterów używasz, że, jak xnbpx, miałam czasem problem z zajarzeniem kto co mówi, ale przebrnęłam bez połamanego języka :)
Zostawiam zasłużone 5 :)
Nie mogę się doczekać reszty postaci ^^
,,To, co Namir wcześniej wziął za sztandary i bandery były zwyczajnymi symbolami oznaczającymi podział jednostek w obozie" - wydaje mi się że w tym zdaniu nie pasują do siebie formy. Powinno być: ,,To (...) było" a nie ,,były";
,,paznokcie czarne i zniszczone od wiejskiej pracy, pielęgnowanie jedynie okładami z białka jajek, miodu i kurzego ziela" - ,,pielęgnowane";
,,wiele dziewczyn oddałoby praktycznie wszystko, byleby dostać się na do komnat Kashmińskiej szlachty" - to ,,na" jest chyba zbędne;
,,Dryblas o inteligenckim wyrazie twarzy" - chyba ,,inteligentnym";
,,I nawet łowca się temu nie potrafił oprzeć." - tutaj zmieniłabym szyk. Uważam, że lepiej by brzmiało ,,I nawet łowca nie potrafił się temu oprzeć". Ale to tylko sugestia. Jeśli chodzi o interpunkcję, to nie zauważyłam więcej braków. Czekam na następną część:)
Pierwsze trzy - spoko.
Jeśli chodzi o dryblasa - Jared opisał siebie (a przynajmniej dla opowiadania) - metr osiemdziesiąt, raczej mięsisty (tutaj, pardon, przyszło mi skojarzenie Letho z W2). Plus metal, heavy metal - przekułem to na język quasi-fantasy i powstał właśnie taki inteligentny osiłek o niepozornej aparycji - dlatego inteligenckim. Gdyż postura sama w sobie nie odwołuje do inteligencji lecz siły, czego nie można powiedzieć o umyśle, który jest ostry jak brzytwa (Fenomanta taki musi być!).
Szyk, owszem, do zmiany ;D
dziękuję wszystkim za komentarze i bez odbioru niestety :( dopóki INEA mi neta nie zwróci
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania