Nie za bardzo rozumiem wers
"Mroźne rumaki potrząsając łbami."
Chyba potrząsające łbami miało być...
Czuć w tym tekście jakiś przymus, nie wiem do końca co miałaś na myśli pisząc te słowa...
Jak na moje, można by to zawrzeć w dwóch zdaniach:
"Rumaki pędzą, wrożki fruwają" ;)
Do przemyślenia...
Pozdrawiam.
Komentarze (9)
Nie za bardzo rozumiem wers
"Mroźne rumaki potrząsając łbami."
Chyba potrząsające łbami miało być...
Czuć w tym tekście jakiś przymus, nie wiem do końca co miałaś na myśli pisząc te słowa...
Jak na moje, można by to zawrzeć w dwóch zdaniach:
"Rumaki pędzą, wrożki fruwają" ;)
Do przemyślenia...
Pozdrawiam.
dzięki i fajnie, że zajrzałaś
Fajne, tylko trochę krótkie. "Złoty śnieg" wywołuje skojarzenia. Ja też ostatnio napisałem wiersz, tyle, że bardziej poważny.
Dzięki
Eee, dlaczego konie nie mają sukienek? ;)
dobrze, że nie złotym deszczem...
Dzięki
"w czarnej, jak noc" - w tego typu porównaniach bez przecinka. A to z przyczyn opisanych tutaj:
http://www.opowi.pl/tupiac-glosno-jak-tramwaj-wskoczyl-do-a44416/
Ładne ale jakby bez pointy.
Dzięki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania