Magiczna Impreza
"Magiczna Impreza"
gatunek: sny/czas wolny/fantastyka
Miasto Beżowych Ścian i Czerwono-Pomarańczowych Dachów. Wiosna 1991.
W centrum miasta, zamieszkiwanego przez sto kilka tysięcy osób, znajdował się dosyć duży park, w którym mieściły się dwie fontanny, jak i dwa stawy. W parku tym stał płaski, parterowy budynek, służący zazwyczaj jako miejsce, gdzie odbywały się różne imprezy okolicznościowe. Podczas czarującego, tajemniczego, późnego popołudnia, słońce stało się czerwone, chmury nabrały odcieni barwy różowej oraz fioletowej, a niebo przybrało kolor pomarańczowy. W kanciastym obiekcie miała wkrótce odbyć się elegancka impreza, szczególnie w stylu teatralnym i galowym, ale także new wave oraz rockandrollowym.
Na wydarzenie, wyglądające na pozór nieco jak gala, ale w rzeczywistości rozrywkowe, przez co znacznie bardziej przypominające wesele, przyszło kilkadziesiąt osób, mających po dwadzieścia sześć do sześćdziesięciu pięciu lat.
Wkrótce zaczęła się uroczysta, czarująca, wystawna impreza wraz z ucztą, muzyką na żywo, pokazem kabaretowym oraz zabawą taneczną, a także pokazem zespołu iluzjonistów i iluzjonistek. Ta historia skupia się na tym pokazie. Każde spośród czworga mężczyzn i czworga kobiet było ubrane w strój galowy. Osoby te tańczyły na scenie, a potem wyczarowywały wirtualne ssaki, ptaki, gady i płazy z cylindrów.
Nagle, programy komputerowe uległy awarii, a wtedy pikselowe zwierzaki straciły kontrolę nad swoim zachowaniem, co poskutkowało tym, że przez kilkadziesiąt sekund fruwały one po całym pomieszczeniu niczym motyle albo biedronki, aż w jednej chwili zniknęły.
Cała publiczność była zachwycona występem, myśląc że miał on właśnie tak wyglądać. Po skończonym pokazie, zespół iluzjonistów i iluzjonistek skrył się za czerwoną kurtyną, przyozdobioną złotymi frędzlami, a wszystkie osoby siedzące przy stołach wstały z mających podłokietniki luksusowych krzeseł, wyszły na parkiet i zaczęły wesoło razem tańczyć w kręgu. Najpierw w jednym dużym, a później niekiedy też w kilku mniejszych.
Kiedy nadeszła tajemnicza noc, to niebo stało się ciemnoniebieskie, a następnie ciemnobrązowe, oraz było usypane licznymi świecącymi gwiazdkami, które na początku miały kolor srebrny i jasnoniebieski, a potem zmienił się on w złocisty oraz pomarańczowy. Pod wpływem wielkiego wrażenia, słońce wróciło na tło nieboskłonu, gdzie wraz z księżycem zatańczyło magiczny taniec. Niezwykłe widowiska wprawiły w podziw i zachwyt każdego, kto postanowił podziwiać je.
Tańczący ludzie, jedno za drugim, trzymając się za dłonie, wybiegli na taras, znajdujący się za domem i otoczony trawnikiem oraz ogrodem. Nagle unieśli się w powietrzu. Dofrunęli do jednego z kilku wielkich, świecących obłoków, przelatujących właśnie nad okolicą. Wskoczyli do jego wnętrza i zniknęli, a wtedy zjawili się w alternatywnej rzeczywistości. Stali na rozległej plaży oraz patrzyli w stronę fioletowego morza, nad którym widniało czerwone niebo i powoli przemieszczały się pomarańczowe chmury.
Koniec.
nastrojowa muzyka:
Jamiroquai - Virtual Insanity
Taco - Puttin' On The Ritz
Steve Miller Band - Abracadabra
Belinda Carlisle - La Luna
Focus - Hocus Pocus
Gazebo - Lunatic
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania