Klimat wiadomy - jest. Zdania Szu- też. Koniec ciekawy - bo można dwojako skojarzyć. Sam wstęp jest ciekawy. Dla mnie - 5. Ty to Ty.
P.S. Zwykle tego nie czynie - Chyba - Do linii wysokiego... ....''baniek z drucikami, rozproszone'' ''zamkniętą w pudle, z nagraniem''
No dobra wystarczy - to to jest wbrew mnie.
Dekaos Zmiksowałam kilka ujęć, które przetoczyły mi się pod kopułą. :) Oglądałam kawałek horroru ostatnio i chodzą za mną takie koszmary. Mam jeszcze fragment z matką, ale nie wiem czy go udostępnię. Dzięki za poprawki. :)
Ach, pomlaskam sobie i pociamkam na okoliczność. Kiedy to czytałem,przypomniałem sobie pewien obraz Salwadora Dali, nie pamietam jak sie nazywał, zresztą mniejsza.
No, po prostu, pojechałaś!!!
Co zabawniejsze nic tu nie jest wprost, można by nawet rzec, że to tylko iluzja, fanaberia, bajak o tym, co się dzieje w zwojach człowieka, kiedy słyszy rozpaczliwe dziecka o pomoc wołanie (składnia pokręcona swiadomie). A jeśli nawet to prawda, jeśli takie ludzkie robale wegetują gdzieś pomiedzy porosnietymi grzybem ścianami starych domostw albo w mokrej, przwsiąkniętej zgnilizną ziemi pomiędzy jawą a zapleśniałą piwnicą? O, to bardzo poważny społezny się nam rodzi i moc truchleje.
Błogosławione niech będzie imię Twoje, o Szu!
Pozdrawiak ;)
Adam A mlaskaj sobie, bylebym tego nie słyszała. ;) Który to obraz Salvadora, przypomnij sobie ja lubię Surrealizm. :)
Z tymi robalami związane jest pewne wydarzenie, może kiedyś o tym napiszę w innym podejściu do tematu.
Podoba mi się Twój sposób analizowania treści.:)
Rozbawiło mnie imię moje błogosławione. :)
Dzięki i pozdro. :)
Szu, właśnie przeglądałem sobie galerię w goo, ale nie mogę go namierzyć, była jakaś zniekształcona twarz dziurami zamiast oczu i ust, robale pełzające też były na bank, no kurde, jak się chce, to tym bardziej nie można ;)
A tam w komentarzu użarło mi slowo "problem" w zdaniu:
...to bardzo poważny, społeczny problem się nam rodzi i moc truchleje.
Adam Poszukam też tego obrazu w bibliotece, bo w necie nie widzę. Jest jakaś twarz, ale w oczodołach i ustach ma małe czaszki i węże dookoła głowy. :) Pozdrawiam Cię z mlaśnięciem. :)
Kurde, Szu. Obrzydzenia nie czuję. Zaciekawienie - tak.
W Twoim stylu. Groteskowo, surrealnie, nie wprost.
Ciekawe pod głębszą interpretację i powrót na "bardziej trzeźwo".
Pozdro.
Komentarze (23)
Klimat wiadomy - jest. Zdania Szu- też. Koniec ciekawy - bo można dwojako skojarzyć. Sam wstęp jest ciekawy. Dla mnie - 5. Ty to Ty.
P.S. Zwykle tego nie czynie - Chyba - Do linii wysokiego... ....''baniek z drucikami, rozproszone'' ''zamkniętą w pudle, z nagraniem''
No dobra wystarczy - to to jest wbrew mnie.
Dekaos Zmiksowałam kilka ujęć, które przetoczyły mi się pod kopułą. :) Oglądałam kawałek horroru ostatnio i chodzą za mną takie koszmary. Mam jeszcze fragment z matką, ale nie wiem czy go udostępnię. Dzięki za poprawki. :)
Udostępnij. Proszę.
Dekaos Muszę przepisać z brudnopisu, wrzucę później. :)
Powinnaś dodać: "czytać po posiłku" 5! ;))
Karawan Wybacz za tą obrzydliwość. Dzięki za ocenę. :)
Dla mnie ten tekst to jakaś makabra. Tak jakby ktoś opisał rozpadającego się gościa, jak go ktoś zjada od wewnątrz. ?? O to chodzi???
Ozar Tak, to jest makabra w moim wydaniu.
I popatrz ile można wyrzucić z trzewii magnetofonowej taśmy. A tak poza świetnie nakresliłaś studium rozkładu ciała.
Pozdrawiam serdecznie:)
pasja Dziękuję i cieszę się, że czytasz. :)
Szudracz. Dla młodych ludzi hasło magnetofon już nic nie mówi ....
Ozar Dla mnie jeszcze ma znaczenie. Ja lubię starocie, mogłabym żyć w innej epoce. :)
Klimat taki, że jeszcze ciary po plecach biegają. Super : ) 5
Angela Dzięki serdeczne. :)
Ach, pomlaskam sobie i pociamkam na okoliczność. Kiedy to czytałem,przypomniałem sobie pewien obraz Salwadora Dali, nie pamietam jak sie nazywał, zresztą mniejsza.
No, po prostu, pojechałaś!!!
Co zabawniejsze nic tu nie jest wprost, można by nawet rzec, że to tylko iluzja, fanaberia, bajak o tym, co się dzieje w zwojach człowieka, kiedy słyszy rozpaczliwe dziecka o pomoc wołanie (składnia pokręcona swiadomie). A jeśli nawet to prawda, jeśli takie ludzkie robale wegetują gdzieś pomiedzy porosnietymi grzybem ścianami starych domostw albo w mokrej, przwsiąkniętej zgnilizną ziemi pomiędzy jawą a zapleśniałą piwnicą? O, to bardzo poważny społezny się nam rodzi i moc truchleje.
Błogosławione niech będzie imię Twoje, o Szu!
Pozdrawiak ;)
Adam A mlaskaj sobie, bylebym tego nie słyszała. ;) Który to obraz Salvadora, przypomnij sobie ja lubię Surrealizm. :)
Z tymi robalami związane jest pewne wydarzenie, może kiedyś o tym napiszę w innym podejściu do tematu.
Podoba mi się Twój sposób analizowania treści.:)
Rozbawiło mnie imię moje błogosławione. :)
Dzięki i pozdro. :)
Szu, właśnie przeglądałem sobie galerię w goo, ale nie mogę go namierzyć, była jakaś zniekształcona twarz dziurami zamiast oczu i ust, robale pełzające też były na bank, no kurde, jak się chce, to tym bardziej nie można ;)
A tam w komentarzu użarło mi slowo "problem" w zdaniu:
...to bardzo poważny, społeczny problem się nam rodzi i moc truchleje.
Ps. Będę mlaskał telepatycznie.
Adam Poszukam też tego obrazu w bibliotece, bo w necie nie widzę. Jest jakaś twarz, ale w oczodołach i ustach ma małe czaszki i węże dookoła głowy. :) Pozdrawiam Cię z mlaśnięciem. :)
Szudracz Dali jest przereklamowany - osobiście go nie znoszę :)
Nuncjusz Nie mam takich malarzy, których nie znoszę. :)
Kurde, Szu. Obrzydzenia nie czuję. Zaciekawienie - tak.
W Twoim stylu. Groteskowo, surrealnie, nie wprost.
Ciekawe pod głębszą interpretację i powrót na "bardziej trzeźwo".
Pozdro.
Can Napisać taką masakrę, która by Ciebie obrzydziła, wychodzi poza moje umiejętności. :)
Dzięki, że rzuciłeś okiem. :)
Pozdro. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania