Magnificare na niedzielę
(Nie piszę wierszy - to mój pierwszy na poważnie hihihi - pomożecie!)
Zaklinam nad szklanką życie.
W delirium metafor
wstrzymuję oddech.
Na przekór światu.
Lubię nocne rozmowy z Gorbaczowem,
a kiedy miernota na dnie się uśmiecha
odlatuję.
Komentarze (20)
Faktycznie, chyba pierwszy :)
Pomysł miałeś chyba tylko na pierwsze dwie strofy, a później jest tylko gorzej, aż do fatalnej puenty.
Mistrzu! Dlatego przyznałem się bez bicia hihihi
Spox :)
Wyrzuciłem i dodałem i namieszałem hihihi
Wyrzuciłbym Zaklinam śmierć. Trochę przesadnie dramatyczne.
Zlikwidował wykrzyknik bo nieco melodramatycznie się robi, choć generalnie nie bardzo rozumiem tego fragmentu o słowie.
Nijak się ma do całości.
Podsumowanie trochę lepsze niż poprzednie.
Chyba oszołom Cię dopadł ze swoich kont :)
Dzienks. Lubię być nr. jeden hihihi
Ha, ha Grzesiu, coś Ty nabazgrał? Rozpracowałeś rudą z samego rana, czy inne jaja robisz?
Skoro wprowadzono niemiecki system oceniania, to masz i ode mnie piątą jedynkę, ale... nie przyzwyczajaj się, następnym razem nie będę taki wyrozumiały ;) hi, hi, hi
Chciałbyś tak nabazgrać i to po ciężkiej walce hihihi
Nie będę surowo oceniać, jako że to pierwszy wiersz biały - czyli skok na głębszą wodę, bo łatwiej zaczynać od rymowanych.
Akwadar ma rację, wygląda to trochę jak po połówce rudej : ))), ale podoba mi się "delirium metafor".
Nie wiem, czy wolisz ocenę po niemiecku, czy po polsku, więc się wstrzymam.
Pozdrawiam.
Angela jak miło twój warkocz ujrzeć. No tyś już w białych walcach wykwalifikowana jesteś hihihi
No proszę no proszę, pierwszy wiersz :) Cóż, sam się na nich nie znam, ale widać tutaj wpływ i nadchnienie pewnego rudego trunku ;)
Podziel się Panie Grzegory, to i może na mnie nadchnienie spłynie haha ;D
Wieczorkiem zapraszam na smakowanie hihihi. Alem se niedzielę umiliłem, bo wypada odpowiadać na słowa.
Grzegory no, takiemu zaproszeniu nie można odmówić haha :D
Ano, w końcu niedziela od tego jest, aby ją miło spędzać ;)
Gdzie wy tu rudą widzicie, jak chłop pisze o Gorbaczowie?
No widzisz tak to jest kiedy rudy Lisek wszystko mu się z tym kojarzy. Może niech się przefarbuje hihihi
wina rudego Tuska hihihi
Puchaczu nie widać ale czuć!
Wszystko jest trudne, zanim stanie się proste - Fuller. Pierwsze koty za płoty ?
Szpilka e - tam lubię latać, ale nie po tym obszarze hihihi Tylko taki mały epizodzik hihihi
Ten wiersz taki se.
Taki miał być Morusie hihihi
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania