mały ptaszek o imieniu Edith
dawno dawno temu mała dziewczynka rozkładała skrzydła
wyłączyła zawór bezpieczeństwa
widziała jak ptak uderzył w szybę
połykała pokarm z gniazd
potem była potrójna transfuzja wstrząs mózgu i kupiła sobie
spalony wariograf
skończ!
martwy ptak wysunął język
- to nie ja mam mokre spodnie
(powiedziała mała dziewczynka)
chodź idziemy cierpieć za swój lud
Komentarze (13)
Słychać Twój wiek... co budzi wyrozumiałość.
Otóż NIE. "wychowała, ukształtowała, wykarmiła" - mówisz jak o wzorowej matce.
Tu zastanowiłabym się mocno. Poczytałabym, popytałabym starszych..
1. Pomyśl o założeniach systemu i owocach.
2. Zdefiniuj milicję i jej działania
3. Ciekawie zestawiasz "wychowała/ukształtowała" z "To chyba zostało w Polaku uległość systemowi i donos polityczny". (+ "wrażenie że wyłącza się myślenie")
4. Czy wspominać o "sile politycznej" i kształcie państwa? o podmiotowości?
5. "Jeśli ktokolwiek szepnie o komunie to piętno większe niż za kradzież." - powiedz to więźniom politycznym, strajkującym i ich porozdzieranym rodzinom.
itd itd
Komuna to nie chwilowy trend na tik toku - było, minęło.To wielka rana do dziś krwawiąca w wielu rodzinach, tkwiąca w parlamencie..itd
Przyklaskiwać mogli/mogą tylko ci, którzy skorzystali z systemu lub go współtworzyli.
"przyjąć że była jaka była /już to gdzieś słyszałam/ i dobrze wyciagnąc pozytywne wnioski również." - pozytywne wnioski? Chyba masz na myśli skutki uboczne komuny (czy się stoi czy się leży... itp lub mocniej: siła podziemia, moc solidarności).
Nie da się machnąć ręką i ot tak iść dalej. To Rów Mariański to zasypania w narodzie. Stąd ból u wielu. Nie mów o tym tak lekko.
1. Załozenie u podstawy nazwy chociażby to powrót do łona, niegdyś żyliśmy w plemieniu, watsze, wioskach które miały zasady wspólnoty jako przewodnie. Jest to dość organiczne- wyzbycie się pieniądza i własności na rzecz współużytkowania. Patrząc na naturę wydaje się to dość logiczne. Ziemia, góra, rzeka czy drzewo jest samo w sobie, nie powinno należeć do nikogo. Kiedyś ktoś je zawłaszczył i zaprzągł do pracy. Żądza człowieka, ale nawet i niektorych gatunków zwierząt i roślin wypędza inne stworzenia od dobra. Przejmowanie siłą czegoś co poprostu istnieje jest kradzieżą. Przemocą. Wspólnota zakłada poszanowanie prawa innych istnień do zaspokajania swoich potrzeb w sposób zrównoważony. Kapitalizm oparty jest na kradzieży. Człowiek przejawia wiele umiejętności zarówno dzielenia się jak i walki o własność. W komunie jednostki nastawione pokojowo robiły swoje i widziały owoc, teraz są skazane na upadek własnych przekonań lub biedę. Teraz bezinteresowny cŁowiek to rzadkość jeśli jest się dzieli to że swoim potomstwem, nie z sąsiadem. Szczerość jest słabością. Manipulacja siła, chociaż wszystko i tak czuć między wierszami. Ludzie się boją, nie ufają nawet małżonkowi. Przykazanie miłości opiera się na komunistycznej wymianie szanującej drugie istnienie niezależnie od jego zasobów. Widzi potencjał i siłę jaką stanowi wiara w potencjał jednostki żyjącej w warunkach ograniczenia. Kapitalizm dąży do jej przetrwania jako donora własnej wielkości jedynie. A nie do bycia równym. Świat może być postrzegany jako niebo lub piekło w zależności od wewnętrznych założen obserwatora. Życie na świecie którym żadzi chciwość jest demotywujace. Zawsze znajdzie się ktoś lepszy i bogatszy, a gromadzenie nie ma końca. Szczera wymiana intencji poprzez komunikację serca daje satysfakcję której zgromadzone dobro nie potrafi przynieść. Dopóki człowiek nie czuje że otrzymał cała ziemię jako dar będzie wydIzierał innym wszystko. Tak wizualizuje mi się raj doświadczany na ziemii, poprzez upadek żądzy. To co uważam za pozytywny przekaz ustroju to śmiałość ludzi w wyciąganiu do siebie ręki we wspieraniu, chociażby szczyptą soli, ludzie otwierali drzwi przed sobą, teraz sąsiad nie zna sąsiada, boi się ocoś prosić bo węszy interesowność drugiej jednostki a człowiek do przeżycia na tej planecie potrzebuje więcej niż chleba, potrzebuje tego co nie da mu pieniądz: wiary, serdeczności, widać to u dzieci i starszych jak na dłoni. Ulegamy złudzeniu że świat jest tylko materią bo żyjemy w ciągłym poczuciu jej braku.
Masz rację ustrój nie był tak piękny jak jego nazwa, był elementem niewoli... Teraz mam wrażenie że w tym wolnym świecie ograniczylo się serce. Ucieczka w utopię daje mi siłę, tylko w tej wizji czuję się wolność od żadzy, pomimo tego że jest nierealna we mnie żyje. Czuję że zaraz mnie pojadą za ten komentarz xd
Może nie pojadą. Każdy ma prawo do własnego głosu.
Ja tylko proszę, aby wyraźnie rozgraniczać między pojęciem życia w komunie, o której piszesz a doświadczeniem Polski choćby z szacunku dla tych, którym ówczesny ustrój odebrał życie, zdrowie, rodziny..
Problemy dzisiejszych czasów to inna sprawa. Ale pamięć tamtych powinna być nienaruszalna, choćby ku przestrodze.
A polskiego sie uczyc?
spalony wariograf jak patefon
ciut za dużo na domysły - wiersz na tym traci
Chęć życia nam nie zbrzydła
Jeszcze na strychu każdy klei połamane skrzydła
I myśli sobie Ikar
Co nieraz już w dół runął
Jakby powiało zdrowo to bym jeszcze raz pofrunął/
W.M 🌺
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania