Dzięki, Noren, za zajrzenie do mnie ;) Zresztą... jeszcze większy nalot jedynek pod takim opowiadaniem... można sobie dopowiedzieć, o czym świadczy :) Najważniejsze są zresztą oceny słowne i za takie bardzo dziękuję :)
Są chwile, kiedy mam szczerą pokusę, aby odłożyć do lamusa swoje pisanie(lub pisać "do szuflady") Niemniej, owej ochocie przeciwstawiam (być może naiwny argument), że dopóki jest jedna osoba, która z zainteresowaniem czyta to, co piszę - to pomimo wszystko warto pisać.
Podoba mi się ta Twoja Śmierć. Jej cynizm, jej spojrzenie na świat i ludzi, jej poczucie humoru, jakże wymowne pragnienie rozdzierania planet na strzępy, no i oczywiście ten cudowny pogląd na zakochanie :D Uśmiechnęłam się też przy wspomnieniu wanny na lwich łapach - bardzo to przyjemne nawiązanie do jednego z Twoich wcześniejszych tekstów, który akurat miałam przyjemność przeczytać. Cóż, jestem usatysfakcjonowana tą opowieścią, a zatem 5 :)
Alfonsyna, jestem zupełnie zaskoczona, że ktoś wyłapał to nawiązanie, bo "Manekin" ma swój zaczątek właśnie w "Wannie na lwich łapach"! :) Cieszę się, że Tobie również podoba się moja Śmierć i miło, że udało mi się Ciebie rozbawić :)
Rasia, w sumie "Wanna na lwich łapach" jest dość charakterystyczna, pamiętam, że tekst traktował o Śmierci właśnie, także w sumie wystarczyło mnie trochę naprowadzić, żeby się odpowiednie klapki w mózgu otworzyły :D
Spodobała mi się postać młodzieńca, który w jakiś pokręcony sposób przypomina mi mnie. Może dlatego uśmiechałam się, czytając Twój tekst. Pisanie ''do szuflady'' nie jest takie złe. ;) Kolejny raz mnie pozytywnie zaskoczyłaś. Ukazanie Śmierci w tak oryginalny sposób jest naprawdę dobrym posunięciem. Wręcz nie mogę się doczekać kolejnej części, pozdrawiam. :) 5
Tutaj z kolei Ty mnie zaskoczyłaś, utożsamiając się z tymże chłopakiem :) Miło mi, że takie ukazanie Śmierci okazało się trafem w dziesiątkę. Dziękuję Ci bardzo za odwiedziny :)
Komentarze (24)
"Czym w końcu jest zakochanie? Paskudny i okropny stan, podczas którego człowiek czuje nieustannie, jakby miał stryczek na gardle." Sama prawda.
Czekam na następny rozdział. Za ten oczywiście 5 :)
Dziękuję. Zastanawiałam się, czy ktoś przytoczy ten cytat :)
Och, widzę dzisiaj nalot jedynek xD
I tu się myślisz! Pięć:-)
Dzięki, Noren, za zajrzenie do mnie ;) Zresztą... jeszcze większy nalot jedynek pod takim opowiadaniem... można sobie dopowiedzieć, o czym świadczy :) Najważniejsze są zresztą oceny słowne i za takie bardzo dziękuję :)
Są chwile, kiedy mam szczerą pokusę, aby odłożyć do lamusa swoje pisanie(lub pisać "do szuflady") Niemniej, owej ochocie przeciwstawiam (być może naiwny argument), że dopóki jest jedna osoba, która z zainteresowaniem czyta to, co piszę - to pomimo wszystko warto pisać.
Mądre słowa, ja także wychodzę z tego założenia :)
I masz rację w tym, co napisała o jedynkach. Reszta jest już tylko milczeniem;)
Napisałaś *
Eh, ci aninimowi dawcy jedynek, na niczym się nie znają. Ode mnie oczywiście 5. Czekam z niecierpliwością na następną. :)
Pewnie dlatego są anonimowi :) Dziękuję bardzo :)
Pewnie dlatego...;)
Nawet Śmierć w Twoim wykonaniu jest urocza, podobały mi się również jej przemyślenia odnośnie istot ludzkich :) 5
Hehe, to trochę przerażające, ale dziękuję za taki miły komplement :D
Rasia czego tu się bać? Kiedyś wszyscy ją spotkamy, i lepiej żeby wyglądała jak w Twoim
opowiadaniu : D
No cóż... może i tak, byle ciekawie opowiadać :D
I kto tu pisze o Śmierci tylko, bez pozytywnego nastawienia? :D 5
Phi, znalazł sobie tekst do czepiania się ;p Przecież Śmierć jest tutaj bardzo otwarta i przyjacielska ;p
Rasia no u mnie też! Jest jak przyjaciel! :D
Podoba mi się ta Twoja Śmierć. Jej cynizm, jej spojrzenie na świat i ludzi, jej poczucie humoru, jakże wymowne pragnienie rozdzierania planet na strzępy, no i oczywiście ten cudowny pogląd na zakochanie :D Uśmiechnęłam się też przy wspomnieniu wanny na lwich łapach - bardzo to przyjemne nawiązanie do jednego z Twoich wcześniejszych tekstów, który akurat miałam przyjemność przeczytać. Cóż, jestem usatysfakcjonowana tą opowieścią, a zatem 5 :)
Alfonsyna, jestem zupełnie zaskoczona, że ktoś wyłapał to nawiązanie, bo "Manekin" ma swój zaczątek właśnie w "Wannie na lwich łapach"! :) Cieszę się, że Tobie również podoba się moja Śmierć i miło, że udało mi się Ciebie rozbawić :)
Rasia, w sumie "Wanna na lwich łapach" jest dość charakterystyczna, pamiętam, że tekst traktował o Śmierci właśnie, także w sumie wystarczyło mnie trochę naprowadzić, żeby się odpowiednie klapki w mózgu otworzyły :D
Spodobała mi się postać młodzieńca, który w jakiś pokręcony sposób przypomina mi mnie. Może dlatego uśmiechałam się, czytając Twój tekst. Pisanie ''do szuflady'' nie jest takie złe. ;) Kolejny raz mnie pozytywnie zaskoczyłaś. Ukazanie Śmierci w tak oryginalny sposób jest naprawdę dobrym posunięciem. Wręcz nie mogę się doczekać kolejnej części, pozdrawiam. :) 5
Tutaj z kolei Ty mnie zaskoczyłaś, utożsamiając się z tymże chłopakiem :) Miło mi, że takie ukazanie Śmierci okazało się trafem w dziesiątkę. Dziękuję Ci bardzo za odwiedziny :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania