Marskość naszego sumienia
Jako że mamy dziś światowy dzień poezji, to pozwolę się nieco rozbestwić i dodam drugi wiersz. A co! :)
Marskość naszego sumienia
Rak ohydnych uczynków
Dżuma zepsucia ludzkości
Kiła naszych wartości
Najgorsze ze wszystkich chorób
To nie te żrące ciała
(One najwyżej zabijają)
A te toczące duszę
Niestety czasami bywa
Że duszy się nie leczy
Bo ona właśnie umarła
W chodzącym trupim ciele
Robaki toczą jej truchło
Składają swoje larwy
Wyjadają martwą duszę
Profanują tę świętość
Śmierć wartości to śmierć duszy
Uważajcie bracia moi
Tej choroby nie wykryje
Żadne z ludzkich badań
Odkryć możesz ją tylko Ty
W skrytości swego serca
Pozostając całkiem szczerym
Z umysłem Twego życia
Komentarze (56)
Przyjemny wiersz :-D 5 masz ode mnie ;-)
Dziękuję!
Drugi wiersz jednego dnia... Naprawdę się rozbestwiłeś :D Spodobał mi się ten wiersz i to przesłanie, które ze sobą niesie. Zgadzam się z tym, co napisałeś. Trzeba dbać o własne wnętrze, aby zachować wartości i pozostać sobą. Tylko ,,tę świętość", a nie ,,tą". 5:)
No proszę! Sama Lucinda zeszła z ołtarzy prozy i spojrzała na poezję :D Dziękuję bardzo, już zaraz poprawię, jak dorwę komputer :)
Szymon Szczechowicz, oj, zeszła z ołtarzy prozy, to, że nie komentuję większości wierszy, nie znaczy, że ich nie czytam. Tym razem tak mnie coś tknęło (może ta pomyłka... "D ). A teraz znowu znikam,, rozpływam się w eterze i wracam do umierania z powodu nadmiaru matmy :D
Lucinda Niemniej, widzięcznym Ci jestem, żeś się pofatygowała :D
Ta przyjemny, z toczącymi się robalami. Ode mnie 5. ;)
Dziękuję :)
Zdarza się ją odkryć i nic z tym nie zrobić, tylko gnić dalej. Naprawdę świetne 5 :)
Billie Bywa i tak. Niestety. Ale takich ludzi można tylko żałować... Dziękuję :)
Genialny wiersz; 5:)
Bardzo dziękuję! :)
Fajne przesłanie, z którym całkowicie się zgadzam : )
Ach, cieszę się niezmiernie! :)
Tak, tak. Tak bardzo mój ten Twój wiersz! Pięć, Panie bajeczny! :D
Ren, musiałem trzy razy przeczytać to zdanie, żeby załapać o co w nim chodzi :D Dzięki, smarkaczu :)
Za duzo alkoholu :3
Ren... ja dopiero zaczynam dzisiaj... :D
Szymon, to może już czas skończyć? :D
Daj mi zacząć! :D
Nie mogę! :D
Ren... musisz...
Szymon... Mogłabym, ale nie.
No dobra.
Ale troszkę.
Pierwszy werset mnie uwiódł, jest naprawdę cudowny. 5 :')
Dzięki bardzo Haru! Rad żem jest z tegoż powodu :D
"Profanują tą świętość" - tę*
Bardzo dobry wiersz, podoba mi się to zestawienie zepsutej duszy z chorobami ciała i ukazanie, że to nie one są najpoważniejszym problemem. Zostawiam 5 :)
Dziękuję bardzo! :)
Brzmi jak zaginione dzieło Charles'a Baudelaire'a. Podobało mi się i zostawiam zasłużone 5. Chociaż muszę wyrazić swoje obawy, że tak udalentowany prozaik jak ty, coraz chętniej babrze się poezją... Szkoda cię Szymku, wróć na jasną stronę mocy.
Nazareth, mój drogi Przyjacielu. Porównanie do Baudelaira mnie wzruszyło, jednak nie aż tak jak Twoje wezwanie do powrotu na stronę prozy! Jeżeli Cię to uspokoi to nadal czuję się zdeklarowanym prozaikiem (i dramatopisarzem), jednak przedmaturalny czas nie pozwala mi na rozwinięcie prozaickich skrzydeł wolności... W święta może znajdę czas na kilka tekstów... mam taką nadzieję :)
Czy wy mnie właśnie...
Dyskryminujecie? XD
Tak Ren. Cicho bądź na chwilę, smarkaczu! :D
Szymon Szczechowicz Rozumiem, że kokietujesz lirykę, bawisz się jej ideą bo jest to łatwiejsze dla ciebie w tym momencie. Poetów nam tu jednak nie brakuje, prozaików za to coraz mniej. Ty jesteś jednym z tych, którzy wnoszą polot, powiew nadziei w przyszłość naszego gatunku. Pamiętaj o prozie - swoim dziedzictwie i przeznaczeniu! Pamiętaj... Pamiętaaaj...
Nie mogę, aktualnie nie mam co robić z życiem, zresztą... Szymon, ja potrafię być cicho? XD
Aż chyba jebnę wam prozą!
Nazareth czas już nastał, abyś z Przyjaciela mego Bratem mi się stał! Niech złączą się prozaicy całego świata! Niech nastanie prozaików czas! *wiatr wieje za oknem, kołysząc mocno drzewa. W odgłosach nocy można dosłyszeć wycie zagubionych dusz*
Ren o tym wlaśnie mówię! Każdy z was wierszokletów myśli, że świat kręci się dookoła niego i jak ktoś powie poeta to mówi właśnie o nim, Trochę pokory rymoroby! XD
Porównanie do Baudelaire'a... Siema Szymon, jesteś jak tchórzliwa żabojadzka trzęsidupa, nieźle piszesz, bajdełej, yo ;)
Nazareth *wiatr wciąż wieje, wyją potępione dusze poetów. Sławni prozaicy stoją na boskim piedestale i śmieją się z nich*
Nazareth, ale ja żartuję ;-;
Zresztą, nikt nie powiedział, że jestem poetką xD
I tak napisze prozę ;-;
Miałam iść spać, ale się rozemocjonowałam ;-;
Dzięki Okropny! (podnosi kieliszek do ust, pijąc Twe zdrowie) A w byciu tchórzliwą żabojadzką trzęsidupą chyba nie ma nic złego jak jest się pisarzem? Będę z tego dumny!
Szymon Szczechowicz *Ostrze delikatnie całuje skórę rodząc kroplę szkarłatu. Za oknem granat nocy rozrywa, ostrze błyskawicy* Co kroplą krwi przypieczętowano tylko morze posoki rozłączyć będzie wstanie! Jako było niech się stanie! Dokonało się...
Nazareth jeszcze tylko wódeczką zaprawić i będzie zaliczone :D
O-Ren Ishii Ja mówię że jesteś poetką. Któtki romas z prozą nie zmieni twej natury...
Nazareth ładne zdanie, podoba mi się. W sensie że to drugie :D
Szymon Szczechowicz O tak, wódeczką bardzo chętnie! Bez berbeluchy żadna poważna sprawa nie może się odbyć
Nazareth... Ja miałam mieć krótki romans z poezją... No coś, kurwa, nie wyszło.
Więc nigdy niewiadomo!
O-Ren Ishii Dlatego trąbie wszędzie, że poezja to zło i trzeba trzymać się od niej z daleka. Łpie w swe oślizłe macki tych którym nie starczy siły woli by oprzeć się jej mamiącej pieśni
Bo poezja niby syrena jest
Piękna i pięknem swym kusząca
Porywa ze sobą w sztuki wir
Odcinając od pieniądza
Nazareth oo tam zło.
To coś więcej niż zło. Aż dziwne, że nie jesteś po tej stronie. XD
A tak poważnie, żeby tak się z daleka trzymać to przesaaaada. :D
Szymon Szczechowicz Widzisz co z tobą robi! Mam propozycję. Jak już zrobisz tę swoją maturę powinniśmy razem napisać opowiadanie o pakcie prozaików wyruszających na krucjatę przeciwko wszetecznej poezji korumpującej umysły młodych zdolnych ludzi. Wszystko utrzymane w podniosłym bohaterskim tonie.
Dziw? Że nie jestem wstanie zdzierżyć zła większego niż ja sam?! Nie wydaje mi się!
Nazareth zgoda, jestem jak najbardziej za! Jakbyś jednak przyjeżdżał do Krakowa wcześniej to daj znać. Postaram się wysupłać czas na alkohol w tak zacnym towarzystwie. Opijemy wszystkich najwybitniejszych prozaików!
Oj, Naz, ja to zło troszkę uprawiam. Ależ teraz jestem dumna!
No czekam aż to napiszecie ;-;
Szymon Szczechowicz Do Krakowa mam naprawdę daleko ale gdybym jakimś dziwnym trafem się tam znalazł to napewno będziesz pierwszą osobą, która się o tym dowie :) A tak szczytne toasty to ja mogę spełniać codziennie!
Nazareth będę więc czekał. W końcu od jakichś 16 minut jesteśmy Braćmi w Prozie :D
Szymon Szczechowicz A za to nie sposób się nie napić! Zdrowie!
Nazareth zdrowie!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania