Martyrologia powstańcza
Dziś jeszcze była cisza,
otwarta domu brama,
dziadek wnuka kołysał,
obiad robiła mama.
Jutro nie będzie domu,
ani z dzieckiem kołyski.
Sterta gruzu i złomu,
będzie grobem mi bliskich.
-------------------------
Wujek, dzieciak powstaniec,
nie odnalazł braciszka.
Wtulił się w szary szaniec
z mokrą od łez torbą po listach.
Komentarze (4)
/szary szaniec/ trochę mi nie teges, lecz to indywidualna cecha
Całkiem spoko ten wierszyk😉
A coś może teges o szarych szeregach...
A to może "Kamienie na szaniec", co,? Nie była to ani zlota, ani.srebrna młodzież rzucona na śmierć.
Pókiś żyw, "nie trać nadziei", że zrozumiesz. Trza z rozumem, nie z emocjami. Powko, a co se eymtslisz to twoje.
Autorowi nie podtykaj swojej koncepcji wierszyka. Skrobnij sobie, jak w temacie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania