Martyrologia powstańcza

Dziś jeszcze była cisza,

otwarta domu brama,

dziadek wnuka kołysał,

obiad robiła mama.

 

Jutro nie będzie domu,

ani z dzieckiem kołyski.

Sterta gruzu i złomu,

będzie grobem mi bliskich.

 

-------------------------

Wujek, dzieciak powstaniec,

nie odnalazł braciszka.

Wtulił się w szary szaniec

z mokrą od łez torbą po listach.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • il cuore 7 miesięcy temu
    /będzie grobem mi bliskich./ – lepiej by wyglądało: będzie mi grobem bliskich
    /szary szaniec/ trochę mi nie teges, lecz to indywidualna cecha

    Całkiem spoko ten wierszyk😉
  • ireneo 7 miesięcy temu
    jaka głowa taki ogląd. Mój mi bliższy.
    A coś może teges o szarych szeregach...
  • il cuore 7 miesięcy temu
    to bardzo odległe skojarzenie jeśli o to ci chodziło w przekazie
  • ireneo 7 miesięcy temu
    il cuore
    A to może "Kamienie na szaniec", co,? Nie była to ani zlota, ani.srebrna młodzież rzucona na śmierć.
    Pókiś żyw, "nie trać nadziei", że zrozumiesz. Trza z rozumem, nie z emocjami. Powko, a co se eymtslisz to twoje.
    Autorowi nie podtykaj swojej koncepcji wierszyka. Skrobnij sobie, jak w temacie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania