Poprzednie części: Marzenia
marzenia
myślą jestem
jak bóg mogę
wszystko
słońce zgasić
jak zapałkę
karabiny
w patyki zmienić
żołnierzy dziećmi zrobić
gdy tylko zechcę
świat spalić mogę
myślą
myślą jestem
jak bóg mogę
wszystko
słońce zgasić
jak zapałkę
karabiny
w patyki zmienić
żołnierzy dziećmi zrobić
gdy tylko zechcę
świat spalić mogę
myślą
Komentarze (5)
A czyje to marzenia?
Myśli - bytu abstrakcyjnego, dominującego - czy konkretnego osobnika na bazie białka i wody? Wróć - niedokładnie przeleciałam, słońca człek nie zgasi.
Bóg, zły Bóg jeśli takie ma marzenia.
Hm.
Zawsze pisałeś smęty nieludzkie, ale ten wiersz mi się spodobał. Ciekawy koncept. Pozdrawiam
Ja i smenty? Kto by pomyślał :D
O, mi też się podoba. Jakby nowy Dawid, nowa ścieżka. Tres bien.
Aż Ci piątkę dam, no, serio, serio mi się podoba :D
Myślą zdobywam świat, zdobywam szczyty, czynem gładzę się po włosach i idę spać :D
dobry wiersz, w marzeniach możemy wszystko tylko co dalej.I broń Boże nie gaś nam słońca.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania