Maska
Idąc przez życie, oczy me zmęczone
Widząc ludzi, każdy patrzy w moją stronę
Lecz czy to wyobraźnia płata mi figle
Czy oczy ich i śmiechy chcą kierować we mnie
Moje ego nie pozwala mi milczeć
Gdy słyszę przebijającą się ciszę
Od lat jestem niegroźny
Każdy myśli że spokojny
Nie wiedząc kiedy się uspokoić
Gdy nadchodzi do najgorszego
We mnie widzą słabości
Następne części: Maska II
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania