Poprzednie części:  Maska

Maska II

Maska założona czas ruszyć w nieznane

Śmiechy i chichy to znaki rozpoznawcze

Na sobie zbroja zrobiona z masek

To był błąd przez który teraz płacze

Każdy swe noże chce we mnie wbijać

Bo myśli że jestem niczym maszyna

Rodzina, przyjaciele, a nawet dziewczyna

Nie chcą widzieć co naprawdę we mnie się skrywa

I to nie ich wina lecz moja to zasługa

Na zbyt wiele, moją odpowiedzią była pustka

I co mam teraz zrobić, gdy do głosu dochodzi

Ten drugi, który za maską się chroni

Nikt go nie lubi, każdy wzdycha

Bo zbyt poważny jest ten mój towarzysz do picia

Czy pozwolić sobie wyjść z ukrycia

Czy może to będzie kolejna lekcja by ukkrywać jego złe lico

Bez niego każdy się śmieje

Lecz to ja ciągle płacę za to cenę

Może zbyt długo to już trwało

I moje ciało się przyzwyczajało

Do tego jacy są ludzie

I w jakie złości potrafią uciec

I tak patrzy ten drugi za tej maski

Śmiejąc się z głupich, wiedząc że nigdy nie mają racji

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania