matka mi się zapada

między czasy wsuwa bezszelestnie

najpierw palec później całą dłoń

matka milczy choć nie znosi ciszy

 

wypaczonym oknem do ojca ucieka

w sukience w groszki szczupła

przed pierwszą ciążą przed poronieniem

tak lekko choć niesie imię adres

zanim wróci zapomni

że to już jesień

 

a ona bez palta boso

pantofle nad stawem staw przy lesie

lecz gdzie ten las

gdzie kochanek tego nie wie

 

przejęta szuka w pamięci

warkocze w nich wstążki dłonie ojca

na stole wielki bochen

i krzyż

skreślony ostrzem znak który dziś powtarza jak refren

 

i zawsze na inną melodię

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (26)

  • Canulas 31.07.2019

    Ciekawe, choć nie do końca mój deseń.
    Za to cudowny tytuł.

  • IgaIga 31.07.2019

    Trudno. Ale dzięki:)

  • Ritha 31.07.2019

    Chcialam wlasnie napisac, ze swietny tytuł...

  • IgaIga 31.07.2019

    Dzięki.

  • Tjeri 31.07.2019

    Widzę, że zmieniłaś tytuł! Teraz jest bardzo bardzo git. A wiersz mi bardzo bliski. I bardzo dobry poza tym.

  • IgaIga 31.07.2019

    Zmieniłam tytuł?! :O
    Dzięki.

  • Tjeri 31.07.2019

    IgaIga a nie?

  • IgaIga 31.07.2019

    Tjeri - A tak. Omyłkowo :D

  • Tjeri 31.07.2019

    IgaIga no skoro tak twierdzisz.

  • IgaIga 31.07.2019

    Tjeri - Powaga. Ale specjalnie dla Ciebie zostawię jak jest:)))

  • betti 31.07.2019

    Choroba matki? Bo tak właśnie mi się kojarzy ''zapadanie'', Tjeri ma podobną tematykę. Ogólnie ciekawy, mocny wiersz.

    Pozdrawiam.

  • IgaIga 31.07.2019

    Dziękuję.

  • Aisak 31.07.2019

    :(

  • IgaIga 31.07.2019

    Nie smutaj.

  • Aisak 31.07.2019

    Smutam.
    Ale z innego powodu.

  • IgaIga 31.07.2019

    Aisak -???

  • Aisak 31.07.2019

    Nie, nie. Nic.

  • Dekaos Dondi 31.07.2019

    W odczuciu mym - bo jeno tak mogę rzec – ciekawy tekst. Napisany tak... no nie wiem... ''ciepło''
    Najbardziej → ostatnia, aczkolwiek omyłkowo odczytałem; bocian i mi się tak - patriotycznie zrobiło.
    No ale... z d..oskonałości mam tylko: de.
    Skojarzyłem sobie zapadanie w miękką pierzynę czasu. Coraz głębiej i głębiej, bez możiwości powrotu:) E końcu sama biel.
    Pozdrawiam:)→5
    P.S.→Ciekawe fotki pod hasłem: Igalga:)

  • Dekaos Dondi 31.07.2019

    Aż w końcu sama biel:)

  • IgaIga 31.07.2019

    Yyy... A jakie fotki? Gdzie?
    Dziękuję.

  • Dekaos Dondi 31.07.2019

    Deletor remove. Igalga →pod takim czymś. Karty czy coś tam. Jeno zerklem chwilę:))

  • IgaIga 31.07.2019

    To nie moje.

  • Florian Konrad 31.07.2019

    bardzo mi się podoba

  • IgaIga 31.07.2019

    Dzięki:)

  • Halmar 01.08.2019

    Igalala, ciocia jest z Ciebie dumna :*

  • Bogumił 01.08.2019

    Niezbyt to zrozumiałe no i tytuł przypomina mi słowa Pawlaka „kobieta mi zległa”. W związku z tym oceny nie wystawiam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania