Zła (?) królowa
Na śnieżnobiałym licu
Widnieją dwa czerwone policzki
Mające zachwycać...
Zachwycać wszystkich
Błyszczące włosy
Jak heban czarne
I uśmiech...
Którego chęci zobaczenia to próby marne
Tyś najpiękniejsza
Rzekło zwierciadło
Raz
Drugi
Trzeci...
I umysł jej skradło
Lecz
Gdy Śnieżka siedem wiosen skończyła
Zwierciadło mówiło inaczej
Najpiękniejszą...
Teraz ona była
Uśmiechając się po kryjomu
Uśmiechając się skrycie
Mówiła
Że młodzi są lepsi od starych
Bo przed nimi wciąż jest życie
Matka zdrowie traciła
I piękno
Rzecz to wiadoma
Przez nienawiść i zazdrość...
Choć Śnieżkę mogła pokonać
Następne części: Zła (?) królowa cz. II
Komentarze (2)
Świetne! Fajnie rymy wplatalas. Dodatkowo tak z lekkością to opisalas. 5
Ciekawie pomyślałaś, żeby zrobić taką historię niby opierającą się na bajce i ubrać ją jeszcze w wiersz. Zabrakło mi może jakiegoś mocniejszego akcentu, ale czeka mnie jeszcze druga część, tak więc tu dam 4,5 czyli 5 :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania