Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Medytacja
Nie wiem, czy tego typu treść jest tu mile widziana, niemniej pokuszę się o wstawienie. Jest to opowiadanie erotyczne bazujące na moim osobistym doświadczeniu, jednak bogato wzbogacone o działanie własnej wyobraźni. Tekst ma już trzy lata. Jeśli się przyjmie pozytywnie (albo chociaż w ogóle, byle nie negatywnie), to wrzucę coś jeszcze z szuflady.
ENJOY!
Historia, która przydarzyła się w pewną wiosenną sobotę na długo zapadła mi w pamięć. Jak zwykle samotnie spędzałem popołudnie. Cosobotnie obowiązki pod tytułem: pranie i sprzątanie same się nie wykonały, więc po ich wypełnieniu miałem wreszcie czas na zasłużony odpoczynek. Puściłem sobie relaksującą muzykę i miałem ochotę wtopić się na wieczność w miękkość fotela podłogowego. Ten fotel to mój ostatni zakup, istny strzał w dziesiątkę. Jego materiał poznał już moje najdziksze sny i najbardziej ochocze marzenia i pragnienia.
Z głośników powoli sączyło się „Quick Musical Doodles” Two Feet, a ja spijałem każdą jego nutę. Z przyjemnego transu wyrwał mnie jednak dźwięk domofonu. Długo zastanawiałem się, czy w ogóle mam się podnieść, czy może lepiej będzie jak to zignoruję. Ciekawość jednak wygrała, poderwałem się do pionu i niespiesznie udałem się w stronę domofonu:
- Słucham?
- To ja… - odpowiedział kobiecy głos w słuchawce. Wiedziałem kim jest ta „Ja”, więc wpuściłem ją na klatkę schodową. Po głosie poznałem, że nie jest za bardzo zadowolona. Otworzyłem drzwi do mieszkania i już po kilkunastu sekundach na moje drugie piętro weszła po schodach piękna dziewczyna – Ola. Poznaliśmy się niedawno. Klasyczne zapoznanie XXI wieku – internet. To ona przywróciła mi wiarę w ludzi i dała nadzieję na to, że miłość jednak istnieje. Długie wieczory spędzone na rozmowach online, telefonicznych oraz osobistych. Od początku ze sobą współgraliśmy: wspólne zainteresowania, mnóstwo wspólnych cech, nawet chodziliśmy na tę samą siłownię, po prostu czułem, że jest wyczekiwaną połówką pomarańczy. Jej wygląd również zmiatał mnie z nóg; wysoka, długowłosa brunetka o niezwykle kobiecych kształtach. W najśmielszych snach nie marzyłem o takiej dziewczynie w moim życiu. Pikanterii dodawał fakt, że Ola jest ode mnie prawie 8 lat młodsza, co oznaczało, że jest niedoświadczona w wielu kwestiach. Jej dusza i ciało studentki jednak wynagradzały mi to wszystko. Jednak tego popołudnia nie spodziewałem się jej u siebie.
- Hej, co Ty tu r… - chciałem zapytać.
- Czemu nie odbierasz telefonu? - przerwała mi w pół-słowa Ola z wyraźnym grymasem złości na twarzy.
- Sprzątałem i odpoczywałem. Pisałem niedawno smsa do Ciebie. Coś się stało? - weszła do mieszkania, zdjęła buty i kurtkę.
- Niby się na dzisiaj nie umawialiśmy, ale chciałam przyjechać. Źle się dziś czuję i mam wszystkiego dość. Nie sprawiaj, żebym miała też dość Ciebie – jej nazbyt emocjonalne podejście do błahostek nawet mnie kręciło. Przytuliłem ją, wtuliła się we mnie tak mocno, że czułem bicie jej serca. - Już jest okej. - powiedziała - Cieszę się, że jesteś w domu.
- Jestem, napijesz się czegoś? - zaprosiłem ją do pokoju i zachęciłem gestem ręki, by usiadła na kanapie.
- Wody… trochę tu biegłam – w kuchni nalałem jej do szklanki wodę z dzbanka filtrującego, ciągle zastanawiając się, czemu tak bardzo pragnęła tu być dzisiaj ze mną. Jej obecność mi wcale nie przeszkadzała, ale widzieliśmy się nie dalej jak kilkanaście godzin temu, więc jej tęsknota wydawała mi się przesadzona.
Podałem jej szklankę i usiadłem obok niej na kanapie. Starałem się ją uspokoić, więc objąłem ją.
- Ostatnio ogólnie czuję jakiś niepokój w sobie, mam złe sny, a najgorsze jest to, że słabo śpię…
- Może chcesz poznać mój sposób na doła i niepokoje?
- Jaki?
- Masz ze sobą słuchawki bezprzewodowe?
- Mam, wiesz, że bez nich nie wychodzę z domu. Dzisiaj je nawet ładowałam.
- Świetnie, wobec tego połącz się z moim laptopem i połóż się najwygodniej jak tylko umiesz.
- Musiałabym się trochę rozebrać, spodnie mnie cisną. I stanik.
- No to do dzieła, ma Ci być w pełni wygodnie – w tym czasie ja również pozbyłem się spodni oraz koszulki
Po chwili Ola leżała na moim łóżku, mając na sobie jedynie białą koszulkę, majtki i skarpetki. W czasie jak się rozbierała, ja przygotowałem odpowiedni nastrój. Zasłoniłem roletami i zamknąłem okna, by żadne dźwięki nie wpadały do pomieszczenia i znalazłem najlepszą medytację w internecie. Termometr wewnętrzny pokazywał 22 stopni, więc temperatura też była idealna. Położyłem się obok dziewczyny i puściłem jej oraz sobie ten sam trans medytacyjny. Łagodny męski głos, na tle delikatnego szumu wiatru wskazywał nam tempo oddychania. Leżeliśmy i wspólnie miarowo oddychaliśmy, zgodnie ze słowami lektora.
Mężczyzna prowadził medytację, a ja czułem, jakbym odpływał w inną rzeczywistość, rzeczywistość, która jest gdzieś, gdzie nie sięgają przyziemne wyobrażenia. Po kilku minutach, gdy głos ucichł, a w tle słychać było jedynie szum wiatru oraz delikatne i ciche fortepianowe dźwięki, lekko otworzyłem oczy i spojrzałem na Olę. Leżała naprawdę rozanielona, delikatnie oddychała, a pod jej białą koszulką uwypuklały się twardniejące już sutki. Niechętnie zamknąłem oczy i powróciłem w mój trans. Męski głos w słuchawkach z powrotem się odezwał i kazał nam poczuć nasze otoczenie. „Poczuj to, co Cię otacza. Poczuj, że Ty i to, co Cię otacza to jedność. Spróbuj tego dotknąć”. Czułem, że moje ręce wysuwają się w kierunku Oli, poczułem, że naprawdę chcę ją dotknąć, ale ona zrobiła to pierwsza. Jej ręka wylądowała na mojej. Delikatny dreszcz obszedł moje ciało, jakby sparaliżowało mnie nagłe rażenie prądem.
Trans dobiegał końca, nasze zharmonizowane oddechy stały się coraz szybsze. „Teraz już wiesz, że Ty i Twoje otoczenie to jedność. Nie przestawaj spokojnie oddychać”. Głos powoli ucichł, a ja poczułem jak Ola kieruje moją rękę na swoje ciało. Mając rękę na jej brzuchu, dokładnie przejeżdżałem palcami po całej jego powierzchni. Ona robiła to samo, nasze ruchy w pewnym momencie się zsynchronizowały.
Lekko otumaniony przebytym transem przysunąłem się bliżej dziewczyny, by zwiększyć zasięg naszych rąk. Dzięki temu moja ręka mogła delikatnie wsuwać się pod gumkę majtek Oli. Bardziej intymny dotyk przyspieszył oddech Oli. Zerknąłem na jej koszulkę i spostrzegłem, że sutki odznaczały się już coraz mocniej, więc postanowiłem, skierować swoje ruchy w stronę piersi. Lekko podciągnąłem bluzkę dziewczyny, nie opierała się, wręcz przeciwnie, lekko uniosła ciało, bym mógł podwinąć jej bluzkę najwyżej jak to możliwe, czym dała mi znać, że coraz bardziej pragnęła mojego dotyku. Gdy moja ręka spokojnie, lecz pewnie wylądowała na jędrnej piersi, Ola westchnęła. Zataczałem koliste ruchy wokoło piersi, delektując się kolejnymi westchnieniami. Na razie omijałem brodawki, by nie przechodzić od razu do tego, co najlepsze, by mój dotyk był bardziej wyczekiwany. W tym czasie Ola skupiała się na eksplorowaniu mojego ciała, które, jak mi się wydawało, unosiło się kilkanaście centymetrów w powietrzu. Czułem się lekko i spokojnie, nic nie było w stanie zmącić mego błogostanu. Ręka dziewczyny wędrowała po moim ciele, zahaczając co chwilę o podbrzusze. Od dotyku w tym miejscu przechodziły mnie dreszcze podniecenia, przez co powoli czułem ciepło i krew napływającą do członka.
Zachęcony i rozochocony coraz śmielszymi posunięciami Oli, postanowiłem nie pozostawać jej dłużnym przeniosłem dłoń z piersi w niższe rejony jej ciała. Wsunąłem rękę pod majtki i zacząłem niewinnie, od pieszczenia gładko wygolonego wzgórka łonowego. Przemierzałem cały obszar, błądząc pod materiałem białych hipsterów. Wciąż jednak nie zbliżałem się do, tak zwanej przeze mnie, ślizgawki. Jak się później okazało ta metafora nie była od rzeczy. W czasie moich rozmyślań nad nazewnictwem kobiecej anatomii, Ola nachyliła się do mnie i wyszeptała: „Zrelaksowałeś mnie… teraz chcę byś mnie zmęczył…”, po czym przygryzła moje ucho. Doskonale wiedziałem, co ma na myśli, bo mówiąc to, odniosła się do naszego pierwszego razu, który odbył się, gdy byliśmy bardzo zmęczeni po wspólnym intensywnym treningu na siłowni. Wtedy powiedziała do mnie „Nie jestem wystarczająco zmęczona, zmęcz mnie” i wtedy właśnie po raz pierwszy smakowałem jej ciała.
Na tak rzuconą propozycję nie mogłem pozostać obojętny. W końcu, gdy prosi anioł, to się nie odmawia. Podniosłem się do pozycji siedzącej i ugiąłem w kolanach nogi Oli. To pozwoliło mi na dostęp do intymnych zakamarków jej ciała. Położyłem rękę na jej kolanie i delikatnie masowałem wewnętrzną stronę ud, najpierw lewego, a gdy znalazłem się w okolicy materiału majtek przeskakiwałem dłonią na drugą nogę i ją masowałem. Cały czas skrzętnie omijałem to, co skrywały białe majtki dziewczyny. Chociaż raz po raz, gdy byłe już blisko, Ola unosiła biodra, pragnąc mojego dotyku. W końcu, sam stawałem się coraz bardziej podniecony.
Uklęknąłem między nogami leżącej dziewczyny i powoli zsunąłem z niej majtki. Oczom mym ukazała się niesamowicie mokra z podniecenia cipka. Cała błyszczała od soków. Jej widok zachęcał mnie do zanurkowania w niej. Przysunąłem powoli głowę, jak do kwiatu róży, by móc czerpać z niej wszystkimi zmysłami. Gdy od cipki byłem już na długość języka, delikatnie zacząłem lizać skórę wokół niej. Skurcze i szybki oddech dawały mi świadomość, że myśli Oli stłumione już są przeżywaniem rozkoszy. Omijałem na razie dziurkę i łechtaczkę; lubiłem każdą swoją partnerkę jak najdłużej trzymać w niepewności. Dzięki temu, gdy z impetem wsysałem się w słodkie źródełko za każdym razem kończyło się to głośnym jękiem. Zanim na dobre zacząłem bawić się z cipką Oli w kotka i myszkę podniosłem się i swoje pocałunki skierowałem w stronę piersi dziewczyny. Całowałem i delikatnie lizałem każdy centymetr każdej piersi. Zaś, gdy znalazłem się nad sterczącym sutkiem wziąłem go do buzi i lizałem powierzchnię wokół niego. Sprawiało to Oli przyjemność, co udowodniła łapczywie kładąc mi ręce na plecach i wbijając w nie swoje długie paznokcie. Po opracowaniu językiem obu piersi, całując brzuch Oli powoli zniżałem się w stronę cipki. Przez jakiś czas robiłem wszystko, by nie zahaczyć o wnętrze, dokładnie całując wzgórek łonowy i nasadę ud. Niesamowicie podniecało mnie trzymanie jej w niepewności każdego następnego dotyku. Czułem się, jakbym majstrował przy niespokojnym wulkanie, jakby każdy mój ruch zwiększał ryzyko erupcji i jeden nieostrożny ruch mógł sprawić, że lawa zaleje całe miasto i tylko ode mnie zależy, czy uratuję ludność. Te rozmyślania szybko jednak zostały mi przerwane, bo nagle poczułem jak moja twarz jest wręcz z impetem wpychana w cipkę Oli, a silne palce zaciskają się na mocno w moich włosach. Dziewczę już nie mogło znieść moich igraszek i dosłownie wzięła sprawy w swoje ręce. W tym momencie zostałem postawiony pod ścianą. Ola nie pozostawiła mi wyboru, więc musiałem zająć się dokładnie jej dziurką. Posłusznie delektowałem się sokami Oli, liżąc całą powierzchnię mokrego i gorącego wulkanu. Biodra dziewczyny unosiły się do góry w spazmach rozkoszy, zmuszając mnie do szybkiej reakcji, bym uniknął złamania nosa. Nie zaprzestawałem jednak dokładnego pieszczenia łechtaczki. Intensywne i głośne jęki z ust dziewczyny z pewnością były słyszane w sąsiednim mieszkaniu.
Nie zamierzałem jednak jej uspokajać, wręcz przeciwnie, postanowiłem spotęgować jej doznania wkładając palec w pulsującą dziurkę. Wszedł w nią cały bez problemu, ponieważ poziom nawilżenia już dawno osiągnął maksimum. Ruch palcem, podobny do tego, którego używamy by kogoś do siebie przywołać, sprawiał Oli największą rozkosz. Intensywna, zsynchronizowana praca palca i języka po chwili spowodowały, że ręka Oli wbiła się w moją głowę tak mocno, aż sprawiło mi to swojego rodzaju ból, jednak dość przyjemny. Już wiedziałem, co się za chwilę wydarzy; rozchylone usta, intensywnie łaknące powietrza, wydające z siebie głośne, słodkie jęknięcia oraz skurcze cipki na moim palcu zwiastowały nadchodzący orgazm, który, gdy już nadszedł tylko spotęgował te doznania. Ciało Oli, powodowane orgazmem co raz unosiło się do góry i opadało. W trakcie tych uniesień włożyłem ręce pod pośladki dziewczyny, by przysunąć jej cipkę bliżej siebie. Pozwoliło mi to utrzymać ją w miejscu i mogłem na koniec wessać się w łechtaczkę. Niesamowicie unerwiony i wrażliwy po przebytym orgazmie klejnot stał się większy, dzięki czemu, gdy go ssałem Ola po chwili zaczęła przechodzić drugi, jednak już mniej intensywny orgazm.
Gdy w końcu opadliśmy z sił zapytałem „Zmęczyłem Cię?”, na co odpowiedź była krótka, ale było w niej więcej treści niż w całej tej historii: „Zabiłeś. A teraz ja zabiję Ciebie”.
Komentarze (1)
Dywizy! i na początku gdzieś zaimek dużą literą nie są podniecające w zapisie🐝
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania