Melodia trzech światów
Tylko nas dwoje w jednej duszy wciąż śpiewa
Gdy blask gaśnie w dni radosne
Przez muzykę trzech światów zasnąć się nie da
Przychodzi to częściej, czasem krócej nawiedza
Łzy na policzkach czarne z euforii
A ślepe zaułki wyobraźni tylko bardziej nakręca
To tylko łąka zabłąkanych śród chwastów końca
Mknących jak ocean w sztormie
Mimo bólu i żaru też chcieliby dotknąć słońca
A życie pędzi jak krew z żył wolno wylewana
Jeszcze małe cięcie słabe
Pozory niszczy brak deszczu od zachodu do rana
Ze słabością żałość to piękna nijak kolęda
Melodia wciąż znana jeszcze
Lecz labirynty księżycowych słów każą przestać
Patrzy i nie widzi to piosenka w świecie najpiękniejsza
Kto nie patrzy ten słyszy
A duszy trzy światy i każdy w inną ciszy stronę zerka
Komentarze (1)
Misz_6↔Tekst niczym kameralny koncert, na kilka instrumentów. Każdy w innej tonacji trochę, a jednak wspólnej symfonii początek wplatają, która na trzy światy, we wnętrzu piosenki zerka, a wszystko splątane różnym brzmieniem, jest:)↔Takie skojarzenie me z twoim wierszem:)↔Pozdrawiam😉:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania