Poprzednie częściMendoza

Mendoza

Piszę ten wiersz na paragonie od jubilera

jest jeszcze ciepły

 

w Mendozie zapalają lampy, drewniane stoliki przyjmują krople deszczu, czerwcowe

 

ciepłe od oddechów, ten na przeciwko

biały człowiek ma rumieńce na twarzy i gładkie dłonie

 

jest ciepły, jak jego sytość i pełne usta

 

żyje by jeść

 

czy je by żyć

 

może zasnę głodna bez czyjegoś uśmiechu

może twarde mięso będzie się trawić

 

całą noc

tak długo aż obudzę się bez pośpiechu

 

poczekaj niedługo zgasną lampy

zamkną drzwi Mendozy

 

dlaczego mamy sobie odmawiać

udawać pragnienie, wystarczy

 

że za ścianą będą się kochać, a na dole robią

grilla, wszyscy są głodni

 

kochają by żyć

 

czy żyją by kochać

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Marzena godzinę temu
    Ech .. to już było. 🙈
  • Marzena godzinę temu
    A może dopiszę dalszą część

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania