Mewki 2
(zabawa monorymami)
Choć teren był rozległy,
wszystkie mewki w krąg legły,
na potęgę się lęgły.
Przy jajeczkach zaległy,
później piskląt swych strzegły.
Nagle hurmem podbiegły,
ślinki z dzióbków pociekły,
gdyż myśliwy, przebiegły,
był w podchodach swych biegły
tak, że same się zbiegły.
Rzecze mewka: „Nie bierzmy,
tylko w try miga zbieżmy.
Ptak od człeka zależny?
To niedobrze. Nie wierzmy,
uciekajmy, nie leżmy!
Może nas (przykład z dzierzby),
nadziać na pędy wierzby.
Życiem lepiej się cieszmy,
lotki prądom powierzmy…
przejedzeniem nie grzeszmy”.
Na tę mowę więc pierzchły,
otrzepując się z mierzwy,
gdyż on korą z pnia wierzby,
nie ziarnem sypnął. Gdzieżby
takie coś przełknąć, gdzieżby!
Mądrej mewki potężny
wpływ na inne był zbieżny
z ich życia trwaniem. Brzeżny
ląd, choć od fal zależny,
żer dał. Za trud należny.
Lecz Śmieszka, wpierw lubieżna,
do samca: – Sam nie bież na
sam, plaża to nie bieżnia.
Czas już mnie, więc mnie bierz, na
dziś będę twa „zaciężna”.
Komentarze (6)
Nie każdy zna zwyczaje dzierzby, żeby ot tak od niechcenia opisać je w wierszu! Szacun! Pozdrawiam.
Grisza, jeśli się chce uzupełnić wiedzę, to się można doszukać i dowiedzieć. Trzeba tylko... chcieć. Z tym zaś u wielu problem ;)
Również pozdrawiam.
Bardzo zabawna, rymowana opowiastka 😆. Przypomina mi o bliższych oraz dalszych wycieczkach do nadmorskich miast i miasteczek. 🏖️🌊
5, pozdrawiam 😀
Troszkę mnie czasu kosztowała. Ale nic nie ma za darmo ;)
Co do nadmorskich miejscowości, zwłaszcza tych znanych... nasunąłeś mi pomysł. Może coś z tego wyjdzie, biorąc pod uwagę, że mewy mają też zdrobnienie... ;)
Również pozdrawiam :)
Świetna zabawa i dobrze się czyta.5
Sokratesie. lubię się pobawić "słowem polskim". Jak widać - czasem wychodzi z tego, właśnie, dobra zabawa :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania