Miasto bezdomne

To miasto obce,

obce wśród swych ulic,

domu sobie szuka,

szuka człowieka,

 

człowieka wolnego

od więzienia oczekiwań,

od murów co ciepłe bywały,

a przesłaniają już niebo.

 

Dlatego to miasto,

miasto bezdomne,

w tym jednym człowieku zamieszka.

Wleje się w niego w całości

 

razem

z wieżą kościoła gotową do lotu

daleko od martwic cierpienia.

Odlecą razem na dziękczynnej parze

pachnącej kadzidłem wieczoru,

człowiek, miasto i kościół.

 

Miasto

zyska kolory niebywałe, nowe,

nowe aż do wzruszenia

pokrywy studzienki ściekowej

i innych detali.

 

A cisza tego kościoła

z brązu będzie odlana,

brązu skóry człowieka,

człowieka który szczęście

potrafi znaleźć w śmietniku.

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (27)

  • MartynaM 17.07.2022
    A wiesz, że nie piśz
  • MartynaM 17.07.2022
    Sorry, a wiesz że nie piszesz z natchnienia, tylko klecisz na ilość, jak DD.
    To żadna sztuka, trzeba na wenę poczekać i wtedy jest poezja.
  • Pobóg Welebor 17.07.2022
    To są w większości stare texty, nie piszę na bieżąco. Z tego jestem bardzo zadowolony akurat. Dzięki za koment ?
  • MartynaM 17.07.2022
    Pobóg Welebor, Narrator się chyba w Tobie zakochał... te serca, dobrze że nie złamane...?
  • Pobóg Welebor 17.07.2022
    MartynaM Ha ha, spodobało Mu się pismo obrazkowe, I love it chciał powiedzieć ?
  • Narrator 17.07.2022
    ?
  • Pobóg Welebor 17.07.2022
    ?
    Czytam Całą jaskrawość. Bardzo podoba mi się to o genialnym dziecku, którego ludzie nie budzą w sobie, i ciągle wierzą w ten najgłupszy z przesądów – nicość. Fakt, że Stachura potem pisze, że o śmierci myśli niestannie. Ktoś jeszcze tak powiedział, czy nie Żuławski? Nie rozumiem tego. Fakt, że "wszystko" się straci, ale czyli co? Znałem kogoś, kto rzekomo pamiętał przeszłe wcielenia, m. in. na Marsie. Znam też kogoś, kto nie chce się odradzać, woli Nicość. Tylko że On ją pojmuje właśnie tak, z dużej litery...
    Pozdrawiam ?
  • Narrator 17.07.2022
    Pobóg Welebor

    Stachura przeżywał życie aż do bólu, a może i bardziej, dlatego powtarza się w jego książkach motyw samobójstwa.

    Osobiście uważam, że przeceniamy życie, bo w chwili śmierci gaśnie w nas świadomość tego, co utraciliśmy i nic nie ma już znaczenia. Ale właśnie dlatego instynkt życia nie pozwala nam się zabić w łatwy sposób.

    Powyższy wiersz robi wrażenie; najbardziej podoba mi się ostatnia strofa, którą pozwolę sobie przytoczyć:

    A cisza tego kościoła
    z brązu będzie odlana,
    brązu skóry człowieka,
    człowieka który szczęście
    potrafi znaleźć w śmietniku.

    Pięć wersów zawiera wiele prawdy, do tego pięknie wyrażonej. Ktoś powiedział: „muzyka to jest cisza, w której słychać dźwięki, a tutaj ciszą jest dźwięk dzwonu odlanego z brązu, mającego ludzką duszę. Szczęście jest ukryte w rzeczach pospolitych i niepozornych: jeśli nie znajdziesz go w śmietniku, nie znajdziesz go nigdzie.

    Pozdrawiam serdecznie. ?☺️
  • Pobóg Welebor 17.07.2022
    Narrator : Jakże pięknie powiedziane, "szczęście jest ukryte w rzeczach pospolitych i niepozornych: jeśli nie znajdziesz go w śmietniku, nie znajdziesz go nigdzie" ?
  • Narrator 18.07.2022
    Pobóg Welebor

    Jeszcze jedna refleksja wywołana tym wierszem: przeczytaj Tołstoja, ten fragment gdzie pięknie opisał Moskwę po zajęciu przez żołdaków Napoleona, porównując miasto do opuszczonego ula.
  • Pobóg Welebor 18.07.2022
    Narrator OK, tak uczynię. Dzięki ?
  • Angela 17.07.2022
    "miasto bezdomne,
    w tym jednym człowieku zamieszka." - to mi się szczególnie spodobało i tak się jakoś, może bez sensu,
    nasunęło stwierdzenie: tam dom twój, gdzie serce twoje.
  • Pobóg Welebor 17.07.2022
    Dzięki. Myślę sobie, że to bardzo trafne, co Ci się nasunęło. Z tego wynika, że to zwykli ludzie są naprawdę bezdomni, w dużej części, jako chcący być zawsze gdzie, i kiedy indziej.
    Pozdrawiam ?
  • Trzy Cztery 17.07.2022
    Człowiek, miasto i kościół.

    Ten Twój wers od razu przywołał wspomnienie słynnego manifestu autorstwa Tadeusza Peipera:

    „Miasto, masa, maszyna”.

    "Dojrzeć w wystawach sklepowych piękno równe pięknu kaplic katedralnych. Dojrzeć w srebrnych połyskach, płynących po szynach tramwajowych, piękno rywalizujące ze słońcem rozpryskanym na czole fali rzecznej. W nowocześnie i umiejętnie ubranej kobiecie śpieszącej trotuarem podziwiać motyla, jakiego nie umiałaby stworzyć natura. W płynnej jeździe automobilu widzieć tę samą słodycz, co w linii opadającego ptaka".

    Miasto, które - pozornie? - nie ma domu "w przyrodzie", a jednak jest żywym, pragnie zamieszkać w kościele, którym jest człowiek o skórze koloru "pokrywy studzienki ściekowej/ i innych detali".

    Miasto - jako śmietnik. Wyklęte. Wykluczone.
    I człowiek - śmieć. Bo tak niektórzy nazywają bezdomnych.

    Wiersz, którego nie da się opisać ani streścić, a zmuszonym się jest bardzo go odczuć.
  • Pobóg Welebor 17.07.2022
    Jakże rozpromieniłem się, czytając ten wyjątek z mojego ulubionego Peipera ?
    Dziękuję. Napisałem po wizycie w "obcym mieście"...
    Zdjęcie kościoła wysłałem znajomej, i Ona powiedziała, że on jest gotowy do odlotu ?
    Kłaniam się ?
  • Trzy Cztery 17.07.2022
    Pobóg Welebor, kościół jako maszyna - latająca:)
  • Marek Żak 17.07.2022
    U Ciebie miasto i jego części, wiec domy, tramwaje są w pełni ożywione i na równi z ludźmi. Jak piszesz, człowiek nie mieszka w mieście, tylko miasto mieszka w nim i to jest Twój patent na rzeczywistość. Wcale w tym mieście nie musisz mieszkać, jak masz je w sobie. Co do szczęścia, nie ma go w śmietniku, tylko w Tobie, a jak je masz, to przedmioty są dla niego zbędne. Pozdrawiam i piątkę zostawiam:)
  • Pobóg Welebor 17.07.2022
    Wiesz, śnił mi się przez lata Nowy Jork w którym byłem kilka dni kiedyś. Już mi się nie śni, bo jak piszesz mam go w sobie, czuję się teraz tak wolny jak tam. Ale to zabrało trochę czasu.
    Pozdrawiam ?
  • Marek Żak 17.07.2022
    Pobóg Welebor Byłem kilka razy, ale tylko po kilka dni. Niesamowite zupełnie, pędzące miasto. Do dzisiaj mnie fascynuje, a lubię oglądać filmy z NYC w tle. M.
  • Anyż 17.07.2022
    ?
  • Pobóg Welebor 18.07.2022
    ?
  • słone paluszki 18.07.2022
    Wirtuozerski!
  • Pobóg Welebor 18.07.2022
    Tak myślisz? Bardzo miło słyszeć, dziękuję ?
  • 00.00 22.07.2022
    Nie odleciałabym z Kościołem, ale wiersz ma to coś, czym jest lokum bez człowieka, a natura wszystkim.
    Refleksyjnie, czuć tą pustkę, ściana, człowiek, wiara.
    ?
  • Pobóg Welebor 22.07.2022
    Dzięki za ślad ?
    Ja lubię kościoły. Kojarzą mi się dobrze, z ciszą.
    Pozdrawiam ?
  • 00.00 22.07.2022
    Pobóg Welebor W kościele jest wieczny ruch, nie to co na cmentarzu. Wolę cmentarze z grobową ciszą.
  • Pobóg Welebor 22.07.2022
    00.00 na cmentarzach też jest ruch. Są kościoły, gdzie między mszami są dwie osoby na całe wielkie wnętrze... Ale mi chodzi głównie o kościół na zewnątrz, bo nie bardzo mam powód wchodzić... Taka niepotrzebna, wielka budowla jest jak piramida absurdalna, i to jest w niej piękne. Oczywiście, nie w każdym kościele Bóg mieszka... Byłem w katedrze w Toruniu jakiś czas temu, i były może dwie osoby.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania