Miasto moje
Dawno nie było, ale oto wracają - z serii eksperymenty z formą!
Miłej lektury!
Mój brzuch jest jak miasto
I to nie takie ładne futurystyczne
To jest cholerne Rio de Janeiro
Z kilometrami slumsów dookoła
Zbliża się już lato gorące
Więc czas jak co roku zresztą
Zająć się tępieniem przedmieść
Wypalaniem tych glinianych chat
Odciąć ich od pożywienia
Eksterminować całą ludność
Wyrzucić bez żadnej litości
Puścić cały ten teren z dymem
Aby znów na okres letni
Wyglądać jak młody bóg
(Póki co to niestety Dionizos
Celem jest przynajmniej Hefajstos)
Jak jedno z tych miast
Opisywanych przez futurystów
Niekoniecznie przez Dicka
Komentarze (13)
Wow. Genialne! Ogromnie mi się spodobał :) Muszę pokazać koleżance :) Wielkie 5 :)
Billie Ach, doprawdy? Szczerze powiedziawszy gotowy byłem już na lincz całkowity za ten tekst :D Ale jak Ci się spodobał, to bardzo się cieszę :) Dzięki bardzo!
Szymon Szczechowicz, żaden lincz. Te porównanie :) :) jestem pod wrażeniem i tak sobie pod nim zostanę :)
Billie dobrze więc, nie będę Cię spod niego wyciągał siłą! Nawet zachęcę do pozostania! :)
5:)
Dziękuję :)
Zabawnie, ciekawie, wesoło. Nic nie zgrzytało, nic nie trzeszczało. 5 :)
Bardzo mi miło, dziękuję :)
Jak tak o tym u Ciebie czytam,to chyba też muszę zabrać się za eksterminację. Dzięki za przypomnienie :/ 5
Eksterminacja dobra rzecz :D Przynajmniej w tym wymiarze... Dzięki! :)
Heh... Umarłam po pierwszej zwrotce :D Zabawnie ci wyszło. Więc zostawię pińć.
-Beznadzieja-
Oj, a czemu taka dziwna Beznadzieja? Dziękuję bardzo! :)
Szymon Szczechowicz Znowu zapominałam hasła. Czasem brakuje mi do siebie słów :/
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania