miasto od nowa

w zasadzie w tym mieście nic się nie zmienia

nawet na rynku

 

dwie strzeliste wieże dalej przekłuwają niebo

jak dwie szpilki zszywają poszarpane chmury

 

słońce oświetla blade kamienice

aby szary kurz zmienił kolor na mniej posępny

 

może kroki stają się bardziej łagodne

miękkie i posuwiste jak w tańcu

kiedy podczas hejnału

nuty wplatają się w płowe warkocze kwiaciarek

 

w tym mieście pośród maszkaronów

życie się rodzi w rytmie starej dorożki

zmęczone konie okrążają Sukiennice

 

a jednak cisza odeszła gdzieś zapomniana

tłum ludzi tętni gwarem

wąskimi ulicami gołębie roznoszą listy

 

rodząca się miłość przysiada cicho na Plantach

na skrzypiących ławkach plączą się dziewicze

pocałunki

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Dusza_boli godzinę temu
    Twój Kraków jest zarówno realny i magiczny. Świetnie to uchwyciłaś.
  • Bernadetta12345 godzinę temu
    Starałam się oddać atmosferę… no i miasto niepowtarzalne ☺️
  • Sucre godzinę temu
    No, ten wiersz dużo lepszy od wczorajszego, da się zawiesić oko na temacie.
  • Bernadetta12345 godzinę temu
    Sucre obydwa są liryką opisową i w takich kategoriach powinny być oceniane

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania