miasto od nowa
w zasadzie w tym mieście nic się nie zmienia
nawet na rynku
dwie strzeliste wieże dalej przekłuwają niebo
jak dwie szpilki zszywają poszarpane chmury
słońce oświetla blade kamienice
aby szary kurz zmienił kolor na mniej posępny
może kroki stają się bardziej łagodne
miękkie i posuwiste jak w tańcu
kiedy podczas hejnału
nuty wplatają się w płowe warkocze kwiaciarek
w tym mieście pośród maszkaronów
życie się rodzi w rytmie starej dorożki
zmęczone konie okrążają Sukiennice
a jednak cisza odeszła gdzieś zapomniana
tłum ludzi tętni gwarem
wąskimi ulicami gołębie roznoszą listy
rodząca się miłość przysiada cicho na Plantach
na skrzypiących ławkach plączą się dziewicze
pocałunki
Komentarze (4)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania