miasto od nowa

w zasadzie w tym mieście nic się nie zmienia

nawet na rynku

 

dwie strzeliste wieże dalej przekłuwają niebo

jak dwie szpilki zszywają poszarpane chmury

 

słońce oświetla blade kamienice

aby szary kurz zmienił kolor na mniej posępny

 

może kroki stają się bardziej łagodne

miękkie i posuwiste jak w tańcu

kiedy podczas hejnału

nuty wplatają się w płowe warkocze kwiaciarek

 

w tym mieście pośród maszkaronów

życie się rodzi w rytmie starej dorożki

zmęczone konie okrążają Sukiennice

 

a jednak cisza odeszła gdzieś zapomniana

tłum ludzi tętni gwarem

wąskimi ulicami gołębie roznoszą listy

 

rodząca się miłość przysiada cicho na Plantach

na skrzypiących ławkach plączą się dziewicze

pocałunki

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 13

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Dusza_boli 2 miesiące temu

    Twój Kraków jest zarówno realny i magiczny. Świetnie to uchwyciłaś.

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Starałam się oddać atmosferę… no i miasto niepowtarzalne ☺️

  • Sucre 2 miesiące temu

    No, ten wiersz dużo lepszy od wczorajszego, da się zawiesić oko na temacie.

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Sucre obydwa są liryką opisową i w takich kategoriach powinny być oceniane

  • ireneo 2 miesiące temu

    Żeromski lepiej nie namalowałby krakowskiego rynku. Zbyt nieśmiałe onomatopeje. hciałbym posłuchać starej dorożki i trzepotu spłoszonych gołębich skrzydeł. Znaczy się warto poczytać:)

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Ireneo dziękuję 😊też trochę mi tu jeszcze czegoś zabrakło… czegoś nieuchwytnego. Być może kiedyś go jeszcze poprawię od strony obrazowania… tak aby gołębie jeszcze raz zatrzepotały skrzydłami a przechodnie odruchowo podnieśli głowy☺️może nad miastem przyprószy szarością więcej…

  • Sucre 2 miesiące temu

    Przeczytałem ponownie i podtrzymuję, że to jest ładny wiersz, zapadający w pamięć.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania