Między

Pomiędzy nocą a świtem bez dnia ,

Szukałam siebie choć nie wiedząc jak.

Wiatr niósł pytania przez srebrzysty pył,

Czy można znaleźć świat co zawsze mi się śnił?

Aż pewnej nocy wśród gwiezdnych dróg

Stanęło drzewo, stare niczym Bóg.

Spojrzało okiem złotym niby blask

I szepnęło cicho: „Nie bój się już tak.”

„Bo równowaga nie mieszka wśród ciszy,

Lecz w sercu, które własny oddech słyszy.

 

Nie uciekaj przed burzą ani łzą

Nawet chaos kiedyś stanie się mgłą.

Więc idę dalej przez Mniru sen.

Choć świat mnie goni

Bo gdzieś głęboko, pod warstwami dnia,

Spokój od dawna mieszka właśnie tam.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Sucre 5 dni temu
    Nie odkryta perełka.
  • Aeliora 5 dni temu
    Dziękuję jest mi niezmiernie miło
    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania