Poprzednie części: Miedzy nami nic nie bylo"- Adam Asnyk
Między
Pomiędzy nocą a świtem bez dnia ,
Szukałam siebie choć nie wiedząc jak.
Wiatr niósł pytania przez srebrzysty pył,
Czy można znaleźć świat co zawsze mi się śnił?
Aż pewnej nocy wśród gwiezdnych dróg
Stanęło drzewo, stare niczym Bóg.
Spojrzało okiem złotym niby blask
I szepnęło cicho: „Nie bój się już tak.”
„Bo równowaga nie mieszka wśród ciszy,
Lecz w sercu, które własny oddech słyszy.
Nie uciekaj przed burzą ani łzą
Nawet chaos kiedyś stanie się mgłą.
Więc idę dalej przez Mniru sen.
Choć świat mnie goni
Bo gdzieś głęboko, pod warstwami dnia,
Spokój od dawna mieszka właśnie tam.
Komentarze (2)
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania