Poprzednie częściMiędzy Niebem a Morzem

Między myślą a dotykiem

​Ciekawe, czy na czułym geście by stanęło,

Czy w tej chwili bicie serca by zniknęło?

Gdybyś dłonią zbadał, jak pulsuje skóra,

Czy rozum by wygrał – ta chłodna natura?

 

​Może w tej ciszy, gdy dłonie się splatają,

Znajdziemy coś więcej, niż ludzie zwykle znają.

Bo ja tylko oddaję to, co sama biorę,

Skrywając pod maską uczucia pokorę.

 

​Namiętność rodzi się z chwili najcichszej,

Gdy tętno drugiego serca słyszysz bliżej.

Gdy każde spojrzenie, każde lekkie drgnienie,

Zmienia dystans w nagłe, mocne pragnienie.

 

​Zanim krew szybciej w żyłach mi popłynie,

Muszę to najpierw pojąć we własnej głębinie.

By dotyk, co ciało tak nagle poruszy,

Odnalazł swą drogę prosto do mej duszy.

 

​Gdy mózg zaleje chemia w czystej formie,

Rozsądek zamilknie w pożądania normie.

To ostateczny dowód, że pojęcie w głowie,

Znalazło w ciele swą pełnię i odpowiedź.

 

​Reakcja – dotykiem chwil malowana,

Od późnego wieczoru do białego rana,

Kompresja uczuć, oddania – cała wierszem wyznana.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • andrew24 godzinę temu
    a życie
    życie się przygląda
    i ... weryfikuje ...
    to co było określone
    ...
    Pozdrawiam serdecznie
    Miłego dnia

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania