Między myślą a dotykiem
Ciekawe, czy na czułym geście by stanęło,
Czy w tej chwili bicie serca by zniknęło?
Gdybyś dłonią zbadał, jak pulsuje skóra,
Czy rozum by wygrał – ta chłodna natura?
Może w tej ciszy, gdy dłonie się splatają,
Znajdziemy coś więcej, niż ludzie zwykle znają.
Bo ja tylko oddaję to, co sama biorę,
Skrywając pod maską uczucia pokorę.
Namiętność rodzi się z chwili najcichszej,
Gdy tętno drugiego serca słyszysz bliżej.
Gdy każde spojrzenie, każde lekkie drgnienie,
Zmienia dystans w nagłe, mocne pragnienie.
Zanim krew szybciej w żyłach mi popłynie,
Muszę to najpierw pojąć we własnej głębinie.
By dotyk, co ciało tak nagle poruszy,
Odnalazł swą drogę prosto do mej duszy.
Gdy mózg zaleje chemia w czystej formie,
Rozsądek zamilknie w pożądania normie.
To ostateczny dowód, że pojęcie w głowie,
Znalazło w ciele swą pełnię i odpowiedź.
Reakcja – dotykiem chwil malowana,
Od późnego wieczoru do białego rana,
Kompresja uczuć, oddania – cała wierszem wyznana.
Komentarze (1)
życie się przygląda
i ... weryfikuje ...
to co było określone
...
Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania