Między obecnością a ciszą

Znów?

*****

Opuszczasz wzrok, lecz widzę go.

Twych oczu blask zaślepia mnie.

Tak karmisz umysł, jak księżyc noc,

jak słońce, co oświetla dzień.

 

Znów nie ma Cię? Nie było Cię?

W głębi odczuwam, że nadal jesteś.

Jak zieleń drzew, jak błękit mórz,

a może woń kwiatów, co koi powietrze.

 

Już nie marzenia burzą mnie,

lecz powiew włosów Twych na wietrze,

który ukazał mi powabnie,

że i Ty trwale będziesz.

 

Nie zawiedź duszy, która rodzi plon,

choć niewidzialny, niczym cichy szept.

Pozostań. Zamień moją krew w nadzieję,

by nie umknęła wraz z powietrzem.

 

Pozostaniesz?

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Aeliora tydzień temu

    Piękny wrażliwy tekst.
    Lubię takie klimaty

  • il cuore tydzień temu

    Zaimki osobowe – jednak nie
    /a może woń kwiatów, co koi powietrze./ – a wiesz, że tutaj mogłoby być: morze?
    l także tańczyło by teges 🍓🐝

  • Sokrates tydzień temu

    Piękna poezja od serca pisana.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania