Między obecnością a ciszą
Znów?
*****
Opuszczasz wzrok, lecz widzę go.
Twych oczu blask zaślepia mnie.
Tak karmisz umysł, jak księżyc noc,
jak słońce, co oświetla dzień.
Znów nie ma Cię? Nie było Cię?
W głębi odczuwam, że nadal jesteś.
Jak zieleń drzew, jak błękit mórz,
a może woń kwiatów, co koi powietrze.
Już nie marzenia burzą mnie,
lecz powiew włosów Twych na wietrze,
który ukazał mi powabnie,
że i Ty trwale będziesz.
Nie zawiedź duszy, która rodzi plon,
choć niewidzialny, niczym cichy szept.
Pozostań. Zamień moją krew w nadzieję,
by nie umknęła wraz z powietrzem.
Pozostaniesz?
Komentarze (3)
Piękny wrażliwy tekst.
Lubię takie klimaty
Zaimki osobowe – jednak nie
/a może woń kwiatów, co koi powietrze./ – a wiesz, że tutaj mogłoby być: morze?
l także tańczyło by teges 🍓🐝
Piękna poezja od serca pisana.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania