pasztet z neofitów
jestem kurwa buntownikiem
albo burakiem pastewnym
klaustrofobia zmusza do biegu
władza we władzy
papier i butelki z benzyną
wypięte dupy
nie odróżnisz narodowca od lewaka
dziury jak dziury
obalają system za paciorki
szósta klepka w pierwszej beczce
czegoś brakuje
dajmy wazelinę mistrzom świata
nic nie szczypię
wszyscy nienawidzą wszystkich
taka zabawa
jeden bóg jebie drugiego boga
przestarzała przyszłość odwraca gilotynę
syntetyczny krzyż i nierdzewne gwoździe
tylko dla innowierców
ostrze wygina się w półksiężyc
zbawca narodu
znaczy wyznawców łupieżem
zmielona wariatka krzyczy
że jestem pustą skorupą
niech i tak będzie
ostracyzm buduje przestrzeń
Komentarze (10)
Odległość pomiędzy Twoją metaforą, a jej znaczeniem jest z reguły dla mnie za duża.
Wyczuwam jakiś bunt i sprzeciw wobec naszego, polskiego grajdołka.
Najbliżej mi do pierwszej strofoidy, ale kiedy zaczyna sie znaczenie łupieżem... :(
musi być trochę zabawnie ;-)
:O
oj tam oj tam
No co? Zesiokowałam się, ciutek ?
A mnie, nie wiedzieć czemu rozśmieszyło. Tak dziab siekierką między oczki.
to jest świetne.
Wszystko i nic :)
Nic jak wszystko ?
Aha : )
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania