Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
MIGAWKI Z KENII – DOKTOR ALBERT
Zabiegałem od kilku miesięcy o spotkanie z nim. Przebijając się przez ścianę formalizmów oraz niedostępną asystentkę doktora ostatecznie – udało się!
Tego dnia, w zaledwie godzinę, sforsowałem szczegółową kontrolę podczas wejścia na jeden z największych uniwersytetów w Kenii. Właściwie byłem już zmęczony procesem dostania się do znanego wykładowcy gdy drzwi jego gabinetu otworzyły się. Energiczny mężczyzna wstał zza biurka. Wysoki, przypominający jaszczurkę, w pełnym garniturze uśmiechnął się. Jego dłonie nie odcinały się znacząco od spodu jasnym kolorem. Dopiero później wyjaśni swoje nieoczywiste pochodzenie. Na wpół Hindus oraz przedstawiciel plemienia Luo. Przez większość życia poszukujący swojej tożsamości ze względu na milczenie swoich rodziców adopcyjnych. A dziś, pięćdziesięciolatek, który jest uosobieniem psychologii pozytywnej Seligmana. TEDx’owy mówca. Przyzwyczajony do roli mentora słucha słabo. Rozmowa jest bardziej wymianą przemówień niczym plemienne uprzejmości w czasie powitania gości.
Opowiedział o schizofrenii dużego miasta gdzie mają miejsce rytualne afrykańskie serdeczności by tuż zaraz doświadczyć eksplozji złości kierowców w korkach Nairobi. Jestem mu wdzięczny za literacki obraz Masaja wspartego jedną nogą na kiju i trzymającego w ręce tomik wierszy Schillera.
Opowiedziałem mu o swojej pracy z ofiarami handlu ludźmi. Postura doktora lekko zgięła się. Wykwintna wełna marynarki błysnęła na podkurczonych ramionach. Jego umysł jest dziś na przeciwległym biegunie ale ciało pamięta dzieciństwo w slamsie.
Doktor Albert i jego piękny umysł tętniący różnorodnym życiem niczym metropolia Nairobi. Tylko czasami poranna warstwa mgły nad miastem przypomina, że jesteśmy wysoko w górach*.
*średnia wysokość miasta Nairobi wynosi 1795 m.n.p.m.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania