Podobało, aż Cię do obserwowanych dodam. I nie kasuj tego proszę, bo szkoda by było - pisz dalej, to świetna rozrywka dla czytających - no może facetów, bo Panie widzę, że średnio oceniły :)
Co to ma być? Pomarańczki, malinki, truskawki, tylko czekać, aż facetowi z majtek banan wyskoczy. Te wszystkie irytujące
spieszczenia typu "nóżki, soczki". Bardzo słabe porno, a przecież o seksie da się pisać w sposób interesujący. Dramat.
No cóż, zapomniałam o tym przeklętym bananie!
Przyznaję. Dramat...
Anonim02.05.2019
Angela, "aż facetowi z majtek banan wyskoczy"
Chcesz umałpić kobietę, która go podejmie? Niech to korniszon będzie, ukażmy odrębność kulturową
Czytałaś Zapiski oficera Armii Czerwonej, S. Piaseckiego (nie szkodzi jeśli nie) - tam banan towarzyszom nie służy, bananem to się nawet wódki nie da zagryzać, tym bardziej jak go octem polać i posolić - oczywiście umyty splasterkowany. Niech będzie swojski korniszon albo ogórek tak zwyczajnie. Wstawek z English się już nie uniknie, bo ludziom leży czuć się jakby z Greenpoint wprost wrócili, ale banananowieć jeszcze może nie mus.
Anonim27.04.2019
A ja się tylko śmiałem! Bo mi to wygląda jak parodia czegoś. Tylko brakuje, aby Luisa zagrał Leslie Nielsen :-) Ale jak dotarłem do końca, to okazało się, że to chyba było na poważnie...
Antoni Grycuk, ale to jest właśnie parodia :D To drugie spotkanie, a ten wyskakuje z "żoną" i wyznaniem miłości. Może mogłam nieco bardziej sparodiować, ale cóż... Już za późno :)
Ja też mam coś z Greckiego Boga, a nawet dwóch. Takie ze mnie skrzyżowanie Hefajstosa z Donizosem.
Ale to się ostatnio modne robi, nawet wśród nordyckich bogów - więc jestem jak najbardziej na czasie.
(jak byłem z wnukami na ENDGAME, to musiałem się odpędzać od łowców autografów)
Tessa A dziękuję bardzo za pozdrowienia, przydadzą się. Piłem do tego używanego przez Ciebie określenia Grecki Bóg, tego jak wyglądam i jak wygląda teraz jedna z postaci z Avengers, ale nie chcę nikomu spoilerować.
Również pozdrawiam :)
Tessa Hardin a raczej Harry Styls… tez czytałam. Moją ulubioną pisarką jest D.C Odesza, , Abi Glines, Isabel Richter itp. powodzenia w szukaniu i czytaniu :)
Nie podnieciłem się, ale było bardzo wesoło. Pisarek, które Panie podają , to nie znam, ale jeśli tak piszą, to chłonąłbym te treści - jednak wątpię, by udało się utrzymać taki poziom przez ileś stron . Podziwiam, podczas lektury się śmiałem. Ale jak czytam komentarze, to nie tylko ja:)
Tessa, Wyszło!!!
Z podniety może w kosmos się nie startuje (to i dobrze - w tym urok, że pikantnie, a nie rozpala - albo ja taki dziwny jestem), ale z uśmiechu, to idzie w odliczanie. Daje radość prawdziwą Twoje pisanie w odczycie. Pióro Ci widać, że nie ciężkim. Dystansu do siebie nie brak - potrafisz, to naginaj dalej.
Anonim01.05.2019
Znaczy - potrafisz i naginaj.
Anonim01.05.2019
PS
Nie obstawiam, że to debiut, ale jeśli, to SZACUN!
Tessa, Za dobrze napisane, jak na debiut, za poprawnie. W ogóle piszesz bardzo poprawnie, nawet w komentarzach - znać że na co dzień masz z pisaniem do czynienia - może tylko na listy odpisujesz, albo szufladę zapełniasz, ale znać, że piszesz.
Pamiętasz pieski z lat 90tych, więc masz swoje wiosny, to nastolatką nie jesteś, to już mogłaś pisać.
yanko wojownik, ale Ty dobrze kombinujesz :) Nastolatką nie jestem, a ten tekst to też nie jest mój debiut.
Anonim01.05.2019
Tessa, "a czemu to nie może być debiut?" - a no właśnie temu, że nie jest :)
Anonim01.05.2019
"Króciutka miniówka obejmuje ciasno moje uda. Ups, chyba zapomniałam założyć majteczek, ale przecież nie są mi potrzebne."
Takie rzeczy rozwalają, a jest ich tu sporo.
Anonim01.05.2019
"Luis unosi idealnie wydepilowaną brew..." Niesamowitość, za niesamowitością. Wg. św. mnie - a nie powstrzymam się, żeby nic nie zasugerować, bo efekt się popsuć może w następstwie...
Po prostu dawaj dalej. Zostaję tutaj pierwszym zdeklarowanym fanem Twoich dzieł - odbiorcą takim.
Anonim01.05.2019
Znaczy ja wiem, że trendy chłopy to się wszędzie golą i brwi depilują też, ale czytać o tym tak, to boskość...
yanko wojownik, i teraz nie wiem, czy traktować Twoje komentarze poważnie czy nie :)
Anonim01.05.2019
Tessa, Ja poważnie zostaję Twoim czytelnikiem i fanem, a jak zniżysz poziom, to mogę przestać Cię czytać i Ci fanować. W takiej, jak tu postaci Twoją literaturę biorę i cieszę się, że za darmo, że nie muszę piracić.
Pozdra.
.
Anonim01.05.2019
PS
To nie jest Twoje naturalne środowisko (wg. mnie), jako pisarki - za duży dystans do treści - się nią bawisz, ale tym bardziej to ciekawe.
Fabuła miała być słaba. Ten tekst to parodia :D Ostatnio wpadło mi w ręce tyle kiepskich książek... Wszystkie o tym samym, źle napisane, z błędami, ale wydane. Nie wiem jakim cudem.
Komentarze (45)
Ohyda. No dobra, powstrzymam się. Ze względu na cień nadziei, że pod spodem leży kpina z porno utożsamianego z miłością od pierwszego spojrzenia.
A skąd nadzieja, że to kpina?
Wrotycz, tak i dlatego ja jestem zdania, że najlepiej to mechanicznie podchodzić. Ale nie, nie ohyda - wesołość. jednak mechanicznie też można.
Tessa, Talent podziwiam, daję najwyższą możliwą ocenę. Szczerze jestem niedosycony. Chętnie więcej dzieł bym skonsumował wprost z radością.
Tessa, z naiwnej wiary.
Yanko, serio Ci się podobało?
Wrotycz :)
Tessa "serio Ci się podobało?"
Podobało, aż Cię do obserwowanych dodam. I nie kasuj tego proszę, bo szkoda by było - pisz dalej, to świetna rozrywka dla czytających - no może facetów, bo Panie widzę, że średnio oceniły :)
Co to ma być? Pomarańczki, malinki, truskawki, tylko czekać, aż facetowi z majtek banan wyskoczy. Te wszystkie irytujące
spieszczenia typu "nóżki, soczki". Bardzo słabe porno, a przecież o seksie da się pisać w sposób interesujący. Dramat.
No cóż, zapomniałam o tym przeklętym bananie!
Przyznaję. Dramat...
Angela, "aż facetowi z majtek banan wyskoczy"
Chcesz umałpić kobietę, która go podejmie? Niech to korniszon będzie, ukażmy odrębność kulturową
Czytałaś Zapiski oficera Armii Czerwonej, S. Piaseckiego (nie szkodzi jeśli nie) - tam banan towarzyszom nie służy, bananem to się nawet wódki nie da zagryzać, tym bardziej jak go octem polać i posolić - oczywiście umyty splasterkowany. Niech będzie swojski korniszon albo ogórek tak zwyczajnie. Wstawek z English się już nie uniknie, bo ludziom leży czuć się jakby z Greenpoint wprost wrócili, ale banananowieć jeszcze może nie mus.
A ja się tylko śmiałem! Bo mi to wygląda jak parodia czegoś. Tylko brakuje, aby Luisa zagrał Leslie Nielsen :-) Ale jak dotarłem do końca, to okazało się, że to chyba było na poważnie...
Śmiech to zdrowie :)
A czemu sądzisz, że to jednak tak na poważnie?
Tessa,
bo w końcówce nie znalazłem nic, co by potwierdziło, że to była parodia. Ostatnie kilka zdań jest zbyt poważne, bez krzty przymrużenia oka.
Antoni Grycuk, ale to jest właśnie parodia :D To drugie spotkanie, a ten wyskakuje z "żoną" i wyznaniem miłości. Może mogłam nieco bardziej sparodiować, ale cóż... Już za późno :)
Ja też mam coś z Greckiego Boga, a nawet dwóch. Takie ze mnie skrzyżowanie Hefajstosa z Donizosem.
Ale to się ostatnio modne robi, nawet wśród nordyckich bogów - więc jestem jak najbardziej na czasie.
(jak byłem z wnukami na ENDGAME, to musiałem się odpędzać od łowców autografów)
Nie mam bladego pojęcia o co Ci chodzi, ale Cię pozdrowię :)
Tessa A dziękuję bardzo za pozdrowienia, przydadzą się. Piłem do tego używanego przez Ciebie określenia Grecki Bóg, tego jak wyglądam i jak wygląda teraz jedna z postaci z Avengers, ale nie chcę nikomu spoilerować.
Również pozdrawiam :)
;D ; D ;D najlepszy utwór po ANNA TOOD.
Anna Todd to moja idolka <3
Tessa Hardin a raczej Harry Styls… tez czytałam. Moją ulubioną pisarką jest D.C Odesza, , Abi Glines, Isabel Richter itp. powodzenia w szukaniu i czytaniu :)
Czytałam Abi, ale o tych dwóch pozostałych nie słyszałam. Sprawdzę :)
Tessa szczęścia życzę... może uda ci się przeczytać. kto wie?
A. Hope.S, niemieckie pisarki i raczej nie uda mi się przeczytać. Obecnie tylko czytam ebooki, a z niemieckim u mnie kiepsko, więc raczej odpuszczę :)
Tessa co za pech.
Nie podnieciłem się, ale było bardzo wesoło. Pisarek, które Panie podają , to nie znam, ale jeśli tak piszą, to chłonąłbym te treści - jednak wątpię, by udało się utrzymać taki poziom przez ileś stron . Podziwiam, podczas lektury się śmiałem. Ale jak czytam komentarze, to nie tylko ja:)
Miało być wesoło :D I cieszę się, że mi wyszło.
Tessa, Wyszło!!!
Z podniety może w kosmos się nie startuje (to i dobrze - w tym urok, że pikantnie, a nie rozpala - albo ja taki dziwny jestem), ale z uśmiechu, to idzie w odliczanie. Daje radość prawdziwą Twoje pisanie w odczycie. Pióro Ci widać, że nie ciężkim. Dystansu do siebie nie brak - potrafisz, to naginaj dalej.
Znaczy - potrafisz i naginaj.
PS
Nie obstawiam, że to debiut, ale jeśli, to SZACUN!
yanko wojownik, a czemu to nie może być debiut?
Tessa, Za dobrze napisane, jak na debiut, za poprawnie. W ogóle piszesz bardzo poprawnie, nawet w komentarzach - znać że na co dzień masz z pisaniem do czynienia - może tylko na listy odpisujesz, albo szufladę zapełniasz, ale znać, że piszesz.
Pamiętasz pieski z lat 90tych, więc masz swoje wiosny, to nastolatką nie jesteś, to już mogłaś pisać.
Można by dalej kombinować....
.
yanko wojownik, ale Ty dobrze kombinujesz :) Nastolatką nie jestem, a ten tekst to też nie jest mój debiut.
Tessa, "a czemu to nie może być debiut?" - a no właśnie temu, że nie jest :)
"Króciutka miniówka obejmuje ciasno moje uda. Ups, chyba zapomniałam założyć majteczek, ale przecież nie są mi potrzebne."
Takie rzeczy rozwalają, a jest ich tu sporo.
"Luis unosi idealnie wydepilowaną brew..." Niesamowitość, za niesamowitością. Wg. św. mnie - a nie powstrzymam się, żeby nic nie zasugerować, bo efekt się popsuć może w następstwie...
Po prostu dawaj dalej. Zostaję tutaj pierwszym zdeklarowanym fanem Twoich dzieł - odbiorcą takim.
Znaczy ja wiem, że trendy chłopy to się wszędzie golą i brwi depilują też, ale czytać o tym tak, to boskość...
yanko wojownik, i teraz nie wiem, czy traktować Twoje komentarze poważnie czy nie :)
Tessa, Ja poważnie zostaję Twoim czytelnikiem i fanem, a jak zniżysz poziom, to mogę przestać Cię czytać i Ci fanować. W takiej, jak tu postaci Twoją literaturę biorę i cieszę się, że za darmo, że nie muszę piracić.
Pozdra.
.
PS
To nie jest Twoje naturalne środowisko (wg. mnie), jako pisarki - za duży dystans do treści - się nią bawisz, ale tym bardziej to ciekawe.
yanko wojownik, naprawdę dobrze kombinujesz! :D
Tessa, No niektóre rzeczy się dostrzega - piszę to ja kiepsko, ale sporo czytywałem... :)
Odważny tekst :) Styl masz bardzo dobry. Widać, że piszesz już od dłuższego czasu. Jeśli chodzi o fabułę to jest słaba.
Pozdrawiam serdecznie :)
Fabuła miała być słaba. Ten tekst to parodia :D Ostatnio wpadło mi w ręce tyle kiepskich książek... Wszystkie o tym samym, źle napisane, z błędami, ale wydane. Nie wiem jakim cudem.
bardzo wytworne :)
Bardzo łagodny komentarz :D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania