Miraż
Miraż
Przymykam oczy
twarz do słońce zwracam
i ciepło poranka łapczywie zagarniam
leniwie się wygrzewam
aż zaczynam widzieć
kolorowe unoszące się bańki
lśniące w słońcu i unoszące się na wietrze
wszystkimi kolorami się mieniące.
8
Skąd się wzięły?
Przecieram zdumione oczy
- po chwili znikają
zatrzymuje wzrok na świeżej majowej trawie
jeszcze kroplami rosy przystrojonej
kwitną już bielą stokrotki
tylko płatki różowieją
mlecze złociście rozświetlają łąkę
niektóre mają już puchowe kule
co jak śnieg wyglądają.
*
Dziewczęta je chętnie zrywają
i biegają rozsiewając delikatny puch
stoję pod kwitnącą topolą
baziami zasypaną
nagle widzę że niektóre poruszają się
kolorowe i włochate
myślę co za dziwo
*
Nagle czuję jak coś spada mi we włosy
i czuję jakiś ruch
- myślę: żyjące bazie?
Strącam-spadają piękne kolorowe
w zielono-żółte paski
i w czerwone kropki
całe owłosione.
*
Dotarło do mnie
- to gąsienice!
Wzdrygnąłem się z zaskoczenia
i obrzydzenia
zadzwonił budzik
otworzyłem oczy ze zdumienia:
to tak późno jest!
12.02.2026 r.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania