Mnie tutaj nie ma
Mnie tutaj nie ma
A tutaj jestem
Oddycham niebem
A nie powietrzem
Dotykam potwora
Bo sobą nie jestem
Dłoń ma wariuje
Gdy nożyk trzyma
I wraz z duszą płacze
Gdy serce odcina
Pełne dziecięcej miłości
Mnie tutaj nie ma
A tutaj jestem
Oddycham niebem
A nie powietrzem
Dotykam potwora
Bo sobą nie jestem
Dłoń ma wariuje
Gdy nożyk trzyma
I wraz z duszą płacze
Gdy serce odcina
Pełne dziecięcej miłości
Komentarze (8)
Ciekawie... :) Nie oceniam, bo może jakbyś się rozwinął z tym przesłaniem więcej, to wtedy, wtedy tak :)
Cieszę się, że znowu się tu pojawiłeś :) oddychanie niebem... Chyba jestem skłonna to polubić
Dobry wiersz, tylko mało, temat wydaje się niewykorzystany. Tyle ode mnie i 4 : )
Ten wiersz aż się prosi o ciąg dalszy.
I szycie, i mniej samonienawiści. I więcej zezwolenia na czyjąśmiłość.
Niemampojecia o co Ci chodzi xD
Zinterpretowałaby to tak, że podmiot musi pożegnać się z dzieciństwem, a nie chce tego robić, ale czy to jest trafna interpretacja? Mnie się podobało i dam 5 :)
Ciekawy tekst, można go zinterpretować na wiele różnych sposobów. Po pierwszym odczytaniu miałam wrażenie, że podmiot jest oprawcą, który bawi się w przysłowiowego "chowanego", co wnioskowałabym po pierwszych wersach. Prawdopodobnie zamordował kiedyś dziecko, które mu ufało, może nawet kochało, a on sam z wyrzutów sumienia ukrócił swoje życie, stąd to symboliczne oddychanie niebem jako śmierć. Oczywiście to tylko takie moje gdybanie, ale mam nadzieję, że Cię nie wystraszyłam, bo moje interpretacje często zupełnie odbiegają od zwyczajnego myślenia :) Zostawiam 5.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania