Moja choinka
Mógłbym napisać zupełnie inne słowa o choince, opowiedzieć o ciepłym blasku świeczek elektrycznych, cukierkach, serpentynach i anielskich włosach….
Pamiętam, że łańcuchy z kolorowego papieru na podłodze kleiliśmy gumą arabską, a światełka w witrynach sklepowych odstraszały szarugi i deszcze…
Te wspomnienia i obrazy mógłbym przywołać… Właściwie już to zrobiłem
I nie napiszę na ten temat ani słowa więcej…
- - -
Może powinienem raczej powiedzieć, że nasze choinki zawsze umierały młodo, a my niezmiennie je opłakiwaliśmy i tak mijały kolejne lata….
Na ten temat też już nie napiszę ani słowa więcej…
- - -
Któregoś dnia pójdę do lasu i powędruję najdzikszymi bezdrożami
I będę szedł dalej i dalej, aż zatrzymam się przed młodą choinką
Zatrzymam się w milczeniu...
Będę do Ciebie powracał, leśna choinko, i cieszył się, kiedy aż do samych chmur wyrośniesz
Powrócę w to miejsce w zimowe dni, wiosną i latem
Tak będzie zawsze
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Zamiast komentarza:
Jest takie miejsce w Mazowieckim Parku Krajobrazowym, gdzieś pomiędzy Międzylesiem a Radością, które odwiedzam, kiedy tylko mam trochę czasu. Idę wąską ścieżką z moim ulubionym plecakiem; dochodzę do wysokiej sosny- zawsze zatrzymuję się w tym miejscu na kilkanaście minut lub dłużej; jestem tam prawie w każdą Wigilię i Nowy Rok i tak będzie jeszcze długo; mam nadzieję, że zawsze (bez względu na to, co to słowo znaczy i czy możemy cokolwiek zaplanować na daleką przyszłość...). Idę moją ścieżką i nie szukam wielkiej i wygodnej autostrady. Zatrzymuję się przed Tobą, leśna choinko, tak po prostu cieszę się, że wciąż rośniesz i dobrze sobie radzisz w tym świecie pełnym niepokoju i groźnych wydarzeń; w ten sposób przeżywam moje marzenie, które zachowałem z dzieciństwa, marzenie o choince zawsze pięknej i podziwianej, pełnej światełek i bogatych ozdób... Teraz wiem, że Twoje piękno w lesie, w którym niczego nie zniszczyłem, nie ściąłem żadnego drzewa, jest najwspanialszym prezentem...
Dobrze jest odkryć w sobie jeszcze raz dziecko, a dorosłość jak kostium zostawić w teatralnej garderobie...
PS. Ale marzeń (chyba) nie powinno się realizować...? Niech sobie żyją i żeglują po krainie wyobraźni...
Komentarze (9)
Jakaś ścieżka, łąka gdzieś na peryferiach wielkiego miasta, a dalej zabudowania dawno zamkniętej fabryki, do której wdziera się las kiedyś z tych miejsc wypędzony i skazany na banicję... Niczego nie nazywamy własnym, cieszę się tymi skrawkami przyrody, które przetrwały naszą ekspansję; ja też przychodzę z wielkiego miasta, ale nie uważam tego za powód do dumy... Jestem po prostu skromnym obserwatorem, który kiedyś zupełnie przypadkowo znalazł inne przejścia i dróżki... Z pewnej odległości patrzę na wieżowce dalekiego Śródmieścia, które wyglądają jak złowrogie zbocza górskie... Nie odwracam się od tych obrazów, nie zamykam oczu... Ja po prostu wędruję szlakiem prowadzącym przez bezdroża i wertepy... Ale czy tak jest naprawdę? Mam nadzieję, że tak... Taka wędrówka może trwać zdumiewająco długo...
Wawer!
Moje rejony. Mieszkam na trasie otwockiej.
Obecnie trwa rozpierducha na kolei
za to później będzie pięknie.
Trzym się!
NO!
Pamiętam, że byłem zaskoczony....Zaskoczony? Raczej zrozpaczony, kiedy latem 2018 zobaczyłem, żr wycięto kilkadziesiąt hektaròw lasu, ponieważ tego wymagała budowa obwodnicy Warszawy...A ja nawet samochodu nie mam i nie planuję zakupu...Jeśli już to tylko karoserię zabytkowej Warszawy M20, w której można by postawić dwie ławeczki- chyba niezły pomysł? Świadomie wybieram skromne życie...Tak jak pewien chiński outsider, niejaki pan Li, który spacerował, chociaż nie dotknął drogi, nie dotknął żadnej rośliny ani rzeczy...
Moews ,
trudno wszystkich pogodzić. Jedni narzekają na korki i domagają się
nowych dróg, obwodnic.
Inni znowu rozpaczają nad ściętym drzewem.
Pamiętam jak w Miedzeszynie trwała pod tym względem dyskusja.
Takie życie.
NO!
Starszy Woźny Takie już jest życie...Wiem. niczego nie zmienimy....
gdzie znajdę łysiczkę ?
Diabelskie Muskuły Na Gocławiu lub w ogròdkach na Bielanach
gdzie na Gocławiu ?
Niedaleko pętli autobusowej widziałem, ale również na Utracie i Elsnerowie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania