Tu cię zaskoczę, ta historia jest całkowicie zmyślona. Skoro została odebrana jako prawdziwa oznacza to, iż udało mi się dobrze to przedstawić. Dziękuję :)
oż ty w mordę! cudna historia! :D dobrze, ze przeczytałam komentarze, bo też wzięłam ją za prawdziwą i prawie, że już zaczęłam ci składać gratulacje, jaka ty twarda jesteś ;)
niemniej za wspaniały, poruszający tekst zostawiam ni mniej ni więcej tylko ocenę równającą się cyfrze 5 :D
Ciekawe. Naprawdę fajnie się przeczytało, było jakieś trochę inne, przynajmniej w temacie. Wciągało z każdym zdaniem bardziej, przemyślana droga "życiowa" bohaterki, interesująca, ale również taka jaka faktycznie mogłaby być! Nie czułem żadnej sztuczności, naciągania opowieści, brawo.
"...o tam nie sięgają jego znajomości. Miał stuprocentową rację." - to fajne, podobało mi się w jaki sposób poprowadziłaś ten kawałek, wydawało mu się ( "no to się zdziwi!" ) i ... miał stuprocentową rację! Dobre!
Troszeczkę zabrakło mi takich szczegółów w "trzeciej" części opowieści czyli o nieudanym Tomaszu. Tutaj otrzymałem streszczenie wydarzeń, a nie jak poprzednio, odrobinę uczestnictwa w nich. Odrobinę więcej oczekiwałbym również po jej "samotnym" życiu - aż się prosi aby tam coś o niej opowiedzieć.
No ale to drobnoski - całość, szybciutko wchłónięta !
No tego nie mogę ci darować, bo przez chwile czułem się dumny z siły mojej dedukcji ( :P )... ale tylko chwilę, bo raza uszka opadły, bo wytłumaczyłaś. Be autor, be !
"... jedyna córka spośród czwórki dzieci wysoko postawionego oficera wojskowego, obecnie w stanie spoczynku. Mam trzech braci, ..."
Dziękuję za pozytywny odbiór :) Co do szczegółów jej samotnego życia, więcej można się dowiedzieć z opowiadania ''Dwadzieścia cztery godziny". Zastanawiam się nad pociągnięciem tej historii, ale nie wiem czy warto...
"Tak dobrze czytacie" - przecinek po "tak"
"Żeby było jeszcze ciekawiej każde z nas miało" - przecinek po "ciekawiej"
"a im byłam starsza tym więcej ode mnie wymagał" - przecinek po "starsza"
"kiedy zażądał bym wstąpiła do wojska" - przed "bym"
"że się wyprowadzę przyjął" - przed "przyjął"
"Nie miałam innego wyjścia niż przyzwyczaić się" - w tym wypadku przecinek przed "niż"
"Musiałam dobrnąć do końca kursu jeśli nie dla siebie" - przed "jeśli"
"Wszystko ukatowali razem z tatą" - ukartowali*
"bo nikt inny by mi nie uwierzył jakie miałam" - przecinek po "uwierzył"
"wręcz przeciwnie kocham " - dałabym tutaj myślnik
Dobrze, że to nie Twoja prawdziwa historia :) Nie będę się już powtarzać, ale moje zdanie już wyraziłam w poprzednim tekście sprzed 2 miesięcy :) Zostawiam 4,5 czyli 5.
Komentarze (14)
Bardzo ładnie napisane, miło mi się czytało Twoją historię :) Ten tekst był raczej dość prywatny, ale pięknie dobierałaś słowa. 5
Tu cię zaskoczę, ta historia jest całkowicie zmyślona. Skoro została odebrana jako prawdziwa oznacza to, iż udało mi się dobrze to przedstawić. Dziękuję :)
ausek /// naprawdę ? hahahha toż się dałam nabrać :D Fakt udało Ci się :D Gratluję dobrego opowiadania :)
Zmyślona, czy nie, to jednak wydaje mi się że w straży Pracujesz naprawdę : ) 5
Gdybym nie przeczytała poprzednich komentarzy, też dałabym się nabrać, 5 :)
Dziękuję za komentarze :)
ja pierdole
spoko babka z ciebie :)
podziwiam
ty to masz jaja
oż ty w mordę! cudna historia! :D dobrze, ze przeczytałam komentarze, bo też wzięłam ją za prawdziwą i prawie, że już zaczęłam ci składać gratulacje, jaka ty twarda jesteś ;)
niemniej za wspaniały, poruszający tekst zostawiam ni mniej ni więcej tylko ocenę równającą się cyfrze 5 :D
Ciekawe. Naprawdę fajnie się przeczytało, było jakieś trochę inne, przynajmniej w temacie. Wciągało z każdym zdaniem bardziej, przemyślana droga "życiowa" bohaterki, interesująca, ale również taka jaka faktycznie mogłaby być! Nie czułem żadnej sztuczności, naciągania opowieści, brawo.
"...o tam nie sięgają jego znajomości. Miał stuprocentową rację." - to fajne, podobało mi się w jaki sposób poprowadziłaś ten kawałek, wydawało mu się ( "no to się zdziwi!" ) i ... miał stuprocentową rację! Dobre!
Troszeczkę zabrakło mi takich szczegółów w "trzeciej" części opowieści czyli o nieudanym Tomaszu. Tutaj otrzymałem streszczenie wydarzeń, a nie jak poprzednio, odrobinę uczestnictwa w nich. Odrobinę więcej oczekiwałbym również po jej "samotnym" życiu - aż się prosi aby tam coś o niej opowiedzieć.
No ale to drobnoski - całość, szybciutko wchłónięta !
No tego nie mogę ci darować, bo przez chwile czułem się dumny z siły mojej dedukcji ( :P )... ale tylko chwilę, bo raza uszka opadły, bo wytłumaczyłaś. Be autor, be !
"... jedyna córka spośród czwórki dzieci wysoko postawionego oficera wojskowego, obecnie w stanie spoczynku. Mam trzech braci, ..."
Dziękuję za pozytywny odbiór :) Co do szczegółów jej samotnego życia, więcej można się dowiedzieć z opowiadania ''Dwadzieścia cztery godziny". Zastanawiam się nad pociągnięciem tej historii, ale nie wiem czy warto...
Bardzo przyjemnie i szybko się czytało. Dobrze opowiedziana, rozwinięta historia, nie zanudzała :) 5 się należy
"Tak dobrze czytacie" - przecinek po "tak"
"Żeby było jeszcze ciekawiej każde z nas miało" - przecinek po "ciekawiej"
"a im byłam starsza tym więcej ode mnie wymagał" - przecinek po "starsza"
"kiedy zażądał bym wstąpiła do wojska" - przed "bym"
"że się wyprowadzę przyjął" - przed "przyjął"
"Nie miałam innego wyjścia niż przyzwyczaić się" - w tym wypadku przecinek przed "niż"
"Musiałam dobrnąć do końca kursu jeśli nie dla siebie" - przed "jeśli"
"Wszystko ukatowali razem z tatą" - ukartowali*
"bo nikt inny by mi nie uwierzył jakie miałam" - przecinek po "uwierzył"
"wręcz przeciwnie kocham " - dałabym tutaj myślnik
Dobrze, że to nie Twoja prawdziwa historia :) Nie będę się już powtarzać, ale moje zdanie już wyraziłam w poprzednim tekście sprzed 2 miesięcy :) Zostawiam 4,5 czyli 5.
Jesteś niezastąpiona :) Dziękuję.
Ausek, bez przesady ;) Nie ma sprawy.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania