Moja ojczyzna
Patrzy słońce, patrzy
na Haniny sukienki skraj.
Stoi Hanka i patrzy.
Czy to jest ten kraj?
Gdzie lipa, gdzie brzoza,
gdzie Wisły doliny ślad?
Gdzie morza granatowego brzeg,
gdzie łańcuch gór,
gdzie Giewontu skraj
nie zbiegły się.
A trzeba jeździć
to tu, to tam,
przez cały kraj.
Komentarze (2)
Ryzykowny tytuł, można spodziewać się wszystkiego...
Jakoś wybrnęłaś: /to tu, to tam,/ – czyli wiadomo, że nic i nikt, bo czemu i dlaczego? cały ten bajzel.
Tytuł ryzykowny bardzo, treść już nie, po tytule to można "twa ojczyzna kurwą jest, temu da, temu też, zapłaciłeś bierz co chcesz".
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania